piątek, 27 grudnia 2013

makowo-pomarańczowe parfait!

Święta, święta ... I po świętach. Świąteczne dni, tak jak myślałam, minęły w szybkim tempie. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak czekać z pełnymi od pysznego jedzenia brzuchami, a od ciepłych wspomnień głowami i sercami do następnego roku, do kolejnego grudnia. Jednak nie ma się co smucić, że tegoroczne świętowanie już za nami! W lodówce zostało jeszcze trochę sałatki jarzynowej i pasztetu z białej fasoli, są też resztki piernika i makowca, w koszyczku na owoce w dalszym ciągu nie brakuje mandarynek i pomarańczy. Nawet masę makową jeszcze znalazłam! Stąd też dzisiejsze śniadanie w takich, a nie innych smakach. Przed nami kilka dni poświątecznego odpoczynku i czas zabawę! Jak tam, kreacje na Sylwestra już przygotowane?



MAKOWO-POMARAŃCZOWE PARFAIT
Przepis (jedna porcja):
150g jogurtu naturalnego
200g masy makowej
1 (mała) pomarańcza
ziarenka z 1/2 laski wanilii
szczypta cynamonu
Przygotować pucharek. Masę makową wymieszać z cynamonem. Nałożyć na dno pucharka. Jogurt naturalny wymieszać dokładnie z ziarenkami wanilii, nałożyć na masę makową. Pomarańczę umyć, obrać, pokroić w małe kawałki i ułożyć na jogurcie. Deser schłodzić w lodówce (minimum 30 minut). Podawać. 

37 komentarzy:

  1. wygląda jak najlepszy deser, jest tak ślicznie podany! Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ahhh... ta masa makowa <3 świąteczny hit, zdecydowanie :)
    cudownie wygląda! hej... ja też przecież jeszcze mam mak i makówki, idę do lodówki :D
    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczną masz tą "narzutkę" na stół :) Madzia.. masz instagrama ? :D a jak nie to planujesz założyć ? :> chętnie bym Cię obserwowała :) pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!

      niestety nie mam, ale ... ale zakładam go już od jakiegoś czasu, więc może w końcu mi się uda! :) wtedy na pewno podzielę się adresem do niego :)

      Usuń
    2. Dokładnie narzutka to pierwsze co rzuciło mi się w oczy !
      Piękna jest :))

      Usuń
  4. O u mnie też z rana jogurt z masą makową :D Bałam się o to połączenie, ale udało się :) Tylko u mnie z płatkami owsianymi :)
    Święta jak zawsze szybko minęły, ale tak samo szybko zleci do następnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, w takim razie pysznie się dzisiaj zgrałyśmy! :)

      Usuń
  5. Wygląda przepięknie! :) A wiesz, że jak jest mak, to ja już jestem pewna, że polubię to danie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Błagam... Sylwester to jedna z ostatnich rzeczy, jakimi w ogóle zawracam sobie głowę:)
    Pięknie podałaś to parfait, wygląda prawie jak drink... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mówię o ciągłym myśleniu o nim :D ... ale ja na przykład za kreacją muszę się rozglądać - czeka mnie sylwester przebierany! :D więc na ostatnią chwilę w szafie raczej nic nie znajdę :D ...

      Usuń
  7. Jaki świetny obrus (?) na stole! :3 A taki deser to z chęcią bym zjadła :) Myślę, że sprawdziłby się nawet jako po-wigilijny deser...może za rok coś takiego wypróbuję? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudnie podany i tak też musiało smakować! bo mak i pomarańcza? no to nie może się nie udać! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealny pomysł na śniadanie lub deser, masy makowej nigdy nie będę miała dość :3

    OdpowiedzUsuń
  10. dość często jadam mak w tej postaci-pychotaaa! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. A u mnie masy makowej już od dawna brak. Na szczęscie nie brakuje makowca, sernika, ciastek korzennych, no a i dania obiadowe jeszcze się nie skończyły ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też zajadam się ostatnimi kawalkami makowca, Święta zdecydowanie powinny trwać dłużej! :)
    Świetnie podałaś ten parfait :)

    OdpowiedzUsuń
  13. niczym wykwintny deser! chociaż ja bym się o mascarpone tu pokusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Makowe szaleństwo! Wspomnienie świąt...

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam zawsze lekkiego "doła" po świętach, że to już "Po" :(

    OdpowiedzUsuń
  16. ja chętnie bym się wystroiła na sylwestra, ale domek w zakopanem zachęca raczej do grubych skarpet i swetra ;)
    ale zazdroszczę śniadania. u mnie masa makowa to już wspomnienie, a ja zjadłabym kluski z makiem, jak na złość. całej reszty mam już dość do następnego roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda pysznie i dietetycznie chyba się skuszę na takie cudo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda obłędnie :) Od razu zrobiłam się głodna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Smaczne, poświąteczna śniadanko :)
    Kreacje? Najpierw trzeba mieć plany na tego Sylwestra :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jogurt, pomarańcza, masa makowa - same dobroci! :)
    Ja kreacji nie potrzebuję. Zamierzam spędzić Sylwestra z przyjaciółmi przy dobrych filmach (;

    OdpowiedzUsuń
  21. nie dawno jadłam podobnego przekładańca, pycha! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach, ach ach<3 MAK!
    A ja mam kupioną już; D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak to pysznie brzmi! Szkoda, że babcia zużyła całą masę makową do wypieków :(
    Sukienkę jakąś tam mam, ale zaczęły się wyprzedaże, więc może znajdę coś lepszego :D

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie nic sie po świętach nie ostało. Planowałam na 2 osoby, co sie skończyło drugiego dnia świąt. Ups :)

    OdpowiedzUsuń
  25. te trzy warstwy tworzą razem przepiękną kompozycję :) bardzo mi się podoba ;) a zdjęcie z góry urocze ;]

    OdpowiedzUsuń
  26. Święta zawsze nie wiadomo kiedy mijają... ale tak to już jest, że wszystko co dobre, szybko się kończy. Do następnego roku! ;-)
    Kusisz makowo, wspaniale! :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przeglądając Twoje ostatnie posty, stwierdzam że święta miałaś idealne! ;)
    A poświąteczne śniadanie prezentuje się bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, właśnie takie były :) ...

      Usuń
  28. jeny chyba Cię znienawidzę za te pyszności :D

    OdpowiedzUsuń