niedziela, 1 czerwca 2014

jogurtowe bułeczki pszenne i truskawkowy twarożek!

Ogród rozpieszcza mnie coraz większą ilością wiosenno-letnich skarbów. Wychodzę na taras, a z tarasu do ogródka. Jeszcze wcześnie. Zbieram pierwsze truskawki, mokre od rosy, intensywnie czerwone, soczyste, słodkie. Zrywam pachnącą miętę, której zapach zostaje na moich dłoniach. Wracam do domu, do kuchni. Zagniatam ciasto na bułki. Wstawiam do piekarnika. Czekam. Ale wcale nie czekam bezczynnie, o nie. Truskawki i miętę myję, trochę podjadam, a trochę wrzucam do miksera. Jeszcze jogurt, jeszcze twaróg, jeszcze odrobina słodyczy. Raz, dwa, twarożek. Trzy, cztery, bułki też już są gotowe. Wyciągam. Studzę. Nie wytrzymuję, zjadam jeszcze ciepłe. Tym śniadaniem żegnam się z majem. Witam się z czerwcem.

Maj był taki piękny, a tak smutno się skończył. Żegnając kolejną kartkę z kalendarza, pożegnałam czteronożną miłość moją. Znowu się pusto zrobiło. Znowu trzeba odstawić kolejną miskę na półkę. Jeszcze trzy miesiące temu napełniałam jedzeniem cztery. Dzisiaj zostały dwie. Fatum? Dobrze, że są truskawki na pocieszenie. Chociaż nie do końca pomagają. Mruczeć nie potrafią. Ogonem nie machają. Na kolana nie wyskakują.





JOGURTOWE BUŁECZKI PSZENNE
Przepis (8 bułeczek):
200g mąki pszennej 500
200g mąki pszennej krupczatki
400g jogurtu naturalnego
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni (opcja grzania: termoobieg). Mąki wymieszać w misce z proszkiem do pieczenia, solą i cukrem. Dodać jogurt naturalny, zagnieść ciasto (jeśli będzie zbyt rzadkie dodać więcej mąki). Z ciasta formować kulki, każdą delikatnie spłaszczyć i układać na blaszce (wyłożonej matą silikonową lub papierem do pieczenia). Wstawić do piekarnika, piec przez 45 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce. Podawać. 

TWAROŻEK TRUSKAWKA-MIĘTA
Przepis (jedna miseczka):
300g twarogu półtłustego
100g jogurtu naturalnego
100g truskawek
2 łyżki cukru pudru
2-3 listki świeżej mięty
Ttruskawki umyć, pozbawić szypułek, osuszyć. Zmiksować razem z cukrem pudrem, listkami mięty, jogurtem naturalnym i twarogiem. Przełożyć do miseczki. Przechowywać w lodówce. 

11 komentarzy:

  1. Taki ogród to świetna sprawa tak jak twoje duszności ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. truskawki w ogródku? aż się rozmarzyłam :) sama bym tak chciała, ale warunki chyba nie sprzyjają. w każdym razie - zachwycam się dziś twoim pomysłem na śniadanie - najlepsze świeże pieczywo i do tego ta pyszna pasta twarogowa :) super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi bardzo. To niesamowite, jak bardzi człowiek się do czworonoga przywiązuje

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie wyglądają:) pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję utraty kolejnego Przyjaciela. I truskawki nie pomogą, ale może dwaj pozostali właściciele miseczek pomogą wygrzać smutki. Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczególnie smutno mi to dziś czytać, bo właśnie w Dzień Dziecka dokładnie 5 lat temu dostałam moje Cztery Łapki.
    Ale dobrze, ze maj ogólnie był udany :)
    Właśnie wróciłam z ogrodu z całym bukietem mięty ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiesz jak mi przykro...Jestem z tych osób, które bardzo szybko się przywiązują - do wszystkiego. A jesli to coś odwzajemnia uczucia to tym bardziej. Doskonale Cię rozumiem, bo sama przeszłam kilka podobnych rozłąk... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo mi przykro z powodu czworonoga, jestem świadoma jak ciężko jest się rozstać z najlepszym przyjacielem człowieka.

    choć bułeczki dziś grają drugą rolę to nie mogę nie napisać, że są genialne i chętnie bym ZNÓW wpadła do Ciebie na śniadanie! :)

    trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Na wstępie....bardzo mi przykro z powodu tak wielkiej utraty. Sama przeżyłam to dokładnie 2 lata temu i dotąd nie mogę się otrząsnąć. Bo taka bezinteresowna miłość otrzymywana od czworonogów jest czymś na prawdę pięknym. Gorące uściski! A twarożek truskawkowy z miętą brzmi bajecznie. Świetny pomysł z takim dodatkiem do bułeczek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie wyglądają te bułeczki :)

    OdpowiedzUsuń