niedziela, 17 listopada 2013

jak smakują Katowice?

Kolejne miasto na mapie, które poznaję. Jakie tym razem? Katowice! Towarzystwo już mi bardzo dobrze znane, już mi bardzo bliskie, Katowice to bowiem studenckie miasto Karoliny. Poznałam już dawno jej rodzinne strony, przyszedł w końcu i czas na miejsce, gdzie się uczy i spędza cały swój wolny czas w tygodniu. Swoją drogą nie wiedziałam, że łączy nas tylko nieco ponad godzina drogi - to naprawdę niewiele! Dlatego czuję, że stanę się częstszym bywalcem Katowic, tym bardziej, że moje wrażenia są jak najbardziej na tak. Mimo chłodu, mimo mgły - jest świetnie! Wczoraj zdążyłam dzięki Karolinie odwiedzić Muzeum Śląskie, zobaczyć największy na Śląsku pomnik, zjeść pyszny obiad, który został mi podany do stołu - ulubiona kaszka kuskus, schab w marynacie słodko-ostrej, a do tego zielony brokuł, kukurydza i duuużo przypraw, było pysznie! Po obiedzie postawiłyśmy na spacer, wspinanie się po wielkich donicach, odwiedzenie Silesi i poszukiwanie Tesco w tej wielkiej galerii handlowej. Wieczór natomiast spędziłyśmy pod kocem, oglądając film i pijąc gorące kakao. Sobota pozytywna, tak, tak, tak! Czuję, że dzisiaj będzie tak samo!




Plany na dzisiaj? Muszę przede wszystkim napisać, że Karolina mnie rozpieszcza od samego rana! Obudził mnie bowiem wspaniały zapach roznoszący się po całym mieszkaniu. Okazało się, że podczas gdy ja smacznie sobie jeszcze spałam, Karolina działała już prężnie w kuchni. I wyczarowała prawdziwą poranną ucztę. Nowe smaki. Dla Niej, dla mnie, dla nas. Awokado, które uwielbiam, a Karolina próbuje pierwszy raz! Karob, którego smaku wcześniej nie znałam. I jeszcze jeden składnik, który niestety trzeba przyznać, że żadnej z nas nie przypadł do gustu. Ciast(k)o posypałyśmy z wierzchu suszonymi owocami Cytrynowca Schisandra. Wrażenia? Może napiszę tylko tyle, że kuleczki nie zostały zjedzone. Dlatego też podam Wam przepis bez owego składnika, ponieważ samo ciasto było naprawdę pyszne! Mokre, mocno kakaowe, delikatnie słodkie. Poranek idealny, zdecydowanie, takie lubię najbardziej. A teraz, gdy zjadłyśmy pyszne, rozgrzewające śniadanie, wypiłyśmy kawę z dużą ilością mleka, ruszamy dalej! Na początek dalszy ciąg zwiedzania, a później spotkanie, do którego odliczałyśmy wszystkie już od jakiegoś czasu. Blogerki "napadną" na wegetariańską knajpę w poszukiwaniu nowych smaków na smaczny obiad, następnie wyruszą szukać najsmaczniejszej kawy w Katowicach. Nie mogę się doczekać, w drogę, na spotkanie! Miłego dnia, kochani!


OWSIANE CIAST(K)O Z AWOKADO I KAROBEM
Przepis (jedna porcja):
100g dojrzałego awokado
50g płatków owsianych
2 łyżeczki karobu
2 łyżeczki syropu z agawy
szczypta soli
Płatki owsiane zalać wrzątkiem i odstawić na około 10-15minut (płatki w tym czasie napęcznieją). Awokado obrać, zblendować, dokładnie wymieszać z płatkami owsianymi. Dodać do karob, sól i syrop z agawy. Wymieszać. Przełożyć do kokilki. Piec w nagrzanym do 200 stopni piekarniku, przez około 30minut. 

31 komentarzy:

  1. Kiedyś próbowałam cytrynowca i również nie przypadl mi do gustu :D Ale ciastko wygląda idealnie, zazdroszczę leniwego poranka z takim śniadaniem! Gdyby mi ktoś takie przygotował.. oo <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie podkradłabym jedną kokilkę, uwielbiam takie czekoladowe wypieki :)
    Miłego wypoczynku !

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje rejony! i moje ulubione miejsca (może poza SCC;)
    Bawcie się dobrze! i dajcie znać, gdzie ta kawa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dlatego jestem zdania, że czasem nie ma co kombinować. O takim owocu nawet nie słyszałam! miłego dnia, dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mimo wszystko lubię poznawać nowe smaki, nawet jeśli czasem nie przypadają mi one do gustu, zawsze to kolejne kulinarne doświadczenie :)

      dziękujemy! :*

      Usuń
  5. owsiane <3 i takie urocze minki mają :) zresztą ten jeszcze parujący obiad też niczego sobie ! :)
    Katowice... jak miło, że to tak blisko :*

    OdpowiedzUsuń
  6. hej, to ciasto się do mnie uśmiecha! nie wiem czy to dobrze :/
    zapowiada się świetny dzień, miłej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlaczego muszę mieć do Was tak daleko... jak na złość nie po drodze mi ani Małopolska, ani Śląsk. Mam jednak nadzieję, że uda mi się kiedyś wyrwać ze szponów 'dorosłego świata' i pracy, i do Was/Ciebie przyjadę, z chęcią poczuję się rozpieszczana takimi pysznościami.

    Ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodał się komentarz? Głupi blogger....
    Nie będę pisać od nowa, mam nadzieję, że gdzieś go tam masz i zatwierdzisz.
    A tak poza tym, to zapraszam po nominację Liebster, jeśli tylko masz chęci:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet jeśli nie posmakował wam ten owoc to nie ma co żałować, fajnie posmakować czegoś nowego, a skoro można było łatwo się go pozbyć w razie niesmaku to tym bardziej ;p
    Kolejnego miłego dnia życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepyszny wypiek! Mam też w domu te kuleczki i nie wiem, co z nimi zrobic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze?:D najlepiej nic, haha :D ...

      Usuń
  11. Pyszności!
    Nigdy nie byłam w Katowicach, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie słyszałam o takim owocu ;) miłego dnia wam życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak oryginalnie :) Musi smakować ciekawie.
    Pozdrawiam,
    siwapiecze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. ale Wam fajnie! takie pyszne jedzenie, wspaniałe towarzystwo i dobra zabawa, tylko pozazdrościć :)
    Teraz czekamy na Ciebie w Lublinie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chcę do Was, baaardzo chcę!

      Usuń
    2. Zapraszaaaaamy! :) Świetne są takie spotkania! Takie pyszne, takie miłe!
      Obiad wygląda wspaniale. Wypiek też prezentuje się pysznie, zresztą z awokado wszystko jest przepyszne :)

      Usuń
  15. W Katowicach bywam niemal codziennie. Właśnie tam studiuję : )
    O dziwo miasto, które wszystkim wydaje się brzydkie i szare, kryje w sobie wiele pięknych i klimatycznych uliczek : )

    OdpowiedzUsuń
  16. Z katowic nie mam miłych wspomnień, ale zawsze warto je zmienić ;]
    Może wybiorę się tam kiedyś jeszcze ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Spotkania z blogerami są urocze, zawsze dowiadujemy się czegoś ciekawego no i te smakołyki...

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo.. ja wcale, a wcale cię nie rozpieszczam! :*
    Takich chwil więcej, więcej!! Właśnie-droga niedalekaaa ;D

    Buziak;*

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo Katowice :D
    Ciat(k)a wyglądają cudownie czekoladowo :D

    OdpowiedzUsuń
  20. podróżniczka podbijająca Polskę ;*

    OdpowiedzUsuń