niedziela, 1 grudnia 2013

cynamonowo-gruszkowy pudding z bułki!

Grudzień. Czas oczekiwania na zimę, na śnieg i na świąteczne dni oficjalnie rozpoczęty. Czas słuchania kolęd, kupowania prezentów (chociaż już kilka mam!), pieczenia pierniczków, dekorowania domu, wypadów na łyżwy, picia grzanego wina, jedzenie niezliczonej ilości pomarańczy i mandarynek. Czas moich ulubionych smaków i zapachów. Cynamon, goździki, przyprawa do piernika, mak, słodki lukier. Grudzień, nareszcie!

Śniadanie? Dawno nie było na moim porannym stole puddingu chlebowego. Zbyt dawno! A takiego trochę oszukanego, ale wcale nie gorszego, a właściwie to nawet wręcz przeciwnie - bo lepszego (!) puddingu z bułki nie było nigdy. Naprawdę! I dzisiaj właśnie nadszedł czas na nadrabianie takich śniadaniowych zaległości. Wiecie co? Lubię nadrabiać zaległości! Swoją drogą pudding z chleba nazywany jest chlebowym, ale ten z bułki? Buł ... Bułkowym? Tak czy siak jest to pudding niezwykle pyszny! Jeszcze trochę jesienny, już trochę zimowy. Cynamonowy. Gruszkowy. Z kompotu. Babcinego. Lubię poranki w takich smakach. I zapachach! 



CYNAMONOWO-GRUSZKOWY PUDDING Z BUŁKI
Przepis (jedna porcja):
1 bułka (u mnie: pełnoziarnista)*
1 (duże) jajko
100ml mleka
50ml kompotu z gruszek
gruszka (u mnie: z kompotu)
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżka cukru trzcinowego
*najlepsza jest bułka czerstwa, kilkudniowa
Piekarnik nagrzać do 180 stopni (opcja grzania: góra i dół). Bułkę pokroić w kawałki, przełożyć do naczynka żaroodpornego. W misce rozbełtać jajko, dodać mleko, kompot z gruszek i cynamon, wymieszać. Tak przygotowaną masą zalać kawałki bułki. Na wierzchu ułożyć gruszkę. Całość posypać równomiernie cukrem trzcinowym. Wstawić do piekarnika i zapiekać przez 20-25 minut. Gotowy pudding wyjąć i podawać.

32 komentarze:

  1. a z chałki... chał(k)owym? haha, nie mogłam się powstrzymać :) definitywnie wolę puddingi właśnie bułkowe, ponieważ są miększe i jeszcze pyszniejsze. Twoja wersja bardzo do mnie przemawia, więc po raz pierwszy w tym miesiącu (!) wpraszam się do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jedyny jaki jadłam, był z croissantów i był prze-genialny!

    OdpowiedzUsuń
  3. a wiesz, że sobie dziś myślałam o takim puddingu, że dawno go nie jadłam i chętnie bym znowu spróbowała ! dałaś mi inspirację i to jak pyszną :)
    w końcu ten wyczekiwany grudzień. czuję, że będzie cudowny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. alez okey-pudddingi chlebowe są robione z bułek ;D Na prawdę! A pierwotnie w ogóle z chałki ;D A nazywany był chlebowym, więc luuz :D
    Aj, ale chciałabym zjeść z tobą to śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O super, akurat mam taką czerstwą bułeczkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. pudding "bułkowy" lubię zdecydowanie bardziej!
    korzenne zimowe zapachy to coś niesamowitego. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupowanie prezentów zostawiam sobie na koniec, na deser, na wisienkę na torcie tuż przed świętami, teraz będe tylko przebierać nogami w oczekiwaniu:))
    Puddingu rzeczywiście dawno tu nie było...

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę zrobić taki pudding z bułki, musi być pyszny<3

    OdpowiedzUsuń
  9. bułkowy ? :D trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. i za to wszystko, co wymieniłaś, tak lubię ten miesiąc :)
    a pudding z pieczywa figuruje na mojej liście ,,to do" od.. chyba zawsze. niechże mnie ktoś kopnie, to się za niego wezmę, no!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na razie jadłam tylko ten tradycyjny - z chleba. Ale trzeba wypróbować jakiejś wariacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, ja to smaków cynamonowo-jabłkowych i cynamonowo-gruszkowych to jakoś przejść nie mogę jak nie mam wyraźnej ochoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na każdy smak trzeba mieć ochotę, aby smakował ;-)

      Usuń
  13. Zazwyczaj robię pudding chlebowy z bułki :P Ale tą gruszką z kompotu i kompotem mnie zaskoczyłaś i to jak pozytywnie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. wow :D nigdy nie jadłam czegoś takiego

    OdpowiedzUsuń
  15. ja do tej pory nie jadłam puddingu...
    ale Twój wygląda tak fenomenalnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ślicznie wygląda , nie jadłam takie puddingu jeszcze i chyba więc co niedługo zagości na moim stole <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak tak patrzę na Twoje śniadanko to sobie uzmysławiam, że ostatnio mam właśnie ochotę na takie ciepłe, pachnące i sycące śniadania. Chyba zamieniam się w misia;)

    OdpowiedzUsuń
  18. O tak grudzień jest pełen magii ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też uwielbiam grudzień i całą świąteczną atmosferę <3
    Śniadanko pyszne! Takiego puddingu jeszcze nie jadłam, pora wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. a u Ciebie niezmiennie same pyszności!
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak spojrzałam na nazwę Twoje posta to byłam mega zdziwiona.."Jak to z BUŁKI"
    Ale po przeczytaniu przepisu..muszę go dodać do swojej listy "musisz to ugotować" ;)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Ka.

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie takiego jeszcze nie byuło, ani z bułek, ani zchyba nawet chyba! Mam co nadrabiać! ;o

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj ja potwierdzam pyszność tego śniadanka, z bułki robiłam, pyszotka:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nominowałam Cię do napisania 10-u faktów o sobie, będzie mi miło, jeśli odpowiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  25. O tak pierniki! Za tydzień już mamą będziemy piec! Też uwielbiam grudzień, tylko lekko irytuje mnie temperaturami ;p Jak zwykle pyszne i apetyczne śniadanko ;>

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie jadłam takiego puddingu, z takimi składnikami - wygląda genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki za inspirację, tutaj: http://jempenyihir.blogspot.com/2013/12/pudding-z-buki.html efekt :)

    OdpowiedzUsuń