środa, 20 sierpnia 2014

(domowe) masło słonecznikowe!

Kochacie masło orzechowe? Pokochacie masło słonecznikowe! To moja nowa miłość! Minimum składników, odrobina cierpliwości przy blacie kuchennym i maksimum doznań smakowych! Masło słonecznikowe w wersji domowej to mój nowy faworyt wśród smarowideł. Już nigdy więcej kupnego masła! I to słonecznikowe przebija nawet wersję orzechową. Kanapki z masłem słonecznikowym przetestowane, ciężko było się od nich oderwać, ciężko było nie zjeść kolejnej i kolejnej! A do czego jeszcze to masło? Zastosowań jest wiele! Idealne będzie do owsianki, do manny, do ... Wiecie co? Najlepiej oczywiście smakuje wyjadane łyżeczką (palcem!) prosto ze słoiczka. Swoją drogą - dopiero co słoiczek był pełny, a tu już połowy nie ma, ups! Gdzie to masło, gdzie?!





MASŁO SŁONECZNIKOWE
Przepis (jeden słoiczek):
350g pestek słonecznika
1/2 łyżeczki soli
Pestki słonecznika podprażyć na patelni, co jakiś czas mieszając - kilka minut, aż do zarumienienia. Jeszcze ciepłe zblendować razem z solą w blenderze kielichowym - najlepiej partiami, uzyskamy wtedy lepszy efekt. Gotowe masło przełożyć do słoiczka. Przechowywać w suchym miejscu. 

35 komentarzy:

  1. uwielbiam podjadać pestki słonecznika solo, więc myślę, że skuszę się niebawem na takie masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno świetnie smakuje, a ja akurat jestem smakoszem takich maseł ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa jak smakuje :) Wielką fanką domowych maseł nie jestem, bo mi bardzo suche wychodzą, ale może trzeba znowu spróbować?

    OdpowiedzUsuń
  4. coś czuję, że masło słonecznikowe podbije moje kubki smakowe! zabiorę się jak najszybciej za domowy wyrób tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, chyba wreszcie muszę zrobić swoje pierwsze masełko orzechowe, a że słonecznikowego nie próbowałam, to postawię na takie?
    Robiłaś je z dopiero wyłuskanych pestek? Czy kupowałaś już takie obrane, w jakimś opakowaniu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo, muszę koniecznie zrobić! Uwielbiam masło orzechowe, więc to też z pewnością przypadnie mi do gustu<3

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam to masło i moim zdaniem to chyba najlepsze z maseł jakie jadłam. Zaryzykuję stwierdzeniem, ze chyba nawet od pistacjowego lepsze :P

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm, ciekawe czy zwykły blender podołałby takiemu zadaniu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się, że byłoby bardzo ciężko niestety.

      Usuń
  9. Super, jeśli ktoś lubi słonecznik to bardzo smaczne i zdrowe rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedno z moich ulubinych! Już się kończy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam do nowego spisu blogów o tematyce fit. Na razie jest w budowie ale mam nadzieję, że z pomocą Twojego bloga uda się go rozpowszechnić, a i Twój blog skorzysta będąc w spisie. Rzuć okiem FITNESIAKI

    OdpowiedzUsuń
  12. Boskie po prostu! Przydałby mi się dobry blender, bo mój biedny, stary nie podołałby takiemu zadaniu niestety.. miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. robisz naprawdę bardzo ładne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham słonecznik, a masło to chyba zjadłabym całe na raz! *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie próbowałam, same pyszności ! Ja na razie delektuję się sezamowym tahini ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam je! Ostatnio zbiłam słoiczek w którym było... :( Może oddasz trochę swojego? *prosi*

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak tylko dorwę blender, ukręcę takie masło! To zdecydowanie coś dla mnie (:

    OdpowiedzUsuń
  18. skończę domowe orzechowe i robię słonecznikowe, bezapelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam, odkąd ujawniło się u mnie uczulenie na fistaszki wcinam to masło w zastępstwie, i podobnie jak u Ciebie słoiczki znikają w zastanawiających okolicznościach ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Masło słonecznikowe? Już je uwielbiam po samej nazwie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ojjj, wiem że bym je pokochała i tego się boję ;) u mnie chyba z tego słoiczka nawet połowa by nie została ;) dobrze, że u mnie nie da się uchować słonecznika, bo a to do chleba, a to dla chomika, a to do owsianki... :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Zawsze dodaję słonecznik do różnego rodzaju past, ale nie pomyślałam, że przecież można i samego słonecznika zrobić smaczne masełko! Przepis do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Robiłem już kiedyś i ono jest takie brzydkie ... co nie zmienia faktu, że smakuje wcale nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Msze je zrobić! Chyba takim masłem ''ochrzczę'' mój nowy blender :D

    OdpowiedzUsuń
  25. a co myślisz o przygotowaniu takiego masła w speedcook'u? próbowałaś może? bo mam zamiar zrobić to masło, a tak pewnie będzie szybciej i wygodniej (tak, wiem, jestem leniem ;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, jak już zaczęłam działać blenderem to sobie pomyślałam, że speedcook! :D .. nast razem na pewno spróbuję :) myślę, że się sprawdzi.

      Usuń
    2. w takim razie ja jutro kupuję słonecznik i próbuję ;) co prawda nie mam speedcook'a, ale podobny robot z tymi samymi funkcjami ;)

      Usuń
    3. masło gotowe ;) ustawiłam najwyższe obroty na 2 minuty i tyle mi to zajęło ;p a teraz wyjadam ze słoika, coś czuję, że długo nie przetrwa ;)

      Usuń
    4. super! następnym razem robię w speedcooku! :)

      Usuń
  26. Już wiem co będę robić w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czuję, że gdybym je zrobiła, to słoiczek zniknąłby jeszcze szybciej niż u Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam! Szczególnie warzywa (gównie brokuły) podsmażane na patelni z czosnkiem i dużą ilością masła słonecznikowego. :)

    OdpowiedzUsuń