czwartek, 3 października 2013

marchewkowo-jabłkowe crumble!

Kiedy myślę o jesiennym deserze, na myśl od razu przychodzi mi crumble. To takie moje pierwsze skojarzenie. Ten deser jest szybki w przygotowaniu, jest bardzo smaczny, bardzo owocowy, bardzo "kruszonkowy", bardzo rozgrzewający. A do tego idealnie sprawdza się na śniadanie! Crumble. Jabłkowe. Śliwkowe. Truskawkowe. I moje nowe odkrycie: marchewkowo-jabłkowe. A jakie jest Wasze ulubione?




OWSIANE CRUMBLE MARCHEW-JABŁKO
Przepis (jedna porcja):
2 marchewki
1 (małe) jabłko
20g masła
szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka kardamonu
1 łyżeczka imbiru
20g mąki pełnoziarnistej
30g płatków owsianych marki Halina
1 łyżeczka cukru trzcinowego
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Jabłko i marchewki umyć, obrać i pokroić w grubsze plasterki. Wymieszać z cukrem, przełożyć do kokilki. W osobnej misce przygotować kruszonkę: wymieszać mąkę, płatki owsiane, sól, cynamon, kardamon i imbir. Dodać posiekane drobno masło i utrzeć (palcami). Tak przygotowaną kruszonką posypać po marchewkach i jabłku. Wstawić do piekarnika i piec przez około 30 minut. Gotowe.

50 komentarzy:

  1. moje ulubione crumble to zdecydowanie jabłkowe z cynamonem, smakuje jak szarlotka!! ale marchewkowo -jabłkowe *-* to musi być jeszcze pyszniejsze! z wielką chęcią zasmakuję tego deseru, a właściwie zrobię na śniadanie ;D najlepsza ta chrupiąca kruszonka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam marchewkowo-jabłkowe, bo ma taki korzenny aromat i kojarzy mi się ze Świętami :) pychota!

    OdpowiedzUsuń
  3. O 6 z rana jest takie światło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żeby cos, ale o tej godzinie slonce jeszcze nie wschodzi :DDD

      Usuń
    2. ale istnieje coś takiego, jak magia odpowiedniego (sztucznego) naświetlenia i obiektywu i gotowe :)

      Usuń
    3. doobra, przecież każdy wie, że ty nie masz w domu okien, że przez nie nie wpada światło, Magda! Nie oszukuj, okey? :) Chociaż tyle.. :P

      Usuń
    4. racja, wydało się! przepraszam :<

      Usuń
    5. Kochani anonimowi, zawsze na posterunku :*

      Madzia, uwielbiam patrzeć na Twoje wypieki! Samym widokiem można się nasycić :)

      Usuń
  4. po takim śniadanku to i może udałoby mi się wyjść z chęcią z domu;)
    Madzia uwielbiam czytać Twoje posty, bije z nich tak dużo niesamowitej tej pozytywnej energii, że aż sama próbuje się tak nastawić do wszystkiego co nie zmienia faktu że bardzo Ci zazdroszczę takiej cudownej osobowości <3 chyba powinnam spędzić u Ciebie jakiś czas może i ta magiczna energia przeszłaby na mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, że ja Cię porywam i wtedy z przyjemnością oddam Ci trochę tej mojej pozytywnej energii! a nawet więcej niż trochę! :*

      Usuń
  5. Cóż mogę napisać, na pewno było pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  6. ulalal, ostatnio coś się rozsmakowałaś w jednoporcjówkach :)
    Moje ulubione? Nie wiem, nie jadłam, ale to chyba mogłoby nim zostać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D to już wiem, co zjemy na śniadanie w sobotę albo niedzielę!

      Usuń
  7. Madziu, podziwiam Cię, że masz tyyle samozaparcia, żeby tak z samego rana wstawać, przygotowywać tyyyle pyszności i do tego czekać cierpliwie, aż się upieką. A potem robić zdjęcia. Takie piękne zdjęcia! O rany, ja po wstaniu z łóżka jestem tak głodna, że muszę coś bardzo szybciutko zjeść :D Ale Twoje crumble na deser... Bardzo kusząca propozycja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo. W życiu nie miałabym cierpliwości, rano żołądek myśli za mnie :)
      Crumble wygląda super, a połączenie marchewki i jabłka w czymś innym niż surówka jest intrygujące :)

      Usuń
    2. ale ja bardzo często śniadaniem zajmuję się wcześniej, wieczorkiem wstawiam do piekarnika i rano podgrzewam, robię zdjęcie i gotowe :) dla niektórych to niemożliwe ale mi takie śniadanie gwarantuje dobry humor przez cały dzień :D także warto!:)

      Usuń
  8. Zdecydowanie Twoja kompozycja smaków podoba mi się najbardziej i kojarzy bezapelacyjnie z jesienną rozpustą. Chrupiącą rozpustą o poranku, choć bez czekolady^:)

    OdpowiedzUsuń
  9. połączenie jabłka z marchewką jest super, zdecydowanie muszę pokusić się o spróbowanie Twojej wersji, bo brzmi przepysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. przemawia do mnie kruszonka, woła mnie po imieniu ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jabłko, marchewka i kruszonka... pycha ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Marchewka + jabłko- uwielbiam! W postaci crumble musi być wspaniałe! :) Jesienne desery, już je uwielbiam! W sumie jesień ma coś w sobie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. kurczę ostatnio Twoje zdjęcia są po prostu hipnotyzujące! nie mogę się napatrzeć! aż się wstydzę swoich ;<<
    Crumble z marchewką? zapowiada się ciekawie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję! do swoich zdjęć zawsze mam jakieś "ale", więc takie komentarze zawsze mnie cieszą! :))

      Usuń
  14. Eh szkoda że nie mam rano czasu na takie śniadania :( jak Ty to robisz że zdążysz zawsze?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj. Chciałam zaprosić Cię na mojego bloga. Jestem początkującą bloggerką, ale szybko uczącą się :)
    http://kulinarnerewolucjeanette.blogspot.com/
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. ajaja jak smaczniee!

    u mnie też dziś jabłkowo!

    OdpowiedzUsuń
  17. Misiu jesteś moim mistrzem wczesnego wstawania!! :O

    OdpowiedzUsuń
  18. Na jesień wybieram zdecydowanie jabłka z cynamonem<3
    Ach, jakie ładne to Twoje crumble!

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie marchewka i jabłko były przedwczoraj i tak, to połączenie świetne, ale na crumble bym nie wpadła :) pychotka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pyszna propozycja!
    Uwielbiam Twoje przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. hej obserwuje Twój blog od jakiegoś czasu i musze Ci powiedziec, że znalazłam w sieci fajny program do sprawdzania ile jeszcze sadełka trzeba zrzucić :) SPRAWDŹ-SYLWETKE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, świetnie, nie jestem zainteresowana.

      Usuń
  22. uwielbiam crumble ;) a jeszcze Twje prezentuję się tak apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. iście jesienne połączenie, jesienny deser! ciekawa jestem jak jabłko z marchewką smakuje w wersji pieczonej :>

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja nigdy nie jadłam crumble :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Pycha, chciałabym takiego spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja bym takie pyszności zjadła na lekkie śniadanie na słodko.

    OdpowiedzUsuń
  27. marcheweńka i jabłuszko... :). Jadłam jak byłam dzieckiem :)....

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja (wstyd się przyznać) jeszcze nigdy nie jadłam crumble, jednak im częściej je widzę na blogach tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że muszę je w końcu przyrządzić :)

    OdpowiedzUsuń
  29. My brother suggested I might like this website. He was totally right.
    This post actually made my day. You cann't imagine just how much time I had spent for this information!
    Thanks!

    Here is my web-site - Smakołyki świata

    OdpowiedzUsuń