wtorek, 28 kwietnia 2015

sorbet awokado-truskawki!

To chyba najlepszy deser, jaki do tej pory udało mi się przygotować i zjeść. Najlepszy i jednocześnie najprostszy. Idealny na coraz to cieplejsze dni. Domowe lody sorbetowe o smaku truskawek i awokado. Delikatnie słodkie, o gładkiej i aksamitnej konsystencji, do tego naprawdę zdrowe. Idealne, tak! 


SORBET AWOKADO-TRUSKAWKI
Przepis (jedna duża porcja):
1 awokado
miseczka mrożonych truskawek
1 łyżka miodu
Truskawki wsypać do miseczki i odstawić, aż nieco się rozmrożą (około 20minut). Awokado obrać i wydrążyć pestkę. Wrzucić do blendera. Dodać truskawki i miód. Zblendować, aż do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji. Gotowy sorbet przełożyć do szklanki/pucharka. Podawać.

niedziela, 12 kwietnia 2015

ciasteczkowa czekoladowa tarta z budyniem!

Ta tarta to totalna improwizacja i totalny sukces! Powstała z tego, co aktualnie miałam w kuchennych szafkach i lodówce. Czekoladowo ciasteczkowy spód, a do tego waniliowa masa budyniowa. Te dwie warstwy idealnie ze sobą współgrają. Tarta nie wymaga ani pieczenia ani też skomplikowanego procesu tworzenia. Prosto, w miarę szybko i baaaardzo słodko, bardzo smacznie! Spód to kombinacja herbatników i biszkoptów, a masa budyniowa to nic innego, jak aksamitny domowy budyń waniliowy. To co, kto ma ochotę na kawałek (albo trzy!)?



CIASTECZKOWA CZEKOLADOWA TARTA Z BUDYNIEM
Przepis (forma na tartę):
Ciasteczkowy spód:
100 biszkoptów
100g herbatników
2 łyżki gorzkiego kakao
150g masła
Masa budyniowa:
500ml mleka
100g masła
2 żółtka jajka
1/2szkl cukru
ziarenka z 1 laski wanilii
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
+ kakao/biszkopty/herbatniki do posypania wierzchu
Biszkopty i herbatniki umieścić w mikserze. Zmielić na proszek. Wymieszać z kakao. Dodać masło i rozetrzeć za pomocą dłoni. Taką ciasteczkową masą wyłożyć dno tarty. Wstawić do lodówki na około 30 minut.W tym czasie przygotować masę budyniową. Połowę mleka wlać do rondelka, wsypać cukier, zagotować. Pozostałe mleko wymieszać dokładnie z żółtkami, ziarenkami wanilii, mąką pszenną i ziemniaczaną. Dodać do gotującego się mleka, szybko mieszając, aby uniknąć powstania grudek. Chwilę gotować (aż budyń zgęstnieje). Odstawić do ostygnięcia. Miękkie masło utrzeć mikserem na puszystą masę. Dalej miksując, dodawać stopniowo zimny budyń.Gotową masę wyłożyć na schłodzony spód ciasteczkowy. Wierzch posypać kakao oraz pokruszonymi biszkoptami i herbatnikami. Wstawić jeszcze do lodówki na około 60 minut. Gotowe. 

sobota, 11 kwietnia 2015

SOBOTA ZE SPEEDCOOK'IEM: śliwkowy koktajl piankowy!

Trzy składniki. Trzy minuty przygotowań. Smak, który więcej niż trzy minuty przyjemności. Ten koktajl to istne mistrzostwo! Zmiksowany serek wiejski z odrobiną mleka tworzy coś, co w konsystencji przypomina puszystą piankę! Dodatek domowej konfitury nadaje tej piance śliwkowy smak. Ja chcę więcej! A Wy?


ŚLIWKOWY KOKTAJL PIANKOWY
/Przygotowany w Speedcook'u/
Przepis (jedna porcja):
1 opakowanie serka wiejskiego
100ml mleka
2 łyżki konfitury śliwkowej (u mnie: domowa)
Wszystkie składniki umieścić w naczyniu miksującym. Nastawić maszynę: obroty 3, czas 30 sekund. Po tym czasie nasz piankowy koktajl jest gotowy. Za pomocą łyżki przelać go do wysokiej szklanki. Podawać.

środa, 8 kwietnia 2015

malinowe serniczki na zimno!

Piekłam sernik i okazało się, że zostało mi nieco twarogu. A w spiżarnii odkryłam domową konfiturę malinową. Z malin tych zeszłorocznych, tych wakacyjnych, z naszego ogródka. A ja tak tęsknię za latem, więc postanowiłam przygotować serniczki w pucharkach, na zimno, malinowe, z biszkoptami, deliaktne i puszyste, niczym chmurka. Takie desery ewidentnie kojarzą mi się z ciepłymi, wakacyjnymi dniami. Więc na przywołanie lata, gdy w kalendarzu wiosna, a na zewnątrz zima - lekki deser, prosty w wykonaniu, zachwyca smakiem. 


MALINOWE SERNICZKI NA ZIMNO
Przepis (dwie porcje):
500g twarogu sernikowego
2 łyżki cukru pudru
100ml wrzątku
6 okrągłych biszkoptów
4 łyżeczki konfitury malinowej
1 opakowanie galaretki malinowej
We wrzątku rozpuścić i lekko ostudzić galaretkę. Twaróg zmiksować z cukrem pudrem. Połączyć z ostudzoną galaretką. Przygotować dwa pucharki: na dno każdego pokruszyć po trzy biszkopty, na biszkoptach rozsmarować po jednej łyżeczce malinowej konfitury. Do pucharków rozlać masę serową. Na wierzch nałożyć jeszcze po łyżeczce konfitury, kulistymi ruchami, tak by powstały wzorki. Wstawić do lodówki na około godzinę.

wtorek, 7 kwietnia 2015

waniliowo-cynamonowe muffiny z herbatnikami!

Kolejna muffinkowa propozycja ode mnie! Pamiętacie te piątkowe, te czekoladowe? Tak naprawdę upiekłam wtedy również jasną wersję, bo ... Bo zdecydować się nie mogłam! I nie mogę się też zdecydować, które są <były> wersją lepszą. Najlepiej sami upieczcie jedne i drugie i oceńcie! Te jasne są delikatnie waniliowe, cynamonowe i też chrupiące, ale tym razem za sprawą herbatników. Mniam! No naprawdę, wyszły obłędne!




WANILIOWO-CYNAMONOWE MUFFINY z herbatnikami
Przepis (12-14 sztuk):
1szkl mąki pszennej
80g herbatników
1/2szkl cukru do wypieków
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100ml mleka
100ml oleju rzepakowego
2 (średnie) jajka
1/2 łyżeczki cynamonu
ziarenka z 1/2 laski wanilii
opakowanie cukru wanilinowego
Piekarnik nagrzać do 180stopni (opcja grzania: termoobieg). Do miski przesiać mąkę. Wymieszać z cukrem, proszkiem do pieczenia i cynamonem. Herbatniki pokruszyć, dodać do suchych składników. W osobnej misce zmiksować jajka z olejem i mlekiem, dodać też ziarenka wanilii. Mokre składniki połączyć z suchymi. Dokładnie wymieszać, aż do uzyskania jednolitej masy. Masę przełożyć do foremek do mufiny (3/4 wysokości). Wstawić do piekarnika. Piec przez około 30minut, aż do "suchego patyczka". Wyjąć i ostudzić. 

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

sernik na spodzie brownies!

Święta, Święta, dalej Święta! A jak Święta ... to sernik! Ale tak naprawde taki sernik można upiec zawsze. Bez względu na okazję lub jej brak, bez wględu na porę roku, na miesiąc, na dzień tygodnia, na porę dnia, na temperaturę za oknem. Taki sernik będzie smakował zawsze! Ciężki i wilgptny, z rodzynkami, na mocno czekoladowym spodzie brownies, wzmocniony delikatnym smakiem domowej konfitury śliwkowej. Czyż to nie brzmi idealnie? Oczywiście, że tak! I smakuje idealnie. Tak powiedział Tata, a On jest prawdziwym smakoszem, jeśli o serniki chodzi. Tak powiedziała Mama, a Ona za sernikami nie przepada, a mimo to przyznała, że ten podbił jej wybredne podniebienie. I zjadła kilka kawałków! Tak więc teraz już chyba nikt z Was nie ma najmniejszych wątpliwości, że ten sernik jak najszybciej musicie upiec, spróbować i sami ocenić? Do dzieła! 



SERNIK NA SPODZIE BROWNIES z konfiturą i rodzynkami
Inspiracja: Moje Wypieki
Przepis (mała tortownica):
Spód brownies:
60g masła
1 (duże) jajko
50g mlecznej czekolady
1/2szkl cukru do wypieków
60g mąki pszennej
Masa serowa:
500g twarogu sernikowego
2 jajka
1 białko
3 łyżki mąki ziemniaczanej
3/4szkl cukru do wypieków
garść rodzynek
1 łyżeczka mąki pszennej
+ konfitura śliwkowa
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (opcja grzania: góra i dół). Przygotować spód. W garnuszku roztopić masło i czekoladę, tak aby powstał głaski sos czekoladowy. Gotowy sos ściągnąć z palnika i odstawić na bok, do ostudzenia. Jajka wbić do miski i ubić z cukrem, na jasną masę. Dodać mąkę, zmiksować. Tortownicę wysmarować odrobiną masła. Na dno wylać masę brownies. Wstawić do piekarnika. Piec przez około 25 minut. Gotowy spód wyjąć z piekarnika i wystudzić. W tym czasie przygotować masę serową. Ser utrzeć z jajkami i białkami. Cały czas ucierając, dodawać stopniowo cukier. Następnie dodać mąkę i zmiksować, aż do uzyskania gładkiej masy. Rodzynki obtoczyć w mące, dodać do masy, wymieszać, już za pomocą łyżki. Ostudzony spód brownies posmarować konfiturą śliwkową. Następnie wylać serową masę, wyrównać. Wstawić do piekarnika nastawionego tym razem na 150 stopni (opcja grzania: termoobieg). Wstawić sernik. Piec przez około 90 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączyć, deliakatnie uchylić drzwiczki i zostawić sernik w środku do ostygnięcia. 

sobota, 4 kwietnia 2015

mazurek z konfiturą, migdałami i bezą!

Wiecie, że jeszcze nigdy w życiu nie piekłam mazurka? Nigdy wcześniej! Naprawdę! Dzisiaj postanowiłam to jednak w końcu zmienić. Nieco się bałam, że coś nie wyjdzie, ale zupełnie niepotrzebnie. Moja wersja mazurka to kruche ciasto, konfitura śliwkowa, płątki migdałów i beza. Świetnie wygląda, a jeszcze lepiej smakuje. Od dzisiaj mazurek to nowy obowiązek w trakcie Świąt Wielkanocnych. Kompletnie nie wiem, jak mogłam tyle czasu zwlekać z pieczeniem tego ciasta! Jestem zachwycona. Domownicy również! Chwalą i zajadają!



MAZUREK Z KONFITURĄ, MIGDAŁAMI I BEZĄ
Inspiracja: www.kwestiasmaku.com
Przepis (jeden mazurek):
Spód:
170g mąki pszennej
80g mąki ziemniaczanej
50g cukru
50g zimnego masła
1 jajko
Beza:
2 białka jajka
100 g cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
+ 400g konfitury śliwkowej
płatki migdałów
Do miski przesiać mąkę pszenną i ziemniaczaną, cukier oraz pokrojone na kawałeczki masło. Rozetrzeć palcami masło z mąką, aż powstanie drobna kruszonka. Dodać jajko i zagnieść ciasto łącząc wszystkie składniki w jednolitą kulę. Ciasto owinąć folią i włożyć do lodówki na około godzinę. Po tym czasie schłodzone ciasto wyjąć z lodówki, odwinąć z folii, wyłożyć nim spód blachy (wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia). Spód podziurkować widelcem. Piekarnik nagrzać do 160 stopni (góra i dół bez termoobiegu). Wstawić blaszkę z ciastem i piec przez 35 minut na lekko złoty kolor. Wyjąć z piekarnika. Przygotować bezę. Piekarnik nagrzać do 180 stopni (góra i dół bez termoobiegu). Białka wbić do miski i ubić mikserem na sztywną pianę. Dodawać cukier, cały czas dokładnie ubijając. Pod koniec dodając mąkę ziemniaczaną. Kruchy spód posmarować marmoladą śliwkową, posypać płatkami migdałów, a następnie wyłożyć bezę (można to zrobić za pomocą rękawa cukierniczego lub po prostu wyłożyć łyżką tworząc fantazyjne fale). Wstawić do piekarnika i piec przez około 15 minut aż beza lekko się zrumieni. Gotowy mazurek wyjąć i ostudzić. Kroić i podawać.

piątek, 3 kwietnia 2015

czekoladowe muffiny z biszkoptami!

Macie ochotę na coś mocno czekoladowego? Na coś delikatnie słodkiego? Chrupiącego? Miękkiego i puszystego? W takim razie mam coś dla Was! To "coś" to obłędne muffiny, które wczoraj wieczorem wyskoczyły z mojego piekarnika, a później powędrowały prosto w dłonie domowników. Raz, dwa, trzy, zjedzone! Taaaaaakie dobre!





CZEKOLADOWE MUFFINY z biszkoptami
Przepis (12-14 sztuk):
1szkl mąki pszennej
100g biszkoptów
1/2szkl cukru do wypieków
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100ml mleka
100ml oleju rzepakowego
2 (średnie) jajka
100g gorzkiej czekolady
2 łyżki naturalnego kakao
Piekarnik nagrzać do 180stopni (opcja grzania: termoobieg). Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Biszkopty pokruszyć. Do miski przesiać mąkę. Wymieszać z cukrem, proszkiem do pieczenia i kakao. Pokruszone biszkopty dodać do suchych składników. W osobnej misce zmiksować jajka z olejem i mlekiem, dodać też rozpuszczoną czekoladę. Mokre składniki połączyć z suchymi. Dokładnie wymieszać, aż do uzyskania jednolitej masy. Masę przełożyć do foremek do mufiny (3/4 wysokości). Wstawić do piekarnika. Piec przez około 30minut, aż do "suchego patyczka". Gotowe muffiny wyjąć z piekarnika i ostudzić.