czwartek, 30 stycznia 2014

warsztaty z gwiazdą MasterChef!

Czasem tak niewiele trzeba, aby wydarzyło się coś naprawdę wielkiego. Jeśli jeszcze dwa miesiące temu ktoś by mi powiedział, że wezmę udział w warsztatach z Charles'em Daigneault - uwierzyłabym, jasne. Ale gdyby ten sam ktoś powiedziałby, że je zorganizuję - nie ma mowy! A jednak zorganizowałam. Razem z moją znajomą, która właściwie zapoczątkowała całą tą szaloną akcję. Jedno zdanie, jedna wiadomość, jeden telefon, "organizujemy warsztaty!". I chociaż początkowo myślałyśmy, że organizacja takich warsztatów pójdzie zdecydowanie łatwiej, a później momentami same nie wierzyłyśmy w powodzenie naszego planu to koniec końców wszystko się udało! Było smacznie, było wesoło, co zresztą widać po zdjęciach i naszych szerokich uśmiechach. Charles to wspaniały człowiek, który zaraża optymizmem, miłością i pasją do gotowania. Na warsztatach pokazał nam, co dobrego można zrobić z kurczaka, nauczył nas porządnie ostrzyć noże i ... I pozwolił nam założyć swojego "fartucha"! Kto nie był, niech żałuje! Oby więcej takich dni.




(zdjęcia autorstwa Justyny z "Popłyń z Wisłą")

środa, 29 stycznia 2014

bananowo-kokosowy krem twarożkowy!

Biało za oknem. Biało i zimno. Dlatego na śniadanie wyjątkowy krem. Rozgrzewający. Naturalnie słodki, gęsty i kremowy. Miksując wszystkie składniki, umieszczając je w rondelku i podgrzewając, nie myślałam, że zjem dzisiaj, aż tak dobre śniadanie. Wspaniałe w smaku, a przy tym szybkie i banalnie proste w wykonaniu, bo biorąc pod uwagę natłok spraw do załatwienia, na pracochłonne śniadania nie mam ostatnio czasu.


BANANOWO-KOKOSOWY KREM twarożkowy
Przepis (jedna porcja):
1 (duży) banan
250g sera białego
1 łyżka oleju kokosowego
garść suszonego kokosa 
Banana obrać, pokroić w plasterki. Zmiksować na gładką masę razem z serem białym i olejem kokosowym. Tak przygotowany twarożek podgrzać. Przełożyć do kokilki. Udekorować suszonym kokosem. Podawać. 

sobota, 25 stycznia 2014

SOBOTA ZE SPEEDCOOK'IEM: czekoladowe muffiny z chilli!

Kiedyś bardzo się obawiałam tego połączenia. Czekolada i chilli, to naprawdę może dobrze smakować?! Może! Oczywiście, że tak! Najpierw była gorąca czekolada, później taka w tabliczce, w końcu połączenie czekolady z chilli wylądowało w mojej porannej, śniadaniowej miseczce, a teraz przyszedł czas na muffiny! Słodko-pikantne. Wyjątkowe. I to nie tylko ze względu na smak, ale na swoje "przeznaczenie". Kto śledzi mojego bloga na facebook'u, ten wie, że razem z koleżanką organizujemy warsztaty z gwiazdą programu MasterChef: Charl'iem Daigneault! I właśnie dzisiaj nadszedł ich czas. Trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło dobrze! Krakowscy (i nie tylko) studenci gotują dzisiaj z Charlie'm! Będzie pracowicie! Będzie smacznie! Oczywiście, niebawem, spodziewajcie się na blogu relacji z dzisiejszego francusko-polskiego popołudnia!




CZEKOLADOWE MUFFINY Z CHILLI
/Przygotowane w Speedcook'u/
Przepis (16 muffinek):
300g mąki pszennej
2 jajka
100g masła
250ml mleka
1/4 łyżeczki soli
2 łyżki gorzkiego kakao
100g gorzkiej czekolady
1 łyżeczka proszku do pieczenia
200g cukru drobnego do wypieków
1/2 opakowania cukru wanilinowego
1 łyżeczka chilli (w proszku)
1 łyżeczka słodkiej papryki (w proszku)
Czekoladę i masło rozpuścić w kąpieli wodnej. Piekarnik nagrzać do 180 stopni (opcja grzania: termoobieg). W Speedcook'u umieścić mieszadełko. Mąkę, sól, kakao, proszek do pieczenia, cukier, cukier wanilinowy, chilli i słodką paprykę umieścić w naczyniu miksującym. Nastawić obroty na 3, czas na 1 minutę. Włączyć. Po tym czasie dodać resztę składników: mleko, jajka, rozpuszczone masło z czekoladą. Ponownie nastawić maszynę: obroty 2, czas 3 minuty. Włączyć. Gotową masą napełniać foremki do 2/3 wysokości. Wstawić do piekarnika. Piec przez 25 minut, aż do "suchego patyczka". Po upływie czasu wyjąć i ostudzić. Gotowe.

środa, 22 stycznia 2014

jogurt naturalny, płatki owsiane, bakalie!

Chociaż w kuchni lubię eksperymentować i kombinować to czasem są takie poranki, takie dni, w trakcie których trzeba postawić na coś prostego i szybkiego w przygotowaniu, ale jednocześnie nadal zdrowego, smacznego i pełnowartościowego. I w takich właśnie chwilach stawiam na niezastąpioną mieszankę smaków, która sprawdza się zawsze: jogurt naturalny, płatki owsiane, a do tego garść ulubionych bakalii.



JOGURT NATURALNY z płatkami owsianymi i bakaliami
Przepis (jedna porcja):
300g jogurtu naturalnego
30g płatków owsianych Halina
3 suszone śliwki
garść orzechów włoskich
1 łyżka nasion słonecznika
Suszone śliwki pokroić w mniejsze kawałki, orzechy drobno posiekać. Płatki owsiane wymieszać z jogurtem naturalnym, śliwkami i orzechami. Przełożyć do pucharka. Całość posypać słonecznikiem. Podawać.

wtorek, 21 stycznia 2014

kasza manna na kozim mleku z morelami i rozmarynem!

Kozie mleko było podstawą mojej diety w dzieciństwie. Powodem była nietolerancja laktozy. Minęły jednak lata, alergia zniknęło właściwie równie szybko i niespodziewanie, jak się pojawiła, a ja nawet nie pamiętałam smaku koziego mleka. Do zeszłego tygodnia. Nietolerancja wróciła, wróciło też mleko kozie. Jeśli lubicie kozi serek to polubicie również to mleko. Ma specyficzny smak, ale mi osobiście odpowiada. Poza tym jest bardzo zdrowe, dużo zdrowsze niż krowie. Mleko kozie to dar dla zdrowia i urody. I prawdziwa eksplozja smaku w połączeniu z delikatną kaszą manną, słodką konfiturą morelową, cynamonem oraz rozmarynem.


KASZA MANNA NA KOZIM MLEKU z morelami i rozmarynem
Przepis (jedna porcja):
40g kaszy manny
50ml wody
200ml mleka koziego
1 łyżeczka rozmarynu
szczypta cynamonu
+ konfitura morelowa (u mnie: domowa)
Mleko wlać do rondelka, zagotować. Kaszę mannę wymieszać razem z wodą, w osobnym garnuszku. Do gotującego się mleka powoli wlać kaszę mannę z wodą, cały czas mieszając, aby uniknąć powstania grudek. Zmniejszyć ogień, dodać cynamon, ponownie zamieszać. Gotować jeszcze przez chwilę, aż do zgęstnienia. Gotową mannę przełożyć do miseczki. Polać konfiturą morelową, posypać rozmarynem. Podawać na ciepło. 

niedziela, 19 stycznia 2014

marchewkowy pudding chlebowy!

Na niedzielne 'dzień dobry' duuuuuuuuuży zastrzyk energii, spora dawka witamin. Szklanka soku marchewkowego, a chwilę później śniadanie, również w rudych klimatach. Marchewkowy pudding chlebowy wzbogacony o słodycz miodu i chrupiące orzechy. Bo ponury, deszczowy poranek też może być przyjemny.



MARCHEWKOWY PUDDING chlebowy
Przepis (jedna porcja):
3 kromki czerstwego chleba
150ml soku marchewkowego
1 białko jajka
1 łyżka (płynnego) miodu
1/2 łyżeczki cynamonu
garść orzechów włoskich
1 łyżeczka masła 
Piekarnik nagrzać do 200 stopni (opcja grzania: termoobieg). Kokilkę wysmarować masłem. Chleb pokroić w drobną kosteczkę, włożyć do kokilki. Orzechy włoskie drobno posiekać. W osobnej miseczce roztrzepać białko jajka. Dodać cynamon, miód i posiekane orzechy, dolać sok marchewkowy. Całość wymieszać. Tak przygotowaną masą zalać chleb. Kokilkę wstawić do piekarnika. Piec przez 20 minut. Wyjąć i podawać.


sobota, 18 stycznia 2014

SOBOTA ZE SPEEDCOOK'IEM: koktajl bananowo-kawowy!

Połączenie kawy i banana już dawno zawładnęło moim podniebieniem i z przyjemnością, co jakiś czas, do niego wracam. Tym razem padło na koktajl, którego jedyną wadą jest to, że zdecydowanie zbyt szybko znika ze szklanek. Koktajl w tym wydaniu jest gęsty i kremowy. Bananowa słodycz. Kawowy zastrzyk energii. Dodatkowo, dzięki ziarnom siemienia lnianego - samo zdrowie! Chyba nie muszę już bardziej go zachwalać?



KOKTAJL BANANOWO-KAWOWY
/Przygotowany w Speedcook'u/
Przepis (dwie porcje):
400g jogurtu naturalnego
2 (dojrzałe) banany
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki siemienia lnianego
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
Banana obrać, pokroić w plasterki. Umieścić w naczyniu miksującym. Dodać jogurt naturalny, cynamon, siemię lniane i kawę rozpuszczalną. Nastawić maszynę: obroty 4, czas 1 minuta. Włączyć. Gotowy koktajl przelać do szklanek. Wstawić do lodówki na kilkanaście minut, do schłodzenia. Wyjąć i podawać.

piątek, 17 stycznia 2014

pieczone jabłko z kozim serem!

Słodkie, soczyste jabłka i pełen aromatu rozmaryn. Zakochana jestem ostatnio w połączeniu tych dwóch smaków, więc bawię się nimi w kuchni bezustannie. I tak, dzisiaj, nie zważając na wczesną porę, włączam piekarnik, przykładam nos do jego ciepłej szybki, niecierpliwie spoglądam na minutnik i chłonę zapach pieczonego jabłka, w zupełnie nowej, dla mnie, odsłonie. I znowu się nie spieszę, chociaż powinnam.




PIECZONE JABŁKO z kozim serem, miodem i rozmarynem
Przepis (jedna porcja):
1 (duże) jabłko
50g koziego sera
1/2 łyżeczki rozmarynu
1/2 łyżeczki cynamonu
1 łyżka (płynnego miodu)
Piekarnik nagrzać do 200 stopni (opcja grzania: termoobieg). Jabłko umyć, obrać, pokroić w plasterki. Ułożyć w kokilce: połowę jabłek, połowę sera koziego, resztę jabłek i resztę sera koziego. Całość posypać cynamonem i rozmarynem. Wstawić do piekarnika. Piec przez 20 minut. Wyjąć, polać miodem. Podawać.

wtorek, 14 stycznia 2014

jabłkowe tosty francuskie!

Tosty francuskie kojarzą mi się z leniwymi, weekendowymi śniadaniami. Jedzonymi w miejscach, gdzie nie trzeba się donikąd spieszyć, gdzie cały dzień świeci słońce, nie trzeba nic robić, tylko leżeć, pachnieć, opalać się. Tosty francuskie to dla mnie takie wakacyjne śniadanie. Dlatego dzisiaj, na przekór porze roku, natłoku obowiązków i zbliżającej się sesji - jem wakacyjne śniadanie właśnie. Bo do lipcowych dni jeszcze tak daleko, a ja najchętniej już teraz bym się do nich przeniosła. Dlatego robię sobie taką małą namiastkę wakacji. Chociaż tyle mogę. Wakacyjne śniadanie. W samym środku stycznia. Jedzone w rytm kropel deszczu, które próbują wyprowadzić mnie z równowagi i głośno uderzają o szyby w oknach. W towarzystwie stosu notatek.




JABŁKOWE TOSTY FRANCUSKIE z solą i rozmarynem
Przepis (jedna porcja):
kromki czerstwego chleba (u mnie: orkiszowy)
1 jabłko
50ml wrzątku
1 (małe) jajko
1 łyżeczka miodu
szczypta cynamonu
1/2 łyżeczki rozmarynu
szczypta soli gruboziarnistej
1 łyżeczka masła 
Jabłko umyć, obrać, pokroić w mniejsze kawałki, wydrążyć gniazdo. Zalać wrzątkiem. Zmiksować za pomocą blendera na gładki mus. Wbić jajko, dodać miód, cynamon, rozmaryn i ponownie zmiksować - powinna powstać puszysta masa. Patelnię rozgrzać i rozpuścić na niej masło. Kromki chleba pokroić w trójkąty. Maczać w masie jajeczno-jabłkowej, a następnie układać na patelni. Smażyć przez około pół minuty z każdej strony (aż będą zarumienione). Gotowe tosty francuskie przekładać ręcznik papierowy, a następnie na talerz. Udekorować plastrami jabłka, posypać jeszcze szczyptą rozmarynu i solą gruboziarnistą. Podawać.


niedziela, 12 stycznia 2014

koktajl kokosowo-marchewkowy!

Wczoraj wieczorem, zupełnie niespodziewanie, pojawiła się u mnie duża ochota na sok z marchewki. Dzisiaj rano doszła do tego jeszcze większa ochota na kokos. A co najlepiej jest robić z zachciankami? Spełniać je. Ruda marchewka, śnieżnobiałe mleczko i wiórki kokosowe. Wanilia i cynamon. I tak powstał koktajl idealny.



KOKTAJL MARCHEWKOWY z kokosową śmietanką
Przepis (jedna porcja):
80g mleczka kokosowego*
100ml soku marchewkowego
300g jogurtu naturalnego
szczypta cynamonu
ziarenka z 1/2 laski wanilii
1 łyżeczka wiórków kokosowych
*mleczko kokosowe należy trzymać kilka godzin w lodówce przed przygotowaniem napoju
Jogurt naturalny zmiksować razem z sokiem marchewkowym, cynamonem, ziarenkami wanilii i wiórkami kokosowymi. Przelać do wysokiej szklanki. Wstawić do lodówki. W tym czasie ubić śmietankę: mleczko kokosowe ubić za pomocą miksera. Schłodzony koktajl wyjąć, udekorować kokosową śmietanką. Podawać. 

sobota, 11 stycznia 2014

SOBOTA ZE SPEEDCOOK'IEM: bananowa zupa mleczna!

Szkoda, że do października jest jeszcze tak daleko. Chciałabym już poczuć jesienne powietrze, które w tym roku będzie zupełnie inne od tych dotychczasowych. A przynajmniej takie są plany, takie są marzenia. Tymczasem zaciągam się styczniowym porankiem, parzę mocną kawę w ulubionym kubku, maluję paznokcie na soczystą czerwień tęskniąc tym samym za czerwienią i słodyczą truskawek. Truskawek nie ma, ale są banany. A do bananów idealnie będzie dzisiaj pasować gorące mleko i prażone w miodzie orzechy. Czasem dobrze jest się zasłodzić z samego rana. Niech tej słodyczy wystarczy do wieczora. Do października.




BANANOWA ZUPA MLECZNA
/Przygotowana w Speedcook'u/
Przepis (jedna porcja):
250ml mleka (u mnie: owsiane)
1 (średni) banan
1 łyżeczka cynamonu
ziarenka z 1/2 laski wanilii
garść orzechów laskowych
1 łyżka miodu
1 łyżeczka masła 
Banana umyć, obrać ze skórki i pokroić w plasterki. Wrzucić do naczynia miksującego. Wlać mleko, dodać cynamon oraz ziarenka wanilii. Nastawić: temperatura 75°C, obroty: 3. Włączyć. W tym czasie orzechy drobno posiekać. Rozgrzać patelnię, rozpuścić na niej masło i miód. Wsypać posiekane orzechy, prażyć przez kilka minut, aż do zarumienienia (na małym ogniu, co jakiś czas mieszając). Gdy maszyna się wyłączy przelać gotową zupę bananową do miseczki. Posypać podprażonymi orzechami. Podawać jeszcze ciepłą.

piątek, 10 stycznia 2014

pomarańczowa owsianka!

Gubię się ostatnio, jeśli chodzi o pory roku. Kalendarz uparcie twierdzi, że jest styczeń, a jak styczeń to zima. Kwitnące tulipany w ogrodzie są jednak innego zdania. Zimne, zamglone poranki, słoneczne południa, deszczowe wieczory. To wszystko sprawia, że mój organizm zaczyna powoli odmawiać posłuszeństwa, dlatego ratuję się, jak tylko mogę: wieczorami gorącym mlekiem z miodem, a rano rozgrzewającą owsianką.



POMARAŃCZOWA OWSIANKA ze świeżym imbirem
Przepis (jedna porcja):
50g płatków owsianych marki Halina
1/2 szklanki mleka owsianego
1/2 szklanki świeżego soku z pomarańczy
1 łyżeczka startej skórki z pomarańczy
1 łyżeczka startego świeżego imbiru
1 łyżka (płynnego) miodu
1 łyżeczka cynamonu 
ziarenka z 1/2 laski wanilii 
Płatki owsiane wsypać do rondelka, zalać mlekiem owsianym i świeżym sokiem z pomarańczy. Dodać starty świeży imbir, startą skórkę z pomarańczy, cynamonem i ziarenka wanilii. Zagotować. Trzymać na ogniu, aż do zgęstnienia, co jakiś czas mieszając. Gotową owsiankę przełożyć do miseczki, polać miodem. Podawać.