niedziela, 9 lutego 2014

kokosowo-pomarańczowe misie!

Kiedy byłam małą dziewczynką i nie mogłam spać, na ratunek przychodziły mi zawsze pluszowe misie. Cała armia pluszowych misiów. Pamiętam, że sama ledwo mieściłam się już w łóżeczku, ale każdy miś, który mieszkał w moim pokoju, musiał ze mną spać. Dlatego, gdy w wczoraj, a właściwie już dzisiaj, kiedy zmęczyło mnie bezustanne przewracanie się z boku na bok, postanowiłam o pomoc zwrócić się do misiów. Tym razem już nie pluszowych, ale takich, które wyczarują razem ze mną misiowe śniadanie. Udało się. Poniżej efekt.



KOKOSOWO-POMARAŃCZOWE MISIE
... czyli puddingi z kaszy manny 
Przepis (jedna porcja: 7 misiów):
4 łyżki kaszy manny
1 pomarańcza
100ml wody
100ml mleka
50ml wody kokosowej
2 łyżki wiórków kokosowych
Wycisnąć sok z pomarańczy. Razem z mlekiem i wodą kokosową wlać do rondelka i zagotować. W wodzie (zwykłej) rozmieszać dobrze kaszę mannę i wiórki kokosowe. Dodać do gotującego się soku, mleka i wody kokosowej. Gotować jeszcze przez chwilę, na małym ogniu, cały czas mieszając, aż do zgęstnienia. Gotową kaszę mannę przełozyć do foremek w kształcie misiów. Odstawić do ostygnięcia. Wstawić do lodówki (najlepiej na całą noc). Rano wyjąć foremki z lodówki, puddingi-misie ułożyć na talerzu. Podawać.

32 komentarze:

  1. też jestem wielka fanką pluszowych misiów, do tej pory mam ich mnóstwo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. robię podobne, ale nie misie :D
    Cuudowne są!
    Na pewno wpłynęły na Twój nastrój :*

    OdpowiedzUsuń
  3. aaale genialne! tak uroczo wyglądają :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają jak takie urocze ciasteczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale urocze! takie śniadanie dla młodszego brata ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. to najsłodsze śniadanie w historii i nie o smaku tu mówię!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetny przepis na Misie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zobaczyłam miniaturkę zdjęcia od razu wiedziałam, że to Twoje dzieło. Nie wiem skąd, jeszcze nazwy nie przeczytałam, a wiedziałam, ze to Ty musiałaś takie cudo zrobić. Czytam skład i jestem podwójnie zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. najlepsze, słodkie misiaczki jakie widziałam! i do tego można je zjeść <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają jak słodkości z białej czekoladki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie, misie górą Twoje cudownie słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hehehhe, jakie śliczności!! :) od razu się uśmiechnęłam, aż jeść ich szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam dużej kolekcji misiów, ale... takich jadalnych to ja mogę mieć całe mnóstwo! Uczepiłaś się tego kokosa;d

    OdpowiedzUsuń
  14. Te misie mnie tu przyciągnęły - słodko wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pluszowe misie również były moimi towarzyszami spania ;) Do tej pory mam jednego z ,którym śpię !
    A te misiaki są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bezsenne noce służą kreatywności.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Proszę, jakie cuda można wyczarować ze zwykłej kaszy manny, urocze :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja będąc dzieckiem zawsze spałam z masą miśków, ale tylko dlatego, żeby żadnemu nie było smutno! :) Taka jakaś wrażliwa byłam na punkcie uczuć moich pluszaków.

    OdpowiedzUsuń
  19. czy ja już pisałam, że jesteś genialna :)?

    OdpowiedzUsuń
  20. Słitaśne misiaki :) Uroczo się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  21. Misiaku daj takiego misiaka co? <3

    OdpowiedzUsuń