środa, 9 października 2013

domowy budyń gruszkowy!

Piękna, złota, taka przysłowiowa "polska" jesień za oknem. Taka idealna, taka wymarzona. Oby trwała jak najdłużej, proszę! Moja ulubiona pora roku. Tak, wiem, powtarzam sie, ale tak bardzo mi przyjemnie, tak mi ciepło, tak dobrze, gdy patrzę przez okno. Gdy spaceruję w ciepłych promieniach słońca, gdy zbieram kasztany, ogrzewam dłonie kawą kupioną na wynos, biegam między uczelniami po liściastym dywanie. 

EDIT: Przeglądam dzisiejsze blogowe śniadania, patrzę ... domowy budyń u Anity. Wspólne gotowanie weszło nam już chyba w nawyk, nawet jeśli wcześniej wcale tego nie ustaliłyśmy. Najwidoczniej mamy ochotę na to samo, częściej niż często. Niesamowicie to niesamowite jest! Niesamowite jesteśmy my, tak!




GRUSZKOWY BUDYŃ Z KOZIM SERKIEM domowy
Przepis (jedna porcja):
250ml mleka
1 gruszka
szczypta soli
1 łyżeczka masła
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki serka koziego
Gruszkę obrać i pokroić w mniejsze kawałki. Zblendować na gładką masę. Połowę mleka wlać do rondelka, dodać masło i zagotować. Drugą połowę mleka wlać do miski, wymieszać z musem gruszkowym, solą oraz mąką ziemniaczaną. Gdy mleko w rondelku zacznie sie gotować - zmniejszyć ogień i powoli, cały czas mieszając, wlać zawartość miski (pozostałe mleko z musem, solą, mąką). Podgrzewać jeszcze przez kilka minut, aż całość będzie gęsta. Gdy budyń będzie gotowy przełożyć go do miski i udekorować serkiem kozim.

35 komentarzy:

  1. to po prostu my <3
    lecę dziś po gruszki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. a podobno w większej części kraju mgły, ufff, że ja też mogę cieszyć się słońcem od rana! :)
    domowy budyń, kurczę! Muszę to wypróbować, muszę! Tylko nie wiem, czy gruszka, jabłko, dynia, a może wieloowocowy? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe, to rzeczywiscie sie zgralyscie :)
    O! Gruszka w nowym wydaniu, cos do wyprobowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To, co mnie w Tobie najbardziej urzeka, to entuzjazm i ciepło, którymi promieniujesz i którymi promieniuje również Twój blog. Lubię się ogrzać w tym cieple, od razu milej zaczyna się dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie świetnie się zgrałyście :D Ta wersja również fantastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo maaamoo, ten budyń musiał być cudowny<33 Mam gruszkę, więc zrobię, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. No to już wiem co zjem dzisiaj na deser:)

    OdpowiedzUsuń
  8. telepatia :D
    Uwielbiam Twoje posty, są takie optymistyczne, od razu pojawia się uśmiech, jak czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka jesień ta ja też lubię, gdy świeci słoneczko i kolorowe liście błyszczą na trawie:) Szkoda że juz zjadłam śniadanie, bo bym sie skusiła na taki budyń:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejny wspaniały pomysł... Jesteś mistrzem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo, ciekawy przepis :) i piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Z kozim serkiem!:))
    Ja wolę jesień pochmurną, ciemniejszą, dostojniejszą, tajemniczą... ale taka też przyjdzie, więc idąc na jesienny kompromis i tak jestem cała happy, że skończyło się lato i zaczynają się cudne chwile idące wprost do zimy <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba zrobię sobie dzisiaj jakiś budyń na poprawę humoru:)

    OdpowiedzUsuń
  14. wpraszam się do Ciebie na taki budyń!

    OdpowiedzUsuń
  15. gruszkowy budyń - nie wpadłam na to! a mam tyle pysznych gruszek przytarganych w walizce z sadu mamy, coś trzeba z tym zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam masę gruszek i już wiem, co zaserwuję rodzince na podwieczorek - budyń! :D Najlepszy, bo domowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że rodzinka była/będzie zadowolona!:)

      Usuń
  17. nie dość, że razem zajadacie budynie to jeszcze oba w jesiennym klimacie ! miło :)
    pyszny musi być, poza tym świetne zdjęcia ! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię takie spotnatniczne, nieplanowane wspólne śniadania :) I taką Polską jesień również lubię. A budyń na pewno polubię, jak tylko go zrobię, a zrobię na pewno! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie spotnatniczne, nieplanowane wspólne śniadania :) I taką Polską jesień również lubię. A budyń na pewno polubię, jak tylko go zrobię, a zrobię na pewno! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. gruszkowy? jeszcze nigdy się z takim nie spotkałam, ale pycha :D

    OdpowiedzUsuń
  21. wiadomo, że jesteście niesamowite i wyjątkowe! <3
    Twój budyń jest też nieziemski! Gruszkowego nie jadłam nigdy.
    Gdyby ta złota polska jesień się utrzymała to może nawet ja bym ją polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. wszystko co domowe jest najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Woooow, takiego budyniu to jeszcze nie jadłam, ale strasznie chętnie bym go spałaszowała. Już to wiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Domowe budynie najlepsze! A takiego gruszkowego nie jadłam, trzeba to koniecznie nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No jakżesz on musiał smakować wybornie :-) budyń z gruszki rewelacja po prostu jestem zachwycona :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow... Bombowe!!! Mniam :)

    http://domowe-wypieki.com/ciasto-z-konfitura-z-pomaranczy-kakaowa-beza-i-kremem-owsiano-kawowym/

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie to jest niesamowite O.O muszę zrobić, ląduje w zakładkach! Tylko pobiegnę po gruszki do sklepu...:D

    OdpowiedzUsuń