wtorek, 17 czerwca 2014

bazyliowo-poziomkowy serniczek!

Poziomkowe szaleństwo trwa w najlepsze! Codzienne wędrówki do ogródka kończą się kolejnymi, wypełnionymi po brzegi, miseczkami tych małych, czerwonych, słodkich kuleczek. Poziomki na śniadanie, poziomki na deser, na podwieczorek, na kolację. Poziomki wskoczyły dzisiaj do mojego porannego pucharka. Eksperymentuję ostatnio z domowymi lodami, do produkcji których wystarcza jeden składnik - owoc. Wystarczy zamrozić, zblendować i lody gotowe. Lody, które bez żadnych wyrzutów sumienia można zjeść już na 'dzień dobry'. Dzisiaj lody poziomkowe. Wyłożone na wierzch bazyliowego serniczka. Lubię takie zdrowe desery na śniadanie.



BAZYLIOWO-POZIOMKOWY SERNICZEK
Przepis (jedna porcja):
Serniczek:
250g sera białego
50g jogurtu naturalnego
garść świeżej bazylii
1 łyżka (płynnego) miodu
miseczka poziomek
Przed przygotowaniem serniczka należy zmrozić poziomki - wsypać do pojemniczka, wstawiać do zamrażalnika na minimum kilka godzin. Gdy poziomki będą zmrożone, można przygotować serniczek: listki bazylii zalać wrzącą wodą i odstawić na bok. Ser biały zblendować z jogurtem naturalnym i miodem. Połowę tak przygotowanego serka przełożyć do pucharka. Pozostałą część serka zblendować raz jeszcze z namoczonymi listkami bazylii. Bazyliowy serek przełożyć do pucharka. Przygotować lody poziomkowe: zmrożone poziomki zblendować z odrobiną wrzątku. Tak przygotowane lody wyłożyć na wierzch serniczka. Udekorować bazylią. Podawać.

16 komentarzy:

  1. UWIELBIAM poziomki - ich smak, zapach i wygląd! Ach, zazdroszczę Ci ich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę tych poziomek w ogródku. Kiedyś moja babcia miała, ale już niestety wszystko przepadło. Od tamtej pory nie jadłam poziomek. Było to chyba jakieś 3 lata temu. Tęsknię za nimi. Podeślij mi troszkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. poziomki?! <3 nie umiem ich nigdzie od tamtego roku zdobyć i że też nie pomyślałam by sama je zasadzić!
    ten serniczek jest cudowny! zresztą wygląd i opis 'mówi' sam za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi wciąż odwagi brak, by spróbować truskawek z bazylią, a co dopiero z poziomkami. Ale tych poziomek to zazdroszczę niesamowicie. Uwielbiam je, a tak rzadko można je dostać.
    Podoba mi się to lodowe szaleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu on jest taki pyszny ???? :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja dawno nie jadłam poziomek. Też miałam je w innym ogrodzie lata temu... Teraz mogę pomarzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zjadłabym taki:) kurcze teraz to mam ochotę na poziomki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. taki serniczek mogłabym jeść codziennie :)

    OdpowiedzUsuń

  9. Wygląda wspaniale, tak lekko i orzeźwiająco ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. ja już zapomniałam o poziomkach! tak dawno je jadłam....Twój deser wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziwne ale poziomek jeszcze nie jadłam.....tak wiem to jest bardzo dziwne :) Zapewne są smaczne i z bazylią świetnie współgrają :) Myślę, że to jest udana wersja serniczka :) Cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja właśnie słyszałam o tych Twoich cudnych poziomkach, a one są tak ciężko dostępne! Musiałabym sobie wygospodarować kiedyś taki krzaczek; D

    OdpowiedzUsuń
  13. Poziomek to ja wieki nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. i to jest fenomenalny pomysł! tylko chyba zastąpię poziomki truskawkami. choć bardzo żałuję, bo poziomek nie jadłam... oj baaardzo długo!

    OdpowiedzUsuń