piątek, 25 kwietnia 2014

marchewkowy pudding!

Ilość ciasta marchewkowego, które upiekłam jeszcze z okazji Wielkanocy, przyznaję, nieco mnie przerosła. Początkowo myślałam, że ciasto zniknie w jeden dzień, bo tak często do niego podchodziłam i odkrawałam coraz to kolejny kawałek. W pewnym momencie jednak najadłam się nim chyba aż tak bardzo, że więcej nie potrzebowałam. I co? I Święta, Święta i ... I po Świętach. A kawałek ciasta w dalszym ciągu na mnie zerkał. Wstaję, myślę: "zjem, znowu mam ochotę na ten marchewkowy wypiek!". Niestety, czas robi swoje, a ciasto delikatnie zeschło. A na takie ochoty nie miałam, nawet najmniejszej. Co robić? Wyrzucić? Bez szans! Nigdy nie wyrzucam jedzenia, bardzo, ale to bardzo tego nie lubię. I nagle ta myśl! Skoro z czerstwego chleba można zrobić pudding, to czemu nie zrobić go z lekko czerstwego już ciasta? I wiecie, to był strzał w dziesiątkę! Marchewkowy!




MARCHEWKOWY PUDDING
Przepis (jedna porcja):
2 kawałki ciasta marchewkowego
1 (duże) jajko
100ml mleka
100ml śmietany 
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (opcja grzania: termoobieg). Ciasto marchewkowe pokroić w kostkę, następnie umieścić w kokilce/naczyniu żaroodpornym. Jajko wbić do miseczki, roztrzepać za pomocą widelca lub rózgi. Dodać mleko oraz śmietanę, dokładnie wszystko wymieszać. Tak przygotowaną masą zalać kawałki ciasta marchewkowego. Wstawić do piekarnika. Zapiekać przez 30minut. Gotowy pudding wyjąć, ostudzić i podawać.

17 komentarzy:

  1. nie żeby coś, ale na takie śniadania to mnie wcześniej zapraszaj, a nie..
    i co, ja teraz zimne mam jeść?!

    OdpowiedzUsuń
  2. teraz będziemy specjalnie piec ciasta, żeby je podsuszyć i upiec taki pudding ;D pycha!

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki recykling to mi się podoba!
    Pomysł super oryginalny, muszę koniecznie zapisać, bo też mi się czasem zdarza, że trochę ciasta zostaje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I to się nazywa porządny recykling poświąteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł na pudding :) Wygląda genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Albo zrobić cakepoops'y! Obie wersje zapewne równie smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No pomysłowa jesteś niesamowicie :)
    U mnie ostały się jeszcze kawałki baby drożdżowej już zeschnięte. Może też z nich coś wykombinuję, toż nie wyrzucę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki drożdżowy pudding na pewno świetnie będzie smakować! rób, rób! :)

      Usuń
  8. Wspaniały ten pudding, super taki marchewkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł :)
    Uwielbiam wszelkie puddingi, a z marchewkowego ciasta musiał smakować genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciastowy recykling! na to bym nie wpadła

    OdpowiedzUsuń
  11. jaka Ty jesteś genialna! w życiu bym tego nie wymyśliła. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Recykling i to mi się podoba :D ale jesteś pomysłowa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Strasznie mi się podoba taka forma domowego recyclingu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. genialne! i w sumie z każdym innym można tak spróbować :) z pewnością marchewkowe świetnie się spisało :) wpadnę kiedyś do Ciebie jak zostanie Ci ciasta, zjemy taki pudding razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł! Chyba specjalnie odłożę kawałek marchewkowego które dzisiaj upiekłam, żeby się zeschło i zrobię to samo :D

    OdpowiedzUsuń