środa, 2 lipca 2014

kruche ciasto z truskawkami i budyniową pianką!

Kruche ciasto z lekką, delikatną budyniową pianką z truskawkami, przykryte z wierzchu resztą kruchego ciasta. Dla mnie ten wypiek jest prawdziwą kwintesencją lata, więc na dobry początek lipca i na koniec truskawkowego sezonu - może ktoś się skusi? Ja do tego ciasta powracam każdego lata i za każdym razem zachwyca mnie swoim smakiem, uzależnia. Jestem pewna, że i na Was tak podziała! A poza tym to ciasto upiekłam jeszcze z innej okazji! Wczoraj blog miał drugą rocznicę, wczoraj minął rok od pierwszego wpisu, w którym się z Wami przywitałam. A dzisiaj mijają dwa lata od pierwszego śniadania, które zjadłam wspólnie z Wami. Dokładnie dwa lata temu pojawiło się tutaj pierwsze śniadanie, tak, tak. Niesamowite, jak ten czas szybko mija, niesamowite, jak bardzo rozwinęłam się ja i moja kulinarna pasja. Nie będę się rozpisywać, po prostu Wam dziękuję i mam nadzieję, że nadal będziecie ze mną! Obiecuję nadal rozpieszczać i karmić Wasze podniebienia smakami!




KRUCHE CIASTO Z TRUSKAWKAMI I BUDYNIEM
Przepis (jedna blacha 36cmx25cm):
Kruche ciasto:
2,5szkl mąki pszennej
250 g zimnego masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru
5 żółtek
Masa budyniowa:
5 białek
1/2szkl oleju (u mnie: rzepakowy)
1szkl cukru do wypieków
1 opakowanie cukru wanilinowego
2 opakowania budyniu waniliowego (bez cukru)
Masa truskawkowa:
600g truskawek (bez szypułek)
+ cukier puder do obsypania
+ masło, bułka tarta (do wysmarowania i obsypania blachy)
Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta - mąką, proszkiem do pieczenia, cukrem oraz żółtkami. Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać odrobinę wody. Ciasto podzielić na dwie części – jedną nieco większą od drugiej, każdą zawinąć dokładnie w folię spożywczą, zamrozić (minimum godzina). Blachę wysmarować masłem, obsypać bułką tartą. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta, lekko przyklepać i wyrównać. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190 stopni stopni (opcja grzania: termoobieg) przez około 20 minut. Wyjąć i odstawić do całkowitego wystudzenia. Kiedy podpieczony spód jest wystudzony, ubić białka na sztywną pianę. Następnie powoli wsypać drobny cukier oraz cukier wanilinowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. W dalszej kolejności wsypać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Wlaćć olej, miksując do połączenia. Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć ubitą pianę. Wyrównać i układać przekrojone na pół truskawki. Na wierzch zetrzeć resztę zamrożonego ciasta. Wstawić do piekarnika, piec w temperaturze 190 stopni przez około 30 – 40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.

16 komentarzy:

  1. ah, ah.. kto nie zna tego ciasta? :D Toż to obok ucieranego dzieciństwa klasyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję drugiej rocznicy :) I życzę kolejnych dziesięciu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to ciacho robiłam już z malinami, ale zdecydowanie mam ochotę na truskawkową wersję! :)
    nawet nie wiesz jak się cieszę, że jesteś tutaj i mogę cię codziennie 'wirtualnie odwiedzać'! choć jeszcze większą przyjemność dało mi spotkanie z Tobą :)
    kolejnych roczków życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  4. A może by chociaż podać stronę z przepisem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepis na to ciasto jest jeszcze od mojej babci. ciężko szukać źródła, chyba każdy robi to ciasto z prawie identycznego przepisu.

      Usuń
  5. to prawie jak ciasto pleśniak wygląda ;) moje ulubione !!! ta budyniowa pianka jest najlepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Klasyk na rocznicę! :) Oby jak najwięcej lat dzielenia się inspiracjami :D

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam kruche ciasto :) to na pewno też bym schrupała ze smakiem ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie coś to ja moje jeść codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To z Martyną dziś świętujecie ;] Już u niej to napisałam, że niesamowite jak długo tu jestem, bo pomimo dopiero roczku swojego bloga, to większość obserwowałam już dużo wcześniej. Podziwiam twojego bloga, ciebie i to w jaki sposób rozwijasz swoją pasję i piszesz o niej. Wszyscy chyba bloggerzy piszą, że gotowanie jest ich pasją, ale mało kto na prawdę poważnie coś z tym robi. Tak jak ty właśnie :D
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wpadam na kawałek! taką rocznicę trzeba uczcić :D

    OdpowiedzUsuń
  11. oesuuuuu, zjadłabym.......<3.

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedyś na Kwestii Smaku widziałam podobny przepis i wiedziałam że muszą zrobić, ale potem oczywiście zapomniałam... to teraz może upiekę niedługo, może z jagodami! mam teraz manię na jagody po truskawkach haha :D
    gratuluję takiej rocznicy! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. STOKROTKA: Zrobilam upieklam pycha, ale...trzeba na prostokatna blache piec krocej bo jest dosc cienkie i za mocno mi sie spieklo Napewno jeszcze nie raz powtorze w sezonie truskawkowym PYCHOTKA POLECAM

    OdpowiedzUsuń
  14. STOKROTKA: Zrobilam upieklam pycha, ale...trzeba na prostokatna blache piec krocej bo jest dosc cienkie i za mocno mi sie spieklo Napewno jeszcze nie raz powtorze w sezonie truskawkowym PYCHOTKA POLECAM

    OdpowiedzUsuń