niedziela, 31 sierpnia 2014

Berlin od kuchni - czas zacząć!

Niektórzy z Was pewnie wiedzą, że już od początku roku starałam się o wyjazd do Berlina w ramach studenckiej wymiany Erasmus. Niektórzy z Was wiedzą też zapewne, że udało mi się pomyślnie przejść rekrutację i już od kilku miesięcy po cichu odliczałam dni, planowałam wyjazd i pobyt w stolicy Niemiec. Wyjazd ciągle wydawał się tak baaardzo odległy, aż tu nagle, stało się. Bilet kupiony. Data wyjazdu jest znana, a kilkanaście dni pewnie minie w zastraszającym tempie. Spokojnie, bloga nie zamierzam opuszczać. Wręcz przeciwnie! Mam zamiar poznać niemiecką kuchnię i dzielić się z Wami wrażeniami. Zanim jednak zjem pierwsze śniadanie w berlińskiej kuchni mojego akademika, póki co robię rozeznanie w niemieckich specjałach. I przez najbliższych kilka dni oczekiwania na wyjazd, podzielę się z Wami tym, co smacznego w niemieckiej kuchni odkryłam, czego będę chciała spróbować, jakich smaków nie mogę się szczególnie doczekać. Zacznę od śniadań. Co takiego jedzą Niemcy z samego rana? Najbardziej spodobała mi się opcja naleśników. I to chyba właśnie one będą moim pierwszym śniadaniem w Berlinie. Pfannkuchen! Chyba wszyscy na całym świecie lubią naleśniki, prawda?

Pfannkuchen to typowo niemieckie naleśniki. Są bardzo podobne do tych naszych, polskich. W Niemczech najczęściej podawane są w wersji słodkiej, z prażonymi jabłkami lub z jabłkowym dżemem. Takie naleśniki to właściwie żadna nowość dla mnie, ale to nawet miła i smaczna niespodzianka, że będąc tak daleko od domu będę mogła przypomnieć sobie jego zapach, jego słodki smak. Bo oczywiście patelnia ląduje w mojej walizce!


[zdjęcie pochodzi z serwisu internetowego: www.winiary.pl]

Jednak takie typowo niemieckie śniadanie wygląda nieco inaczej. Jest proste, składa się z chleba lub bułeczek, smażonych lub gotowanych kiełbasek lub parówek, sera, dżemu lub miodu i müsli albo owsianki. Do tego kawa lub herbata. Właściwie nie różni się więc ono od tego, co zazwyczaj jada się w polskich rodzinach.


[zdjęcie pochodzi z serwisu internetowego: www.turborotfl.com]

kanapka z serową jajecznicą!

Czasem najprostsze połączenia okazują się prawdziwą poezją dla naszych kubków smakowych. Już wiele razy słyszałam opinie zachwalające jajecznicę w połączeniu z serem żółtym. Myślałam: "jakie to proste, a jeszcze nigdy nie próbowałam!" - i w końcu postanowiłam ten pomysł zrealizować w swojej kuchni. Nie myli się ten, kto twierdzi, że jajecznica w duecie z serem żółtym to prawdziwy strzał w dziesiątkę! Twierdzę tak również ja, twierdzą tak również moi domownicy! Spróbowałam jajecznicy z serem żółtym i się rozpłynęłam, dosłownie rozpłynęłam! A później pomyślałam o wypasionej kanapce! Gdyby tak taką jajecznicę zamknąć między dwiemia kromkami chleba? U mnie w domu to tata jest wielkim fanem tego typu kanapek, więc nie zastanawiałam sie długo - przygotowałam dla Niego takie! I co? Zajadał się ze smakiem, a po kanapkach zostały tylko okruszki. 



KANAPKA Z SEROWĄ JAJECZNICĄ
Przepis (jedna kromka - składana):
1 (małe) jajko
4 plasterki sera żółtego
2 kromki chleba pszennego
2 łyżeczki masła 
sól, pieprz (do smaku)
Na patelni rozgrzać jedną łyżeczkę masła. Dwa plasterki sera żółtego pokroić w kostkę. W kubeczku roztrzepać jajko z dodatkiem soli i pieprzu. Masę jajeczną wylać na rozgrzaną patelnię, smażyć jajecznicę na małym ogniu, cały czas mieszając, aż do ścięcia się żółtka i białka. Dodać pokrojone plasterki sera żółtego, trzymać na ogniu jeszcze przez chwilę, aż ser sie rozpuści. Kromki chleba posmarować resztką masła, na jedną z nich nałożyć pozostałe plasterki sera żółtego oraz jajecznicę, przykryć drugą kromką chleba. Podawać.

sobota, 30 sierpnia 2014

SOBOTA ZE SPEEDCOOK'IEM: bananowo-malinowy krem ryżowy!

Ten śniadaniowy krem to taka bananowo-malinowa chmurka ryżowa! Krem jest gęsty, puszysty, delikatny. Mocno malinowy - z domowym sokiem, mocno bananowy. Prawdziwe niebo dla podniebienia! Ach, chcę więcej!



BANANOWO-MALINOWY KREM RYŻOWY
/Przygotowany w Speedcook'u/
Przepis (jedna porcja):
80g ryżu białego
200ml mleka
200ml wody
1 banan
50ml soku malinowego (u mnie: domowy)
W rondleku zagotować wodę i mleko. Wsypać ryż i gotować na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, aż ryż wsiąknie płyny i będzie miękki. Gotowy ryż przełożyć do naczynia miksującego. Dodać sok malinowy oraz połowę banana. Nastawić maszynę: obroty 4, czas 30 sekund. Włączyć. Po tym czasie otrzymamy krem. Gotowy krem ryżowy przełożyć do miseczki. Pozostałą część banana pokroić w kosteczkę i wyłożyć na krem. Podawać.

piątek, 29 sierpnia 2014

bananowo-kukurydziany placek!

Jakie to śniadanie było dobre! A jakie ono było słodziutkie! A nie ma w nim ani grama cukru! Pomyślicie, że to niemożliwe? A jednak! Wszystko za sprawą słodkiego banana i słodkiej kukurydzy. Ten placek to tylko trzy składniki, to samo zrowie, to naturalna słodycz, to ... To placek idealny! Połączenie banana i kukurydzy to strzał w dziesiątkę. Do tego mąka kukurydziana i gotowe. Ach, jeszcze cynamon, bo jak wiecie, jestem cynamonoholiczką, więc i tym razem nie mogło zabraknąć tej przyprawy. Placek spodoba się również osobom będącym na diecie wegańskiej - nie ma w nim bowiem ani jajek, ani mleka. Wszystkim się spodoba, na pewno!





BANANOWO-KUKURYDZIANY PLACEK
Przepis (jedna porcja):
60g mąki kukurydzianej
100g kukurydzy (z puszki)
1 banan
1 łyżeczka cynamonu
kilka kropel oleju z orzechów
Banana zblendować razem z kukurydzą i cynamonem. Wymieszać dokładnie z mąką, tak aby nie było grudek i aby powstała gładka masa. Patelnię natłuścić delikatnie olejem z orzechów. Na rozgrzaną patelnię wyłożyć masę bananowo-kukurydzianą i smażyć placek kilka minut z obu stron, na małym ogniu. Gotowy placek przełożyć na talerz. Posypać jeszcze kukurydzą i cynamonem. Podawać.

czwartek, 28 sierpnia 2014

pszenno-razowe ciasto z nektarynkami!

Uwielbiam piec ciasta mocno cynamonowe! Ten zapach, który w trakcie pieczenia roznosi się po całym domu - nie do opisania! Dzisiejsze ciasto dodatkowo pachnie nektarynkami, jest miękkie i wilgotne. Jest zdrowe - bo mąka razowa, a zamiast cukru - syrop klonowy i miód. Nektarynki można zastąpić również innymi owocami - wedle uznania. Ciasto przypadło do gustu domownikom, na samo wspomnienie wszyscy się oblizują!








PSZENNO-RAZOWE CIASTO Z NEKTARYNKAMI
Przepis (forma do tarty):
200g mąki pszennej razowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
80ml mleka
1 jajko
3 nektarynki
75g masła
100g miodu
1 łyżeczka cynamonu
50g + 2 łyżki syropu klonowego
+ cukier puder (do posypania)
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (opcja grzania: termoobieg). Nektarynki pokroić w kostkę, wymieszać z cynamonem i dwoma łyżkami syropu klonowego. Mąkę przesiać do miski z proszkiem do pieczenia oraz sodą oczyszczoną. W rondelku podgrzać miód z masłem, ostudzić. Do ostudzonego miodu z masłem dodać syrop klonowym, mleko oraz jajko, wymieszać. Mokre składniki dodać stopniowo do suchych, zmiksować, aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Do ciasta dodać nektarynki, zamieszać. Gotową masę przelać do formy (u mnie: silikonowa, w innym przypadku formę należy delikatnie natłuścić). Wstawić do piekarnika i piec przez 20-30min, aż do "suchego patyczką". Ostudzić na kratce. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.


środa, 27 sierpnia 2014

żytnie grzanki z pomidorami w miodzie i rozmarynie!

Były już ogórki w miodzie, przyszedł czas na pomidory! Te warzywa obłędnie smakują w nieco słodszej wersji, ach, palce lizać! Wzbogacone aromatem świeżego rozmarynu, podane na chrupiących grzankach - to śniadanie stało się jednym z lepszych, jakie jadłam. Mało składników, mało pracy, a jakie to dobre!





ŻYTNIE GRZANKI Z POMIDORAMI W MIODZIE I ROZMARYNIE
Przepis (jedna porcja - trzy grzanki):
3 kromki chleba żyniego
1 (duży pomidor)
1 łyżka miodu
2 gałązki świeżego rozmarynu
Kromki chleba podpiec w tosterze. Pomidora umyć, pokroić w plastry. Na patelni rozgrzać miód, dorzucić gałązki rozmarynu, wyłożyć plastry pomidora. Dusić przez kilka minut z obu stron, na małym ogniu, aż pomidory zmiękną, a większość miodu wyparuje. Gotowe pomidory wyłożyć na grzanki. Podawać.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Margaryna Śniadaniowa Bielmar - wyniki konkursu!

Kochani! Czas na wyniki konkursu! Wszystkie Wasze kanapkowe propozycje były niezwykle smaczne, więc wybór miałam naprawdę ciężkie. Niestety mogłam wybrać tylko dwóch zwycięzców, chociaż najchętniej wszystkich bym Was nagrodziła! No dobrze, nie zwlekam dłużej, tylko ogłaszam! Wspomnę jeszcze tylko, że na dane do wysyłki od osób nagrodzonych czekam przez najbliższe trzy dni, mój mail: pannamadzia@gmail.com - to co, gotowi?

la Ola - "Moim ulubionym składnikiem pełnowartościowej kanapki jest...łosoś! Najlepiej grillowany (lub wędzony w wersji na ciepło), hojnie skropiony sokiem z cytryny, muśnięty sosem czosnkowym oraz posypany koperkiem ;) Dzięki niemu kanapka może być naprawdę ciekawa, smaczna oraz pełnowartościowa- dzięki temu, że łosoś zawiera pełnowartościowe białko oraz niezbędne kwasy tłuszczowe omega 3 i omega 6." - jestem totalną fanką łososia, więc nie mogłabym obojętnie przejść obok kanapki z tą pyszną, zdrową rybą! 

Karmel - "Mój ulubiony składnik kanapki na śniadanie to twaróg, taki domowy z prawdziwego mleka. To silne wspomnienie z dzieciństwa i niezapomniany smak do dzisiaj. Kanapki takie jadłam u Babci, a twaróg dodatkowo polany był swojskim miodem. Ule stały w ogrodzie więc ten złoty skarb mieliśmy na wyciągnięcie ręki. To właściwie moje dwa ulubione składniki!" - kanapka z twarogiem i miodem to również mój smak dzieciństwa, smak wakacji u babci i dziadka!

waniliowe płatki ryżowe z malinami i jeżynami!

Lubię późne sierpniowe dni między innymi za słodkie maliny i lekko kwaskowate jeżyny zerwane o poranku, prosto z krzaczka, we własnym ogródku. Bo chociaż jesień już coraz mocniej nam o sobie przypomina (a mnie to bardzo cieszy!), to dzięki owocowym słodkościom można poczuć, że mimo wszystko mamy jeszcze lato. 




WANILIOWE PŁATKI RYŻOWE Z MALINAMI I JEŻYNAMI
Przepis (jedna porcja):
4 łyżki płatków ryżowych
150ml mleka
garść malin
garść jeżyn
2 łyżki syropu waniliowego
Mleko razem z syropem waniliowym wlać do rondelka, zagotować. Zmniejszyć ogień, wsypać płatki ryżowe, gotować na małym ogniu, cały czas mieszając, aż do zgęstnienia. Pod koniec dodać maliny i jeżyny. Gotowe płatki przełożyć do miseczki. Udekorować owocami. Podawać.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

omlet z masłem słonecznikowym i pastą groszkowo-jabłkową!

Leniwy, poniedziałkowy poranek? Gdy jest się studentem to jak najbardziej możliwe. Dlatego korzystam. Przy patelni nie stałam już naprawdę dawno, dlatego dzisiejsze smażenie omleta przypomniało mi, jak bardzo to lubię. Dzisiejsze śniadanie to mieszanka smaków. Zielony groszek i słodkie jabłko w połączeniu ze słonym masłem orzechowym, całość dopełniona jajecznym omletem. Wierzcie mi, jakie to dobre! Albo mam lepszy pomysł - nie wierzcie mi na słowo, przygotujcie takiego omleta i przekonajcie się na własnym podniebieniu! 




OMLET Z MASŁEM SŁONECZNIKOWYM I PASTĄ GROSZEK-JABŁKO
Przepis (jedna porcja):
2 jajka
sól, pieprz
1/2 jabłka
100g groszku konserwowego
2 łyżki masła słonecznikowego (u mnie: domowe)
Jajka wbić do miski, roztrzepać, doprawić solą i pieprzem. Smażyć na rozgrzanej patelni, aż do ścięcia się masy jajecznej (u mnie: patelnia teflonowa, w innym przypadku patelnię należy natłuścić - masłem/olejem). Przygotować pastę: groszek zmiksować z jabłkiem, dodatkiem soli i pieprzu. Gotowego omleta przełożyć na talerz. Na omleta wyłożyć pastę z groszku i jabłka oraz masło słonecznikowego. Podawać.

piątek, 22 sierpnia 2014

cynamonowo-słonecznikowa cukinia w jajku!

Cukinia w jajku. Ale nie taka zwykła, o nie! Z dodatkiem cynamonu i masła słonecznikowego (domowego, tutaj znajdziecie na masło przepis). Taka trochę jajecznica, ale nie do końca - ilość cukinii znacznie przeważa nad ilością jajka. Masło słonecznikowe i cynamon tworzą oryginalne doznania smakowe, w połączeniu cukinii i jajka - wiem, z pozoru może się to wydawać dość odważną propozycją, ale naprawdę wartą spróbowania. Moje kubki smakowe totalnie oszalały! Mam nadzieję, że i Wy skusicie się na to danie, zróbcie to koniecznie!





CYNAMONOWO-SŁONECZNIKOWA CUKINIA W JAJKU
Przepis (jedna porcja):
1 cukinia
2 jajka
szczypta cynamonu
1 łyżka masła słonecznikowego (u mnie: domowe)
Cukinię umyć i pokroić w grubsze plastry. W miseczce roztrzepać jajka z dodatkiem cynamonu. Na patelnii rozgrzać jedną łyżkę masła słonecznikowego, wrzucić plastry cukinii, chwilkę podsmażać. Wlać masę jajeczną. Smażyć, co jakiś czas mieszając, aż do ścięcia. Gotową cukinię w jajku przełożyć na talerz. Podawać.

czwartek, 21 sierpnia 2014

razowe ciasto waniliowe z konfiturą morelową i pestkami dynii!

Najlepsze pieczenie to nocne pieczenie! Ale wiecie co? To poranne też daje radę! Szczególnie jeśli noc nieprzespana. Na poranny ból głowy zamiast łykać tabletkę - ucieram ciasto. Mieszam składaniki, mieszam smaki, wstawiam do piekarnika, wdycham zapach, który unosi się po całym domu, zapach wanilii, moreli, pestek dynii. Zapach, który pozwala zapomnieć o bolącej głowie, przypomina, że zbliża się moja ulubiona pora roku. Zapach, a później smak. CIasto jeszcze ciepłe, jeszcze parzy w język, ale przecież takie smakuje najlepiej. 






RAZOWE CIASTO Z KONFITURĄ MORELOWĄ I PESTKAMI DYNI
Przepis (tortownica 26cm):
3szkl mąki pszennej razowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
2 łyżki syropu waniliowego
ziarenka z 1/2 laski wanilii
1,5szkl cukru trzcinowego
1szkl śmietany 12%
200g masła
3 (duże) jajka
garść pestek dynii
konfitura morelowa (u mnie: domowa)
+ olej z pestek dynii (do wysmarowania formy)
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (opcja grzania: termoobieg). W misce przesiać mąkę, proszek do pieczenia oraz sól. W osobnej misce, za pomocą miksera, utrzeć masło z cukrem na puszystą, jasną masę. Dodać syrop waniliowy i ziarenka wanilii, zmiksować. Wbijać jajka, jedno po drugim, ucierając po każdym dodaniu. Na koniec dodać śmietanę i zmiksować całość raz jeszcze. Do ciasta dodać suche składniki i wymieszać delikatnie szpatułką, do połączenia wszystkich składników. Tortownicę wysmarować olejem z pestek dynii. Do formy przełożyć ciasto, wyrównać. Na wierzchu rozsmarować konfiturę morelową, posypać pestkami dynii. Wstawić do piekarnika i piec przez 60-70 minut, aż do "suchego patyczka". Wystudzić w formie, a następnie na kratce.