niedziela, 27 października 2013

chlebowe warsztaty w Charlotte!

Chleb. Trine Hahnemann. Jak się okazało: duet idealny. Trine Hahnemann to kobieta o śmiejących się oczach, od której bije niezwykłe ciepło i już na pierwszy rzut oka widać, że kocha to, co robi. A co robi? Gotuje. Piecze. Kocha jedzenie! Jak sama mówi, jedzenie to dla niej sposób na miłe spędzanie czasu. Trina Hahnemann określana jest mianem królowej nordyckiej kuchni i po spotkaniu z Nią stwierdzam, że jest to określenie niezwykle trafne! Miałam naprawdę ogromne szczęście, że mogłam wczoraj wziąć udział w Baking Bread workshop, czyli warsztatach pieczenia chleba w krakowskiej restauracji Charlotte, które prowadzone były właśnie przez Trinę Hahnemann oraz jej przyjaciół. Na warsztaty te wybrałyśmy się w czwórkę: ja, Domi, Karolina i Paula. Wszystkie spędziłyśmy wspaniale ten czas, uśmiechy nie schodziły nam z twarzy przez cały czas trwania tego kulinarnego spotkania! Podczas warsztatów każdy mógł przygotować i upiec swój własny chleb pszenno-żytni. Do naszego pieczywa używaliśmy wysokiej jakości polskiej oraz duńskiej mąki, świeżych drożdży, soli oraz wody. Jak się okazało pieczenie chleba nie wymaga użycia wielu składników i wcale nie jest takie trudne! Sukces tkwi bowiem w tym, aby podejść do chleba z uczuciem, miłością. Jeśli odpowiednio zaopiekujemy się chlebem to on na pewno odwdzięczy się nam chrupiącą skórką i miękkim środkiem, wspaniałym zapachem i wyśmienitym smakiem. Bowiem dobrze przygotowany chleb to smak, zapach i zdrowie! Co znaczy "dobrze przygotowany"? Jak mówi Trina: aby powstał chleb idealny wystarczą trzy "składniki" - dobrej jakości mąka, osoba i miłość tej osoby do tego, co robi, czyli do mieszania, zagniatania, wyrabiana i pieczenia chleba. Jeśli połączymy ze sobą te trzy aspekty to sukces jest gwarantowany. Myślę, że wszyscy, którzy braliśmy wczoraj udział w warsztatach stworzyliśmy nasze chleby idealne. Myślę? Jestem tego pewna! To była naprawdę udana i smaczna sobota. Mnóstwo zdjęć, wspomnień, nowe znajomości i resztka chleba w koszyczku. A w zeszycie nowy przepis, od samej Triny Hahnemann, który na pewno odtworzę w zaciszu domowej kuchni. Już niedługo, jak najszybciej! Może też spróbujecie?




23 komentarze:

  1. domowy chleb, najlepszy ♥

    miło, że spotkanie się udało :) Pani prowadząca, rzeczywiście lubi to, co robi warto się od niej uczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze każdy Twój dzień jest niesamowity,nowe doświadczenia, nowi ludzie a do tego wszystko co robisz, robisz z pasją, szczerze zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super ! mam nadzieję, że kiedyś też będę miała okazję uczestniczyć w takich warsztatach :)
    upiekłyście cudne chleby, wyobrażam sobie ten zapach świeżo pieczonego pieczywa *-*
    poza tym miło spędziłyście czas :) bardzo fajna relacja, przyjemnie się czyta :)
    życzę Ci dziś równie miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po zdjęciach od razu widać, że dobrze się bawiłyście. Takie spotkania nie mogą się nie udać :) A jak można się jeszcze czegoś nauczyć od kogoś bardziej doświadczonego to już w ogóle! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak Wy potem poznałyście, który chleb jest który! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy jakoś oznaczał swój chleb :D a to robił w nim dziurkę, przyklejał kulkę z ciasta, były przeróżne pomysły :D dodatkowo każdy obserwował i obliczał, gdzie w piecu ląduje jego bochenek i później każdy naprawdę odebrał swój chleb, a nie kogoś innego :D

      Usuń
  6. Widać, że się świetnie bawiłyście! Oby więcej takich wydarzeń: )

    OdpowiedzUsuń
  7. już mówiłam jak bardzo Ci zazdroszczę! no i mamy deal :D

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, zazdroszczę tych warsztatów! słyszałam dużo dobrego o "Charlotte" i mam nadzieję kiedyś się tam wybrać na śniadanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wątpię, że było wspaniale! Piękne i pyszne chleby, cieplutkie, ten zapach i smak, mmm :) Też od dłuższego już czasu piekę domowy, bez porównania!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać, że świetnie się bawiłaś! Swoją drogą, też byłam na warsztatach z pieczeniem chleba, choć były jednak one bardziej ukierunkowane na przeróżna wypieki drożdżowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać, że świetnie się bawiłaś! Swoją drogą, też byłam na warsztatach z pieczeniem chleba w tle ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam własnoręcznie zrobione pieczywo, to coś wspaniałego. widać, że bawiłaś się genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bacznie obserwowałam poczynania na Twoim facebooku:)
    Ślicznota z Ciebie!:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Super impreza :D Chętnie bym wzięła udział :]

    OdpowiedzUsuń
  15. Proponuję wycieczkę do Kopenhagi i powtórkę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. taki chlebek na śniadanko... co Ty na to? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na śniadanko, na kolację - dobry o każdej porze dnia! :D

      Usuń
  17. Domowe pieczywo nie ma sobie równych! Widzę, że spotkanie się udało :) Życzę dalszych sukcesów! :)

    OdpowiedzUsuń