poniedziałek, 30 września 2013

owsiany placek na wspólne pożegnanie studenckich wakacji!

Stało się. Nadszedł ostatni dzień wakacji. I przy okazji również ostatni dzień września. Cztery miesiące szybko zleciały. Nie napiszę jednak, że zbyt szybko, bo lubię wracać. Na uczelnię jedną i drugą, do codziennych obowiązków, do ludzi przede wszystkim, za którymi zdążyłam się już porządnie stęsknić przez ten czas. Jakie były te wakacje? Dobre. Nawet bardzo dobre! Słoneczne, pełne wrażeń i przygód, pełne spotkań, wyjazdów, przyjazdów, pełne smacznego jedzenia. Jeśli zerknąć wstecz to naprawdę sporo się działo! I gdy tak o tym wszystkim myślę ... Uśmiech. Na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Po prostu. Nic dodać, nic ująć, uśmiech oddaje wszystko. Do tego dochodzi głowa pełna wspomnień i całe mnóstwo zdjęć!

Na pożegnanie studenckich wakacji - wspólne śniadanie! Z Karoliną (Kuchnia Smakoszy), Anetą (Planeta Smaku) oraz Judytą (Koktajl Smaku). Temat przewodni? Placek/placuszki owsiane! Dodatki dowolne, każda kombinuje wedle własnych upodobań! Jeśli o mnie chodzi to miałam kilka pomysłów. Pomyślałam jednak, że skoro żegnam wakacje to powinno być jeszcze nieco w letnich klimatach, dlatego smaki takie, a nie inne!



   

CYTRYNOWY PLACEK OWSIANY z sosem jagodowym
Przepis (jedna porcja):
50g płatków owsianych marki Halina
1 jajko (osobno żółtko i białko)
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
100ml jogurtu naturalnego
1 łyżeczka startej skórki z cytryny
2 łyżki mąki pełnoziarnistej
miseczka jagód
2 łyżki cukru pudru trzcinowego
1 łyżeczka masła
Płatki owsiane zalać gorącą wodą i odstawić na minimum 20-30 minut (u mnie była to cała noc, najlepiej więc przygotować je wieczorem, a rano będą idealne). Białko jajka ubić, wraz ze szczyptą soli, na sztywną pianę. Następnie do płatków owsianych dodać mąkę, żółtko jajka, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, wyciśnięty sok z cytryny, skórkę z cytryny oraz jogurt naturalny i wymieszać. Dodać ubitą pianę z białek, ponownie wymieszać, bardzo delikatnie, aż do połączenia wszystkich składników. Na rozgrzanej patelni rozpuścić masło. Wylać gotowe ciasto i smażyć po kilka minut z obu stron, aż do zarumienienia. W tym czasie przygotować sos jagodowy: owoce opłukać, wrzucić do rondelka, zasypać cukrem pudrem, podlać odrobiną wody i dusić, na małym ogniu. Gotowego placka przełożyć na talerz, polać sosem jagodowym.

niedziela, 29 września 2013

Ciasto marchewkowe z hummusem i akcja "Zapraszamy do stołu"!

Wczoraj był naprawdę fajny dzień! Dokładnie taki, jakie lubię najbardziej. Piękna, jesienna pogoda, duuuużo (i jeszcze więcej!) smacznego jedzenia, mili ludzie oraz ciepła atmosfera (więc nawet chłodny wiatr nie przeszkadzał!). "Smaki jesieni" i mnóstwo specjałów kuchni polskiej, ale nie tylko, ponieważ były też włoskie sery, wędliny, wyśmienite wino, oliwki i najlepszy hummus od Amamamusi. A później najważniejszy punkt wczorajszego dnia, czyli akcja "Zapraszamy do stołu", czyli wspólne biesiadowanie, przy jednym, dużym stole, w krakowskim Podgórzu! A wszystko dzięki Institute of Design Kielce, który gościnnie przyjechał do miasta Krakowa i zorganizował to wspaniałe spotkanie. Warunkiem uczestnictwa w spotkaniu przy jednym stole było przygotowanie dowolnego, wybranego przez siebie dania i przyniesienie go na ten podgórski piknik. Kiedy wczoraj, zupełnie przypadkowo, przeczytałam o tym wydarzeniu, od razu pomyślałam, że nie może mnie tam zabraknąć! Bo czy można sobie wyobrazić lepszy sposób na spędzenie sobotniego popołudnia niż biesiadowanie przy jednym stole z ludźmi, którzy, tak jak ja, kochają dobrze ugotować i dobrze zjeść? Dla mnie odpowiedź jest jedna: nie można! Jesteście ciekawi, co dobrego przygotowałam i czym poczęstowałam innych? Zrobiłam sałatkę. Taką z rodzinnego przepisu. Jesienną. Pyszną. Z ugotowanych buraków, z dodatkiem surowej cebuli, z odrobiną jogurtu naturalnego, musztardy, octu, soli i pieprzu. Spróbujcie, koniecznie! Bo może zabrzmi to niezbyt skromnie, ale sałatka zawładnęła wczoraj podniebieniami wszystkich, którzy jej próbowali. Oprócz mojej sałatki na stole znalazło się jeszcze mnóstwo innych pyszności, którym ciężko było się oprzeć! Była pasta z pieczonego bakłażana, oliwki, sery, sałatka ziemniaczana, soczewica, kapusta "morska", marynowane papryczki, marynowany por, dyniowe placuszki, rozmaite dżemy: jabłkowo-miętowy, marchewkowy, porzeczkowy i te najbardziej zaskakujące: pomidorowy (!), buraczkowy (!) i ogórkowy (!). Również fani słodkości mogli znaleźć coś dla siebie: wyśmienita tarta z jeżynami i dżemem jabłkowym, wegańskie trufle, dyniowe babeczki. Ale żeby nie było tylko o jedzeniu to wszystkiemu towarzyszyły przyjemne rozmowy na przeróżne tematy, było dużo śmiechu i to wszystko z nastrojową muzyką w tle. Co tu dużo mówić/pisać - WIĘCEJ TAKICH INICJATYW, więcej takich spotkań! Bawiłam się świetnie, zresztą nie tylko ja, i czekam, aż Kielce znowu odwiedzą nasz Kraków!


















A na śniadanie pyszny hummus, od Amamamusi (czyli najlepszy w Krakowie!). Uwielbiam tę pyszną pastę, więc gdy tylko zobaczyłam ją wczoraj wśród produktów na straganach, musiałam ją kupić! Postawiłam na klasyczną wersję hummusu, chociaż inne też kusiły: dyniowa, pomidorowa, marchewkowa. Ale to innym razem! Swoją drogą, wiecie, że przeciętny Izraelczyk zjada rocznie 10 kilogramów hummusu? Coś w tym musi być! Mam nadzieję, że w końcu się zmobilizuję i sama przygotuję tę pyszną pastę. Kto robi ze mną?




CIASTO MARCHEWKOWE Z HUMMUSEM (jednoporcjowe):
Przepis (jedna porcja):
60g mąki pszennej pełnoziarnistej
1 (średnia) marchewka
2 łyżki hummusu
100ml świeżego soku z marchwi
10g (miękkiego) masła
1 jajko
szczypta imbiru
szczypta cynamonu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Jajko wbić do miski i ubić za pomocą miksera. Marchewkę zetrzeć na grubej tarce, wymieszać z jajkiem. Dodać marchewkę, hummus, masło, jajko, sok z marchwi, imbir, cynamon, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Zmiksować, aż do uzyskania jednolitej masy. Przelać do kokilki. Wstawić do piekarnika i piec przez 30-40 minut (bez termoobiegu: góra i dół). Wyjąć i podawać.

sobota, 28 września 2013

SOBOTA ZE SPEEDCOOK'IEM: "szybkie ciasto" ze śliwkami!

Nie ma jesieni bez ciasta ze śliwkami. Nie ma! To już taki jesienny, kulinarny "obowiązek". Co roku otwieramy z mamą nasz (gruby!) zeszyt z przepisami i wertujemy kartki w poszukiwaniu sprawdzonego przepisu na tę pyszną słodkość. Jest, znalazłyśmy! Chyba nie ma prostszego ciasta. Proste składniki, proste wykonanie. Wrzucamy do miski, mieszamy, przekładamy do formy, pieczemy. Po godzinie możemy zaparzyć ulubioną herbatę, możemy usiąść przy stole, możemy zajadać się ciastem! Ostrzegam, znika w jeden dzień. Więc najlepiej od razu upieczcie z podwójnej ilości składników. Bo jestem pewna, że zakochacie się w tym smaku!


 

"SZYBKIE CIASTO" ZE ŚLIWKAMI w cynamonie
/przygotowane w Speedcook'u/
Przepis (jedna keksówka):
Ciasto:
6 łyżek mąki pszennej
6 łyżek cukru
3 jajka
3/4 miękkiej margaryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Śliwki:
200g śliwek węgierek
1 łyżka cukru
1 łyżka cynamonu
Piekarnik nastawić na 180 stopni. Śliwki przekroić na połówki, wydrążyć pestki. Wrzucić do miski, zasypać cukrem i cynamonem, wymieszać, odstawić na bok. Przygotować ciasto. Do naczynia miksującego wrzucić wszystkie składniki: mąkę pszenną, cukier, jajka, margarynę i proszek do pieczenia. Moc obrotów nastawić na 4, czas na 30 sekund. Wymieszać. Gotowe ciasto przełożyć do miski, dodać 3/4 śliwek i delikatnie wymieszać. Przełożyć do keksówki (u mnie: silikonowa, w innym przypadku należy formę wysmarować tłuszczem, a natępnie obsypać bułką tartą). Na wierzchu ułożyć resztę śliwek (przecięciem do góry). Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 45 minut, aż do "suchego patyczka". Wyjąć i ostudzić.

piątek, 27 września 2013

jajecznica według dziadka!

Jajecznica. To chyba jedno z najpopularniejszych dań śniadaniowych. Mimo, że sama jadam ją od jakiegoś czasu niezbyt często, to doskonale pamiętam ten smak jeszcze z czasów dzieciństwa przecież. Najlepszą robi mój dziadek. Bezapelacyjnie. Nie wiem w czym tkwi tajemnica Jego jajecznego sukcesu, ale jest naprawdę idealna. Po prostu. Najprostsza z możliwych, ale przy tym niezwykle smaczna. Bez zbędnych dodatków, jedynie z odrobiną cebuli. Smażona na maśle. Podana z kromką chleba. Kiedy myślę o porankach spędzonych u babci i dziadka właśnie, to przed oczami mam obraz siebie, gdy uśmiecham się i ładnie proszę "dziaaaaaadku, zrób mi na śniadanie jajecznicę!". Dziadek zawsze robił, nigdy nie odmawiał ukochanej wnuczce. Działał prężnie w kuchni, a ja się przyglądałam i z niecierpliwością przeskakiwałam z nogi na nogę. Później zasiadałam w dużym pokoju, przy stole i rozkoszowałam się jej wspaniałym smakiem i zapachem. 

Lubię jajecznicę chyba w każdej wersji. Z kurkami, z pomidorem i szczypiorkiem, z łososiem, z zielonym groszkiem. Robiłam nawet jej cytrynową wersję. Kiedyś dorzuciłam też orzechy włoskie. Ale żadna nie przebiła tej "dziadkowej". Tej idealnie ściętej, maślanej, z cebulką. A jaka jest Wasza ulubiona jajecznica?


  


JAJECZNICA "IDEALNA" podana na grzankach
Przepis (jedna pocja):
2 kromki chleba (u mnie: orkiszowy)
2 (duże) jajka
1 łyżka masła
1/2 cebuli szalotki
szczypta soli gruboziarnistej
Patelnię dobrze rozgrzać i rozpuścić na niej masło. Cebulę obrać, drobno posiekać i wrzucić na rozgrzane masło. Podsmażać przez kilka minut, aż do zeszklenia. Wbić jajka, posolić i smażyć na małym ogniu, aż do ścięcia, co jakiś czas mieszając. W tym czasie przygotować również grzanki: chleb opiec w tosterze. Gotową jajecznicę wyłożyć na grzanki (posmarowane masłem!), wierzch jeszce odrobinę posolić i podawać.

czwartek, 26 września 2013

gruszka pod cynamonową bezą!

Jaka ona jest? Dla mnie idealna. Twarda i soczysta. Słodka. Dla mnie jest kwintesencją jesieni, która swoją drogą jest moją ulubioną porą roku. Obie są ulubione. Jesień tak właśnie pachnie. Tak właśnie smakuje. Ma takie właśnie kolory. Jest żółta, zielona, brązowa. Najlepszym dodatkiem do niej jest wanilia i cynamon. I tak bardzo lubi ciepło piekarnika. Tak bardzo pasuje do niej kubek gorącego mleka. Gruszka. Jesień. Lubicie?





GRUSZKA POD CYNAMONOWĄ BEZĄ z wanilią i orzechami
Przepis (jedna porcja):
1 (duża) gruszka
2 białka z jajek
garść orzechów włoskich
ziarenka z 1/2 laski wanilii
1 łyżeczka masła
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki cukru pudru trzcinowego 
Piekarnik nagrzać do 170 stopni (grzanie: góra i dół). Gruszkę umyć, obrać i pokroić w plasterki, wymieszać z ziarenkami wanilii. Orzechy drobno posiekać. Kokilkę wysmarować masłem, na dno wyłożyć plasterki gruszki, posypać orzechami. Białka ubić, za pomocą miksera, na sztywną pianę, dodając w międzyczasie trzcinowy cukier puder, cynamon i mąkę ziemniaczaną. Tak ubitą (sztywną!) pianę z białek ułożyć na gruszce z orzechami. Wstawić do piekarnika. Piec przez 20 minut, aż beza delikatnie się zarumieni.