środa, 26 lutego 2014

najprostsza owsianka: z masłem i solą!

Prościej się już chyba nie da. Wariacji na temat owsianki mam już dość sporo za sobą, ale jeśli miałabym wskazać ulubioną to wskazałabym właśnie taką, jak ta dzisiejsza. Chociaż ten środowy poranek do ulubionych nie należy. Owsianka niezwyczajnie zwyczajna. Zwyczajnie niezwyczajna. Bo czasem nachodzi mnie ochota na takie najprostsze rozwiązania właśnie. W porannej miseczce. W codziennym zabieganiu. Na dzień dobry. Na do widzenia. Na dzisiaj. Na jutro. Na wczoraj. Na spokojne myśli. Bo tak spokojnie w domu. Tak spokojnie, że aż drażni ta cisza. Pusto. O cztery łapy, oklapnięte uszy i jeden merdający ogon za pusto.


26 komentarzy:

  1. Kochana:* będzie dobrze!!:*
    Taka owsianka uspokoi, ukoi..:)
    Bo co nie jak rutyna uspokaja?

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo nie chciałabym tego pisać, ale muszę: PYCHA! bo tylko tak prosto o tej prostej owsiance można

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Madzia tak mi przykro..ale wiesz przecież że czas rany leczy. Ściskam mocno;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, że łatwo mówić. Z czasem będzie lepiej,pamiętaj. Przesyłam moc uścisków i uśmiechów ;*
    Tak, ta owsianka też jest moją ulubioną. Taka zwyczajna, a jednak nie. Taka nieprzekombinowana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Te cztery łapki, oklapłe uszka i ogonek są najlepszym lekiem na bolączki życia, ale czas też jest dobrym lekarstwem :*

    OdpowiedzUsuń
  6. o, kiedyś jadałam tylko takie! muszę wrócić w końcu do tych smaków, bo zatęskniłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. dowiedziałam się wczoraj, od Karoliny.. bardzo mi przykro, trzymaj się kochana! :(
    prostota czasem jest najlepszym rozwiązaniem, nie trzeba kombinować, by coś było pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie taką owsiankę lubie najbardziej: płatki i mleko, koniec. A przygotowana wieczorem (przez mamę) jest cudowna i gęstaaa

    OdpowiedzUsuń
  9. zwierzęta są jak członkowie rodziny, wiem co czujesz i współczuję, bardzo.
    chyba wstyd, ale nigdy nie jadłam takiej owsianki. piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Najprostsze sposoby sa najlepsze ;)

    Zapraszam do mnie ;*
    http://diamond-life-healthly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. oh jej...nawet nie wiem co powiedzieć, jak Ci musi być ciężko..współczuję bardzo

    a co do owsianki, to taka jest mojej babci ulubiona wersja;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana, trzymaj się mocno! Tylko albo aż tyle mogę Ci dać!
    A owsianka na pewno złagodziła chociaż trochę smutek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Magda, może to zabrzmi banalnie.. ale z czasem będzie lżej. Czas naprawdę leczy rany. Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Przykro z powodu tej pustki. To zawsze boli.
    A o owsiance, cóż można rzecz. Najprostsze kojarzą mi się z takimi serwowanymi daniami przez Babcię i Mamę - bez wymyślania z dodatkami. Bardzo domowo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymaj sie Madziu! Choć teraz w domu i seercu pusto to pomyśl że przynajmniej psina juz nie cierpi tylko merda ogonkiem w psim raju :)

    OdpowiedzUsuń
  16. z czasem będzie bolało mniej.. wiem, bo sama przez to niedawno przechodziłam.. jestem z Tobą myślami :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna! Trzymam kciuki, żeby wszystko ułożyło się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. często te najprostsze dania smakują nam najlepiej :)
    Kochana, ściskam cie mocno ,:* trzymaj się i pamiętaj, że w twoim sercu zawsze pozostanie ten wierny towarzysz życia, jak Anioł Stróż.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ściskam Ciebie mocno. Trzyma się

    Prosta owsianka to chyba najlepsze rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie da się chyba napisać nic mniej banalnego, niż tradycyjne ludzkie 'frazesy', ale te frazesy powinny być pisane przez duże F, bo są szczerą prawdą, pisaną szczerze - przynajmniej mogę powiedzieć o sobie.
    Bo czas leczy rany.
    Bo życie toczy się dalej, bo życie MA PEŁNE PRAWO toczyć się właśnie tak, bo TO właśnie jest życie.

    Przetrwasz taki spokój, taką nienaturalną początkowo ciszę.
    Przetrwasz.

    Uściski ode mnie z dalekiego Lublina:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak, taka jest najlepsza ! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. tak prosto, tak pysznie. chętnie wypróbuję tą wersję. moją ulubioną z najprostszych jest podobna, bo z miodem i dużą szczyptą soli.
    nawiasem mówiąc uwielbiam Twoje miseczki, a ta chyba zostanie jedną z najfajniejszych. niby taka prosta, klasyczna, a bardzo mi się podoba. pasuje do dzisiejszej owsianki :)

    mam nadzieję, że uśmiech jak najszybciej zagości na Twojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń