wtorek, 1 października 2013

na drugie, studenckie śniadanie: kuskus z dodatkami!

Mój studencki tydzień ma to do siebie, że spędzam go praktycznie w całości poza domem. Wychodzę wcześnie rano, wracam dopiero późnym popołudniem, a czasem nawet wieczorem. Więc o ile pierwsze śniadanie i kolację zjadam przy stole we własnej jadalni, tak z drugim śniadaniem i obiadem jest zupełnie inaczej. Jeśli się uda, jeśli czas na to pozwoli - razem z przyjaciółmi zjadamy ciepły posiłek gdzieś na mieście, w ulubionej knajpce lub w całkiem nowym miejscu, odkrywając tym samym smaki naszego miasta. Napięty grafik nie zawsze jednak na to pozwala. A ja nie lubię, gdy w brzuchu mi burczy. Więc aby do tego nie dopuścić, zabieram ze sobą moje truskawkowe pudełeczko. Ono zawsze skrywa w sobie coś smacznego. 

Jakiś czas temu zostałam, w komentarzach, poproszona o kilka propozycji takich "pudełkowych" posiłków, które można przygotować w domu i zabrać ze sobą na uczelnię. Dzisiaj pierwszy z takich pomysłów na smaczny lunchbox. Pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Mam ich trochę w zanadrzu i będę się z Wami dzielić!





KUSKUS Z POMIDORKAMI, GROSZKIEM I JABŁKIEM
Przepis (jedna porcja):
6 łyżek (suchej) kaszki kuskus
1 jabłko
garść zielonego groszku
garść pomidorków koktajlowych
szczypta soli gruboziarnistej
szczypta pieprzy cytrynowego
1 łyżeczka startej skórki z cytryny
1 łyżeczka suszonej kolendry
oliwa z oliwek (u mnie: ziołowa)
Kaszę kuskus przygotować według instrukcji na opakowaniu (wsypać do miseczki, zalać wrzątkiem, przykryć, odstawić na kilka minut, kaszka w tym czasie wsiąknie wodę). Jabłko umyć i pokroić w plasterki. Pomidorki koktajlowe przekroić na połówki. Do gotowej kaszki kuskus dodać jabłko, pomidorki, zielony groszek, doprawić solą, pieprzem, i kolendrą, dodać startą skórkę z cytryny. Wszystko skropić delikanie oliwą z oliwek i zamieszać. Przełożyć do miski (lub pojemnika, jeśli, tak jak ja, bierzemy kuskus na wynos).

A wszystkim tym, którzy zaczęli już wczoraj albo zaczynają dopiero dzisiaj, tak jak ja, kolejny rok akademicki życzę, aby był on jak najlepszy! Jak najmniej stresu oraz niezapowiedzianych kolokwium, jak najwięcej ciekawych wykładów i spotkań poza zajęciami. Energii, energii, dużo energii! I pozytywnego nastawienia!

42 komentarze:

  1. Jabłko do kuskusu? Jesteś dla mnie jak Kolumb, odkrywasz przede mną nowe, nieznane lądy.Tyle, że kulinarne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla takich właśnie komentarzy warto eksperymentować! :))

      Usuń
  2. musi być pyszny;) też przeważnie zabieram coś ze sobą na uczelnię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Apetyczna propozycja na wynos! I w jakim uroczym pudełku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dodatek jabłka mnie zaciekawił, propozycja jest fajna, chętnie z niej skorzystam jako zawartość mojego lunch-boxu;)

    Trzymaj się ciepło we WTOREK:*

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo dziękuje za podrzucenie pomysłu , wczoraj już się głowiłam co zabierać na uczelnie... więcej takich proszę <3 plisss

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale smacznie i zdrowo! Idealna propozycja, gdy poza domem złapie głód :) No i to pudełeczko, świetne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie lunch-boxy. Fajne połączenie smaków i niesamowicie urocze pudełeczko ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. o taaak, super, super post! ja tez mam zajecia od rana do wieczora i zazwyczaj wychodze z trzema(!) pudelkami na uczelnie... bo na obiad w miescie wcale nie mam czasu! wiecej takich swietnych propozycji :-) choc u mnie kuskus narazie krolowal na uczelnianej kolacji, a na lunch owoce, kanapki, koktajle... moze pora to zmienic. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam takie pudełeczka z taką zawartością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. od kiedy musiałam, tak jadałam, wówczas unikasz byle czego, dbasz o formę, zdrowie, rewelacja;D

    OdpowiedzUsuń
  11. magisterka ;) w październiku są wyrównawcze dla nieekonomistów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Za takim pudełeczkiem pod pachą każdy dzień na uczelni będzie wspaniały ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powodzenia na studiach. Zaczęło się:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrowe i pyszne jedzonko :) Czekam na kolejne posty z tej serii, bo pomysł jest świetny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Powodzenia :)
    Taka seria z przepisami na lunchboxy to super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten przepis przyda mi się idealnie na rozpoczęcie studenckiego życia. Wygląda przepysznie :>

    OdpowiedzUsuń
  17. ale masz cudowne pudełeczko! przyznaj się, skąd, skąd skąd? <3 jest przeurocze!

    powodzenia na studiach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też je uwielbiam!:) kupiłam w home&you :)

      Usuń
  18. to nawet nie tylko musi być studenckie śniadanie, ale myślę, że sprawdzi się też jako szkolny posiłek, kiedy mam do 16 :) dobry pomysł, i dzięki za inspirację ;D uwielbiam takie zdrowe i smaczne miksy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie coś to mogłabym jeść i jeść :D

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ciekawe połączenie, muszę wypróbować! inspirujesz :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię sałatki, bardzo.
    Ale gdy noszę takie jedzenie do szkoły w śród moich klasowych koleżanek wybucha ;;dziwne'' wooow.

    OdpowiedzUsuń
  22. ale słodkie pudełeczko :)
    jako że prawie zawsze mam ze sobą pudełeczko z jedzeniem to chętnie skorzystam z pomysłu! oby więcej takich inspiracji!
    Juz widzę ten wzrok ludzi na uczelni zjadających drożdżówki albo bułki hihi... ;p Choć czasami patrzą na mnie jak na wariatkę...

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja szuka tego żółtego i znaleźć oprócz kus-kus nie mogę!
    Ale pudełeczko świetne:)
    No, ja na uczelnię zazwyczaj biegnę z jabłkiem lub czymś lekkim, a po uczelni rozgrzewam się w kuchni, bo nawet późny obiad to też może być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to kuskus jest żółty właśnie :D
      późny obiad jak najbardziej ale jak się kończy zajęcia o 20 to nawet o niego ciężko :D

      Usuń
  24. świetny przpeis :) a może wypuścisz jakąś serię wpisów z drugimi śniadaniami na uczelnie? :) byłoby super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest dobry pomysł, pomyślę nad tym :)

      Usuń
    2. to super ;) byłabyś dla mnie wielką inspiracją :) bo właśnie z przygotowaniem drugiego śniadania mam największy problem, nie lubię nudy, więc nie lubię często jeść tego samego

      Usuń
    3. chyba wprowadzę taki cotygodniowy cykl z propozycjami na pudełkowe śniadania :)

      Usuń
  25. ...szkoda, że ja już nie studiuję... Eh... aż tęsknię Madziu jak czytam Twoje wpisy... ale cóż... Starość nie radość ...hihihihi :). A pudełko - naprawdę ślicznie, uwielbiam takie :). Smak sałatki z pewnością wyśmienity ... to jabłuszko robi swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pamiętam jeden ze swoich dni na uczelni dokładnie od 8 rano, do ósmej wieczorem. Hodrcore pierwsza klasa. Takie pudełka były bardzo pomocne, a czasem barek z czymś ciepłym ratował życie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kus kus zawsze dobry, nie tylko na II śniadanie. Na obiadek też się bardzo dobrze sprawdza ;) No i nie trzeba się bawić z gotowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak się czaje na taką sałatke w ramach obiadu na uczelnię ale martwi mnie brak mięsa;-) jak myślisz, czy dodatek kurczaka by tu pasował?

    OdpowiedzUsuń