środa, 3 września 2014

Berlin od kuchni - frische Brezel, czyli ... precle!

Jednym z kulinarnych symboli Berlina jest ... Precel! A od berlińskiego precla tak blisko przecież do krakowskiego obwarzanka, tak sądzę. To kolejny ciekawy zbieg okoliczności w moim przypadku, bo z Krakowa przecież jestem, a do Berlina jadę. Frische Brezel (świeże, berlińskie precle) to precle wypiekane z drożdżowego ciasta, pokryte najczęściej sezamem, ale solą, także serem, makiem, pestkami dyni, a nawet czekoladą! 

[zdjęcie pochodzi z serwisu internetowego: www.brezelbar.de]

Najsłynniejszym miejscem, gdzie można podobno zjeść najlepsze precle w Berlinie jest piekarnia Brezel Company. Historia tego miejsca sięga czasów upadku muru berlińskiego. Jak można przeczytać na ich stronie internetowej - wszystko zaczęło się od sprzedawania precli na ulicach miasta. Dopiero w latach 90. Brezel Company otworzyło piekarnio-kawiarnię, gdzie można przyjść, usiąść, zjeść najlepszej jakości wypieki, wypić kawę lub herbatę. Koniecznie muszę odwiedzić to miejsce! Już czuję smak i zapach tych wszystkich wypieków.

[zdjęcie pochodzi z serwisu internetowego: http://www.brezel-company-berlin.de]

14 komentarzy:

  1. Zjadłabym takiego precla z sezamem, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  2. Baw się dobrze i przywieź nam mnóstwo precli! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciepły precel, ciepła kawa i miseczka świeżych owoców lub powidła śliwkowe. Taką mam wizję ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym nie umiała się oprzeć ;)) Koniecznie daj znać jak było!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham zapach świeżych precli! :)
    Udanego wymarzonego pobytu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno ich nie piekłam, pierwsze zdjęcie zdecydowanie mnie do tego zachęciło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe czy te berlińskie różnią się bardzo od tych krakowskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie. Chociaż berlińskie to jeszcze nie jest prawdziwa uczta, bo tak naprawdę najlepsze zjesz w Bayernie, zwłaszcza w samym jego sercu - Monachium. Ale te z innych okolic Niemiec też przepyszne. W ogóle nie do porównania z tymi polskimi. Nie powiem, że te nasze są złe, ale tego smaku trzeba po prostu spróbować. Są puszyste, ale równocześnie chrupiące i idealnie smakują z samym masłem. Polecam. W Polsce również je można zakupić, aczkolwiek trochę trzeba się naszukać. :)

      Usuń
  8. Uwielbiam niemieckie precle, są pyszne<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Udanego i pysznego wyjazdu! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę Ci możliwości jedzenia krakowskich obwarzanek codziennie, zawsze kiedy jestem kupuje sobie takiego na dzień chodzenia po mieście :) (no i tych niemieckich które będziesz pewnie niedługo zajadać też zazdroszczę!)

    OdpowiedzUsuń
  11. W Krakowie można zjeść takie pyszne precle mniam uwielbiam precle . Obważanki mi już tak nie smakują

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach... Precle! Pyszne są ;)

    Zapraszam do mnie : www.tropikalnakuchnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń