czwartek, 7 listopada 2013

wspólne gotowanie na barce Augusta!

Dzisiaj zamiast śniadania podzielę się z Wami (tak, tak, w końcu!) moimi wrażeniami i relacją z warsztatów kulinarnych połącznych ze wspólnym gotowaniem na barce Augusta z marką Figaro, serwisem NaNoze.pl oraz krakowskimi blogerami. Nasze kulinarne spotkanie odbyło się w zeszłym tygodniu, w poniedziałek.



Na początku zostaliśmy bardzo miło powitani przez organizatorów warsztatów oraz oprowadzeni po barce. Następnie wysłuchaliśmy interesującego wykładu na temat oliwek i oliwy, który został wygłoszony przez przedstawicielkę firmy Dorapol - importera marki Figaro. Dowiedzieliśmy się między innymi, jak wiele odmian oliwek istnieje, czym różnią się one od siebie w kwestii smaku i zastosowania, jak je od siebie odróżnić. Wykład umilała nam degustacja różnych rodzajów oliwek oraz wina. Ciekawie i smacznie, tak było!


Następną atrakcją był kulinarny pokaz Pawła i Laury, którzy na naszych oczach przygotowali dla nas pyszny oliwkowy krem z serkiem mascarpone. Krem smakował naprawdę dobrze, wszyscy zajadaliśmy się nim się ze smakiem, a przepis oczywiście zapamiętałam i na pewno danie to powtórzę w domu. Naprawdę warto!



W końcu nadszedł czas na najważniejszą część naszego spotkania! Kulinarną rywalizację! W drodze losowania zostaliśmy podzieleni na cztery grupy, w których mieliśmy przygotować danie z wykorzystaniem choć jednego produktu marki Figaro. Ja miałam przyjemność gotować z Małgosią z bloga Zdrowa Kuchnia Sowy. Razem przygotowałyśmy aromatycznego kurczaka, którego podałyśmy na liściach roszponki, dodatkowo z grillowanymi pomidorami i cukinią, czerwoną cebulą, zielonymi oliwkami i kaparami. Nieskromnie przyznam, że nasze danie ... Wyszło nam bardzo smaczne! Co przygotowali inni? Same pyszności! Było tagliatelle z cukinii z zielonym pesto, drobiowe kieszonki z suszonymi pomidorami, koreczki z grillowanej cukini z kozim serem. Było smacznie i wesoło! Kiedy wszystkie dania były już gotowe wtedy do akcji wkroczyło jury, które próbowało naszych dań i w tajemnicy oceniali je pod względem smaku i wyglądu.







Po konkursie mieliśmy okazję spróbować dania przygotowanego dla nas przez samego szefa kuchni restauracji. Szczerze mówiąc do tej pory nie udało nam się ustalić co dokładnie było na naszych talerzach. Niemniej jednak było to coś mięsnego, z dodatkiem czegoś dyniowego i to coś było dość smaczne. 

Po posiłku nastał czas na ogłoszenie wyników. Jury pierwszą nagrodę bezapelacyjnie przyznało cukiniowym koreczkom z kozim serem! Upominki jednak otrzymaliśmy wszyscy - oliwki, kapary, słodkie chałwy. To był naprawdę świetny wieczór! Ogromnie się cieszę, że mogłam wziąć udział w tych warsztatach/konkursie, mam również nadzieję, że jeszcze będzie nam dane gotować w takim składzie. Za wspólne gotowanie chciałabym podziękować tutaj jeszcze raz: Adzie i Mateuszowi z bloga Pora Coś Zjeść, Gosi z bloga Trochę Inna Cukiernia, Gosi z bloga Zdrowa Kuchnia Sowy, Gosi z bloga My Life of Cooking, Oli (w końcu się poznałyśmy, no!) z bloga Faksiu Cook, please!, Ani z bloga Kulinarne Rozkosze, Kasi z bloga Gotuj się!, Beacie z bloga Z Pamiętnika Dietetyka, Rynn z bloga Rynn's Om Nom Nom, Laurze i Pawłowi z portalu NaNoze.pl, załodze barki Augusta, organizatorom i oczywiście Przemysławowi Skowronowi (www.kolorlove.pl), który był naszym fotografem i to właśnie Jemu zawdzięczamy te wszystkie piękne, apetyczne zdjęcia! Dziękuję!

18 komentarzy:

  1. gratulacje, fajne warsztaty:) same smakołyki na talerzach!

    OdpowiedzUsuń
  2. z jednego kulinarnego wydarzenia na drugie, to jest życie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko zazdrościć jak patrzę ma twój intensywny rozwój w sferze kulinarnej ostatnimi czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajna relacja:) Dużo się u Ciebie dzieje ostatnio w kulinarnym świecie, warsztaty, nowe doświadczenia, nowe pomysły... pozazdrościć takich inspiracji, z pewnością jeszcze niejedno takie wydarzenie przed Tobą^:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sądziłam, że na takich warsztatach człowiek uczy się gotować, piec, a z Twojej relacji wynika, że pokazali wam tylko jak zrobić krem z serka mascarpone i oliwek. Czy oprócz wykładu i tego, że same musiałyście coś gotować i wymyślać do przyrządzania, szef kuchni pokazywał wam coś jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było tak, jak opisałam :) To mimo wszystko było bardziej takie wspólne gotowanie, nie były to to takie tradycyjne "warsztaty" :) Ale wiele się dowiedziałam i świetnie spędziłam czas, więc cieszę się, że zostałam zaproszona do tej kulinarnej zabawy :)

      Usuń
    2. Ale to były płatne warsztaty (Ty opłacałaś swój udział) czy też zostałaś zaproszona i uczestniczyłaś tam za darmo? Przepraszam, że tak dopytuję, ale nie byłam jeszcze na takich warsztatach i chciałam się dowiedzieć, czy jak się już zdecyduję, to faktycznie się będę uczyła od jakiegoś "mistrza", czy tez będzie to polegało bardziej na wspólnym gotowaniu i zabawie?

      Usuń
    3. nie ma sprawy, pytaj, pytaj! :) całkowicie to rozumiem :)

      zostałam zaproszona, nie płaciłam za udział :)

      natomiast w wakacje byłam na płatnych warsztatach z kuchni włoskiej i tam każdy indywidualnie gotował pod okiem 'mistrza', wcześniej wszystko zostało wytłumaczone itd :) opis tych warsztatów znajdziesz w zakładce "warsztaty", zerknij jeśli jesteś ciekawa :)

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedź:)

      Usuń
  6. Widać że fajnie się bawiłaś ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie przygody są ciekawe, fajnie tak zdobywać różne doświadczenia w kuchni :) Do tego jak smacznie! Wszystkie potrawy brzmią przepysznie, ale jak to w konkursach, zwycięzca jest jeden :) A krem z mascarpone i oliwy brzmi świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że fajne warsztaty. Jako miłośniczka oliwek z chęcią spróbowałabym opisywanej przez Ciebie pasty. Mam nadzieję, że przepis pojawi się na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna relacja :** Weźmiesz mnie kiedyś ze sobą na takie warsztaty :D ? te cukiniowe koreczki rzeczywiście z samej nazwy już kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. haha, ta Pani na 3 zdjęciu od góry ma cudowną minę ;D
    warsztaty super, mnie osobiście bardzo podoba się taka akcja :)
    Gratuluję zaproszenia! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. zazdroszczę Ci tych ostatnich imprez kulinarnych! rozwijasz przez to i pasję, i bloga :)

    OdpowiedzUsuń