niedziela, 4 maja 2014

piszinger/andrut z masą krówkową!

Piszinger! Kajmak? Andrut? Jak w Waszych domach nazywa się te pyszne wafle przekładane słodką masą? Przekonałam się już parę razy, że nazwy są naprawdę różne w zależności od regionu. Dla mnie to piszinger. Taką nazwę kojarzę jeszcze z lat dziecięcych. U mnie w domu zazwyczaj wafle przekładało się masą kakaową i przepis na takiego piszingera możecie zobaczyć TUTAJ. Dzisiaj jednak wersja nieco inna, chociaż wielu znana. Znana nawet bardziej, niż ta kakowa. Wersja z kajmakiem. Wersja z obłędnie słodką masą kajmakową/krówkową. 





PISZINGER z masą kajmakową
Przepis (jeden piszinger):
2 opakowania okrągłych wafli
2 puszki masy krówkowej
1szkl orzechów laskowych
Orzechy zmielić. Wymieszać z masą krówkową. Masą przekładać każdy wafel, skrapiając go uprzednio delikatnie wodą. Po przełożeniu owinąć piszingera w folię spożywczą i obciążyć. Zostawić do zastygnięcia.

21 komentarzy:

  1. przepis stary, ale wciąż na fali.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Smaki dzieciństwa... Jadałam i z kajmakiem i z masą czekoladową :) Szczególnie mi smakował tak na drugi dzień, gdy wafel lekko zmiękł od masy :D No i ta frajda z wylizywania miski po masie!

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie zawsze przekłada się je masą kajmakową! słodkie i smaczne :) koniecznie podpowiem babci by zrobiła z orzechami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham babcinego piszingera, ale ona zawsze robi masę z mleka w proszku. Spróbuj, smakuje idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. moja mama swego czasu kupowała taki i ja go po prostu uwielbiałam, szczególnie kiedy nieco zmiękł od masy. tyle, że tamten bez orzechów był, ale ta wersja jeszcze lepszą się wydaje!

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam domowe wafle! mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nigdy mi się to nie znudzi!;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wafelki z karmelem! po prostu!
    moja mama robi domowy karmel przez ugotowanie mleka skondensowanego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A u mnie się takowych nie jadało i szczerze mówiąc pierwszy raz spotkałam się z tym na blogach :D

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie to andrut, albo po prostu wafle. Przysmak mojego Taty, który mógłby go jeść non stop:)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie były wafle z masą z mleka z proszku. Szczerze mówiąc to tych chyba nigdy nie jadłam! :O

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zawsze jadałam piszingera z ogromem masy kakowej, którą był nawet polany, coś pysznego<3
    Ale z masą krówkową też jest niesamowity. To taki prosty a taki smaczny deser, który nie może nie smakować: )

    OdpowiedzUsuń
  13. Wafelki! Mogłabym je jeść nawet bez niczego !

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam domowe wafle :) nie widzę banera akcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już jest, w zakładce "Akcje" :)

      Usuń
  15. Bez namysłu i zastanowienia, biorę, zjadam wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam domowe andruty :)

    OdpowiedzUsuń