czwartek, 12 grudnia 2013

surowy "budyń" korzenny!

Szybko, smacznie, zdrowo, bez zbędnych, sztucznych barwników, bez skrobi modyfikowanej! Budyń. Domowy. "Surowy", więc idealny również dla osób będących na diecie wegańskiej. Ostatnio sama lubię z nią kombinować. Były ciasteczka, dzisiaj przyszedł czas na budyń. W korzennych smakach. Naturalnie słodki, naturalnie gęsty i bardzo rozgrzewający. Kto się skusi? Na śniadanie? A może na deser lub podwieczorek?




"BUDYŃ" KORZENNY (RAW)
Przepis (jedna porcja):
1 marchewka
100ml wody
4 goździki
1 banan
1 pomarańcza
1/2 łyżeczki kakao
szczypta cynamonu
szczypta imbiru
szczypta kardamonu
ziarenka z 1/2 laski wanilii
Marchewkę umyć, obrać i pokroić na małe kawałki/plastry. Wrzucić do rondelka. Pomarańczę obrać, skórek nie wyrzucać - dodać je do marchewki. Dodać jeszcze goździki, zalać wodą i postawić na ogniu. Gotować przez kilka minut, aż marchewka będzie zupełnie miękka (około 15-20 minut). W tym czasie pomarańczę pokroić i wrzucić do blendera. To samo z zrobić z bananem - obrać, pokroić, wrzucić do blendera. Dodać przyprawy: kakao, cynamon, imbir, kardamon oraz wanilię. Zmiksować na gładką masę. Gdy marchewka będzie już gotować (miękka): wyjąć z rondelka skórki pomarańczy oraz goździki, wyrzucić. Marchewkę razem z wodą dodać do zblendowanego banana i pomarańczy. Ponownie zmiksować całość, na jednolitą, gładką masę. Przełożyć do rondelka i podgrzać. Podawać (najlepiej na ciepło, chociaż można też na zimno).


Kochani! Przypominam i jednocześnie w dalszym ciągu bardzo, bardzo, bardzo, bardzo Was proszę o wsparcie mnie oraz mojej owsianki w Finale Konkursu Kulinarny Blog Roku 2013! Głosować możecie TUTAJ, wystarczy że zalogujecie się na stronie www.kulinarni.pl za pomocą facebook'a i klikniecie "głosuj" przy PIECZONEJ JOGURTOWO-TRUSKAWKOWEJ OWSIANCE! Oprócz tego, że przyczyniacie się do spełnienia mojego marzenia to sami macie szansę wygrać świetne nagrody - do zgarnięcia sprzęt kuchenny!

32 komentarze:

  1. Po prostu muszę wypróbować ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. noo, ten budyń jest dla mnie- nie ma awokado :DD
    wygląda wspaniale, a jak musi pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  3. sporo roboty z takim budyniem, ale chyba smak wszystko wynagradza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zauroczona. Miseczką, jej zawartością i ślicznymi zdjęciami! Kochana, zasługujesz na wygraną w tym konkursie, trzymam bardzo bardzo mocno kciuki, żeby Ci się udało! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* kochana jesteś! dziękuję Ci bardzo!

      Usuń
  5. To może ja poproszę na śniadanie.
    Na deser.
    No i na podwieczorek.
    I może jeszcze na dobry sen?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak sobie myślę, że każda pora i każdy pretekst jest dobry, aby zjeść budyń! :)

      Usuń
  6. Domowy budyn to cudowna sprawa- jest pyszny, a i zdrowy (w przeciwienstwie do jego skrobiomodyfikowanego sklepowgo odpowiednika) :) pamietam, ze na poczatku roku potrafilam jesc budyn codziennie (oczywiscie cala paczke na raz, nie jedna z tych marnych ,,4porcji" proponowanych przez producenta :D)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, z takim jeszcze się nie spotkałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o, z marchewką może być super ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No proszę wersja bez awokado ! Nareszcie będę mogła go spróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy budyń, takiego nigdy nie widziałam, chętnie przygotuję taki deser :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A tak się spytam , skąd ta cudowna miseczka ? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. czyżby miseczka z Empiku? widziałam takie i chciałam sobie kupić, są urocze i bardzo w klimacie świąt. :) a sam budyń także porywa moje kubki smakowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam swoją w tamtym roku jeszcze, w home&you :)

      Usuń
  13. wow, ta miseczka *-* jest przecudna !!! nie będę oryginalna...zachwycam się tak jak większość :D
    ten budyń to idealny pomysł na świąteczny deser, hmm.. i nie tylko! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja, ja bardzo chętnie wypróbuję tego przepisu :) zapowiada się pysznie!
    A miseczka mnie zachwyca, jest genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. z marchewką i pomarańczą? fajny pomysł. :) lubię te Twoje smakowe wariacje

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja, ja się skuszę! Poproszę na śniadanie :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy pomysł na budyń, typowo świąteczny. No i jak ładnie podane! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna miseczka! :D A ten budyń mistrzowski! :) Wygląda przepysznie i po składnikach śmiem twierdzić, że taki był :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale zgrałyśmy się dziś ze śniadaniem :)
    Śliczna miseczka ;* gdzie ją kupiłaś ?

    OdpowiedzUsuń
  20. napiszę trywialnie, ale z całą szczerością - jaram się!

    OdpowiedzUsuń
  21. pyszny :) takiego nie jadłam ale chętnie to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. o, dopiero co mówiłam mojemu o budyniu....dla małej, że chciałabym się nauczyć, masz może sprawdzony przepis na waniliowy????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na jedną (dużą) porcję robię tak:
      1 szklanka mleka, ziarenka z 1/2 laski wanilii, 1 (płaska) łyżka mąki ziemniaczanej, 1 łyżeczka masła, (ewentualnie) 1 żółtka + coś do posłodzenia :) ale ja zawsze podaję ze słodkim sokiem malinowym i wtedy samego budyniu już nie słodzę :)
      a przygotowanie: 1/2 szklanki mleka zagotować z masłem, ziarenkami wanilii i cukrem (jeśli dodajemy). Drugą połowę mleka zmiksować z żółtkiem i mąką ziemniaczaną i dodać to do gotującego się mleka; zmniejszyć ogień i cały czas mieszając gotować jeszcze przez kilka minut, aż go zgęstnienia. Przełożyć do miseczki. Gotowe :)

      Usuń
  23. Dziękuję za inspirację! :) efekty na moim blogu :) http://jempenyihir.blogspot.com/2014/01/surowy-budyn.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, jak miło! cała przyjemność po mojej stronie! :)

      Usuń