wtorek, 10 grudnia 2013

kokosowa owsianka z malinami!

Wiem, że jest grudzień, że wszystkim jest zimno (a mi to już w szczególności!), że o poranku najlepiej jest się porządnie rozgrzać ciepłym śniadaniem. Wiem, wiem. Ale co ja poradzę na to, że pomimo tego, jak wielkim jestem zmarzluchem, to właśnie w okresie jesienno-zimowym miewam takie dni, kiedy to ochota na zimne desery jest największa? Stwierdziłam jednak, że lody to byłaby lekka przesada. Co innego nocna, słoczikowa owsianka. Tym bardziej, że dzisiejszy poranek jest wolny. Więc śniadanie zjadam w łóżku. Pod kołdrą. Pod kocem. Ubrana w puchatą, polarową piżamę. I kawę mam ciepłą! Gorącą wręcz. Wiecie, tak dla równowagi.



KOKOSOWA OWSIANKA Z MALINAMI nocna
Przepis (jedna porcja):
50g płatków owsianych Halina
100g mleczka kokosowego
100ml mleka
2 łyżki wiórków kokosowych
maliny (u mnie: mrożone)
Płatki owsiane i wiórki kokosowe wsypać do słoiczka. Zalać mlekiem, zakręcić słoiczek i wstrząsnąć - płatki oraz kokos powinny wymieszać się dobrze z mlekiem. Otworzyć słoiczek, dodać mleczko kokosowe, na wierzch wyłożyć maliny. Słoiczek (otwarty!) wstawić na noc do lodówki. Rano owsianka jest gotowa.

Kochani! Przypominam i jednocześnie w dalszym ciągu bardzo, bardzo, bardzo, bardzo Was proszę o wsparcie mnie oraz mojej owsianki w Finale Konkursu Kulinarny Blog Roku 2013! Głosować możecie TUTAJ, wystarczy że zalogujecie się na stronie www.kulinarni.pl za pomocą facebook'a i klikniecie "głosuj" przy PIECZONEJ JOGURTOWO-TRUSKAWKOWEJ OWSIANCE! Oprócz tego, że przyczyniacie się do spełnienia mojego marzenia to sami macie szansę wygrać świetne nagrody - do zgarnięcia sprzęt kuchenny!

30 komentarzy:

  1. To wyglada bardzo smacznie napewno zrobie :)
    bezxpomyslu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. połączenie kokosa i maliny! na pewno spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie to troszkę dziwne połączenie, ale tak teoretycznie, bo musiałabym spróbowąć żeby sprawdzić, ciężko mi to sobie wyobrazić, czy to będzie smakować dobrze czy też nie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam szczerze, że mnie zaskoczyłaś! dla mnie połączenie malin z kokosem to wręcz klasyka :D

      Usuń
    2. Dla mnie także klasyka! Uwielbiam to połączenie, albo z gorzką czekoladą, idealnie :)
      Uwielbiam nocne owsianki! A dlaczego nie zamykamy słoiczka? :> Ja zawsze zamykałam ^^

      Usuń
    3. zamykasz zawsze? o, ja nigdy :D owsianka zwiększa objętość i jakoś tak zawsze zostawić jej chciałam miejsce, aby spokojnie "rosła" ku górze :D

      Usuń
    4. O ile za nocą nie przepadam, tak, połączenie maliny+kokos to dla mnie klasyka, tak więc zastanawia mnie jak komuś mogłoby się wydawać ono dziwne :P

      Usuń
  4. robię, kij w to, że za zimno na zimną owsiankę! rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. :) jeszcze mam dużo! podzielę się!

      Usuń
  6. z tym mleczkiem i malinami to musi być cuuudo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kokos plus maliny to nie tylko połączenie sprawdzone, ale kolorystycznie dograne i dopięte na ostatni 'patriotyczny' guzik;d

    Ale zimą chętniej sięgnęłabym po litr lodów śmietankowych z ciasteczkami niż po lodówkowe śniadanie, ja też bywam dziwna:P

    OdpowiedzUsuń
  8. haha! Ty wiesz, co? W tle te pojemniczki wyglądają jakbyś dopiero co te maliny przyniosła z tragu! I tak miałam ci pisać: kobieto! gdzie je upolowałaś!!
    Ale patrzę, czytam, a w przepisie pisze, że mrożone-uufff :)
    Ładnie skomponowane :)
    Haha, tez tak mam, że w zimie wolę czasami zimniejsze śniadanko, bo np. jestem rozgrzana po nocy i w domu ciepło :)

    Ah.. chciałabym siedzieć z Tobą pod tą kołderką.. tak do 11, pamiętasz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeeewnie, że pamiętam! i nie mogę się doczekać powtórki! :)

      Usuń
  9. Ma...maa...maliny ?! Skąd ale jak ?! Zazdroszczę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prosto z zamrażalnika :D jestem z siebie dumna, że w wakacje zamroziłam spory zapas :D

      Usuń
  10. No same pyszności i te maliny oj lato, lato :))

    OdpowiedzUsuń
  11. hej, ja tam wczoraj kręciłam sobie lody z banana i orzechowego masła ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. no to teraz ja powiem :"cheeee zjeść z Tobą śniadanie! " :*
    kokos i malina, to nie mogło nie smakować! dobrze, że mam mleczko kokosowe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę Ci tych malin...no i śniadania też zresztą; D!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kokos, maliny...nieziemskie połączenie! Ooo, u Ciebie także pojawiły się te urocze śnieżynki :))

    OdpowiedzUsuń
  15. klasyka! a do klasyki najlepiej jest wracać. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O nie, nie bądź taka niedobra, oddawaj te maliny! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. próbowałam się przekonać do niegorących śniadań ale w zimie to nie przechodzi. jeśli nie rozgrzeję się ciepłym śniadaniem to potem jest mi jeszcze zimniej niż było. śniadanie jest ratunkiem! te zimne wolę zostawić na lato. nawet ulubione musli z jogurtem i owocami nie smakuje teraz tak bardzo jak w lecie. bo nie jest gorące :c

    OdpowiedzUsuń
  18. owsianka z malinami najlepsza :D już raz sobie odmrażałam ;D a teraz brak owsianki w domu ;(

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgrałyśmy się z tymi malinkami, faktycznie :D

    OdpowiedzUsuń