sobota, 14 grudnia 2013

SOBOTA ZE SPEEDCOOK'IEM: green smoothie!

Dzisiaj szykuje się dzień pełen wrażeń! Najpierw blogowe spotkanie z dziewczynami, następnie kolejny odcinek wspaniałej i smacznej akcji Happy Fooding - tym razem tematem naszej kolacji jest kolor biały, moim zadaniem jest zupa. Trzymajcie kciuki, aby wszystkim posmakowała! Na koniec dnia szykuje się jeszcze przedświąteczne spotkanie ze znajomymi. Lubię takie dni, dni wypełnione atrakcjami po same brzegi, od rana, aż do wieczora! Pogoda sprzyja, jest mroźno i słonecznie, grudzień daje radę w tym roku! Jeszcze tylko ucieszyłabym się, gdyby spadł śnieg. Dobrze, dobrze, czas mnie goni, więc uciekam, a Was zostawiam z przepisem na pyszne smoothie! Kto powiedział, że takie napoje możemy pić tylko latem? Dodatek miodu i imbiru sprawia, że smoothie rozgrzewa od środka, a jabłko, pomarańcza i szpinak to naprawdę porządna dawka energii i witamin. A zimą bardzo nam są one potrzebne! Tak więc na zdrowie!




SMOOTHIE SZPINAK-JABŁKO-POMARAŃCZ
/Przygotowany w Speedcook'u/
Przepis (jedna porcja):
garść świeżego szpinaku
1 jabłko
1 pomarańcza
szczypta cynamonu
1 łyżka miodu
1 łyżka startego imbiru
1 łyżeczka startej skórki z cytryny
Pomarańczę obrać, podzielić na mniejsze części. Jabłko pokroić w ćwiartki, pozbawić gniazd nasiennych. Owoce wrzucić do naczynia miksującego. Dorzucić szpinak, cynamon, miód, starty imbir oraz startą skórkę cytryny. Czas nastawić na 2 minuty, obroty na 4. Włączyć. Gotowe smoothie przelać do wysokiej szklanki.


Kochani! Przypominam i jednocześnie w dalszym ciągu bardzo, bardzo, bardzo, bardzo Was proszę o wsparcie mnie oraz mojej owsianki w Finale Konkursu Kulinarny Blog Roku 2013! Głosować możecie TUTAJ, wystarczy że zalogujecie się na stronie www.kulinarni.pl za pomocą facebook'a i klikniecie "głosuj" przy PIECZONEJ JOGURTOWO-TRUSKAWKOWEJ OWSIANCE! Oprócz tego, że przyczyniacie się do spełnienia mojego marzenia to sami macie szansę wygrać świetne nagrody - do zgarnięcia sprzęt kuchenny!

15 komentarzy:

  1. będąc na niemieckiej wymianie dostałam świeżo wyciskany sok z pomarańczy z imbirem (w ilości niebotycznej) i... od tamtego czasu mam uraz ;) ale taka wersja- chyba nieco świąteczna- jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo jaki zielony potworek :) moja mam ostatnio piła z pietruchą, ale ja o wiele bardziej wolę szpinakowe :)
    miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  3. ach, miłego weekendu! zapowiada się świetnie. a ten koktajl był jego wspaniałym początkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście czeka się intensywny dzień pełen smacznych wrażeń:)
    A green smoothie.... doceniam inwencję, kolor. ale smaku nie chcę doceniać. znajdźcie jakiś zielony zamiennik szpinaku!;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś piłam takie smoothie z pietruszką, ale ta szpinakowa wersja też wygląda bardzo smacznie :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne, na zimę przyda się trochę witamin:)

    OdpowiedzUsuń
  7. orzeźwiająco i rozgrzewająco- idealna bomba witaminowa z rana! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dość, że przez ciebie mam ochotę na tą białą zupę, to teraz jeszcze i takie smothie, no! ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozgrzewający zielony stworek ! Imbir musiał dać fajnego posmaczku :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Smoothie to dla mnie takie małe wspomnienie lata :)
    W takim razie życzę miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  11. spotkanie koniecznie do powtórki <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale wygląda! Przepysznie *.* Świetny dzień, twierdzę po opisie, jestem pewna, że taki był! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam takie smoothie. kojarzy mi się z wakacjami, kiedy ciągle chce mi się czegoś lekkiego.

    OdpowiedzUsuń