czwartek, 6 marca 2014

pieczony kuskus pod migdałową pierzynką!

Powtarzam się, ale będę to robić, aż do znudzenia: blog to dla mnie pasja, to dla mnie możliwość zagłębiania się w świat smaków i zapachów, to dla mnie szansa na dzielenie się ze światem miłością do gotowania oraz jedzenia, ale przede wszystkim blog to dla mnie ludzie. Dzisiaj wspólne śniadanie z Karoliną, bo niedawno zdałyśmy sobie sprawę z tego, że to już ponad rok, odkąd się znamy. A zaznaczyć trzeba, że zwykła znajomość to nie jest. To coś więcej, dużo, dużo więcej. Rok - ktoś powie dużo, ktoś powie mało. A dla mnie? Sama nie wiem, mam wrażenie, że znamy się całe życie. Albo nawet jeszcze dłużej. Dłużej, dłużej, dłużej. 

Ostatnio pokochałam masło orzechowe i idąc za przysłowiowym "ciosem" - próbuję dalej! Przyszedł czas na masło migdałowe, które postanowiłyśmy kupić wspólnie z Karoliną. Jeden słoiczek trafił w moje, a drugi w jej ręce. I gdy już obie mamy masło w swoich kuchniach to czas na próbowanie! Postanowiłyśmy przygotować kuskus w wersji pieczonej. Obowiązkowo z dodatkiem masła. Jej wariację na temat tego śniadania zobaczyć możecie tutaj (borówki, omamo!), a moją poniżej. Maślana dziewczyna się ze mnie robi! 


PIECZONY KUSKUS POD MIGDAŁOWĄ PIERZYNKĄ
Przepis (jedna porcja):
50g (suchej) kaszki kuskus
150-200ml wrzątku
szczypta soli
100g sera białego
1 (duże) jajko
2 łyżki masła migdałowego
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (opcja grzania: termoobieg). Kaszkę kuskus wsypać do miseczki, odrobinę posolić, zalać wrzątkiem. Przykryć i odstawić na bok na kilka minut, aż kaszka wsiąknie wodę i będzie miękka. W  drugiej miseczce rozdrobnić za pomocą widelca ser biały. Dodać masło migdałowe, wymieszać. Białko jajka oddzielić od żółtka. Białko - dodać do masy serowej, żółtko - do kaszki kuskus. Do kokilki wyłożyć kaszkę kuskus, a następnie masę serową. Wstawić do piekarnika. Piec przez 20-30 minut. Podawać.

34 komentarze:

  1. Wygląda genialnie! Zjadłabym z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. och, moje smaki. wiesz co by mi tu jeszcze pasowało? gruszka pod tą kołderką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo pomyślałam! gruszka idealnie do migdałowych smaków pasuje. :)

      Usuń
  3. gdzie kupiłaś masło migdałowe :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sklep internetowy:
      http://cosslodkiego.com.pl/product-pol-1083-Meridian-Smooth-Almond-Butter.html

      :)

      Usuń
    2. Też je zamówiłam! :D W tłusty czwartek kiedy było -15%. Teraz tylko muszę czekać na powrót do Polski, aby go skosztować, bo tam pokierowałam paczkę. :)

      Usuń
    3. dokładnie w ten sam dzień robiłam zamówienie! :D

      Usuń
  4. Ja ostatnio znalazłam na dysku zdjęcie z naszego pierwszego wspólnego spotkania w Glonojadzie... Nie mogłam uwierzyć, że zostało zrobione TYLKO rok temu! Mam wrażenie, że znamy się o wiele dłużej :)
    Marzy mi się masło migdałowe. Marzy mi się takie śniadanie! Chyba czas zainwestować w taki słoiczek... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wątpię, że smakował cudnie! Również próbowałam kuskus w wersji pieczonej i właściwie... muszę go znów powtórzyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ta pierzynka ^^ :D Jejku, cuuudo,a to masło!!!

    Kochana to czas równie dla mnie wyjątkowy.. Czy długi? Wydaje mi się, ze nie.. Przecież jakby znam się od dawna, coż ten rok czyni w naszej znajomości? :D haha!

    OdpowiedzUsuń
  7. Masło migdałowe? Też takie chcę! ;) śniadanie musiało być przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy pomysł, na pewno warto spróbować :)

    My dopiero zaczynamy, zapraszam serdecznie ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy pomysł, na pewno wart spróbowania :)

    My dopiero zaczynamy, zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. masło migdałowe - muszę się w końcu skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. taa pierzynka wygląda na przepysznąą! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Do tej kaszy w wersji na słodko przymierzam się od lat. I chyba nie przesadziłam pisząc ,,lat", ale o tak wspaniałej zapiekanej wersji to nawet bym nie pomyślał ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta migdałowa pierzynka musiała być boska ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. masło migdałowe, choć do mych ulubieńców nie należy, w tej wersji zachęca.
    A co do konkursu i znów Ci gratuluję udziału i życzę, zebyś dalej nas tu inspirowała, jak do tej pory :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kolejne wasze pyszne wspólne śniadanie, jak nie sernik to kasza tak smacznie zapieczona -aż nabrałam ochoty na migdałowe, którego swoją droga już tak dawno nie miałam. no cóż napisać, pyszności! - jak zawsze :) migdałowa kołderka - ta nazwa już kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie mi uświadomiłaś, że już spokojnie rok nie jadłam kuskusu! :o

    OdpowiedzUsuń
  17. to i ja muszę spróbować tego masła! tylko cena mnie trochę hamuje (;

    OdpowiedzUsuń
  18. No no, robi się ciekawie! To jakie masło będzie następne? :>
    Mam domowe migdałowe i...nie zawaham się go użyć i wypróbować tego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Możesz to powtarzać do znudzenia, nie przeszkadza mi (nam) to:) Szczególnie, że Twój blog jest jednym z nielicznych, które codziennie zaskakują czymś naprawdę fajnym:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Możesz nas czymś takim "męczyć" nie narzekamy *.*
    Genialny pomysł na kuskusa, chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rok to kawał czasu! Ja po 2 dniach z Wami czułam się jakbym znała Was pół życia, serio! :*

    OdpowiedzUsuń
  22. skąd Ty bierzesz te inspiracje?:D zaś się pytam?

    OdpowiedzUsuń
  23. Masło migdałowe uwielbiam! (zresztą jak każde słodkie masełko hihi :))
    Ta pierzyna do mnie przemawia *o* :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Podoba mi się ten pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń