piątek, 20 września 2013

(jednoporcjowe) galette z ricottą i malinami!

Zdałam, zdałam, zdałam, zdałam, zdaaałam! To nic, że byłam niewyspana, bolało mnie gardło, a zatkany nos utrudniał oddychanie - wczoraj wysoko skakałam ze szczęścia! To była taka moja wczorajsza osobista "tęcza" numer jeden. Tęczę numer dwa znalazłyśmy z Dominiką na chodniku, w trakcie spaceru, a tęcza numer trzy widniała na niebie, gdy późnym popołudniem wróciłam do domu. To był chyba jakiś tęczowy dzień!

Gofry. Grzanki. Gruszka. Granola. Gorgonzola. Groszek. Ktoś mnie nawet o golonkę podejrzewał! Jednak ostatecznie nikt nie podał poprawnej odpowiedzi, gdy wczoraj wieczorem zapytałam na facebook'u, co będzie na śniadanie. Podpowiedzią była tylko "literka G". Jesteście ciekawi? Zajrzyjcie nieco niżej. Chociaż tytuł wyjaśnia zagadkę, więc wszyscy pewnie już wiedzą. GALETTE! Jednoporcjowe. Z ricottą. Z malinami.


 

     

GALETTE Z MALINAMI I RICOTTĄ (jednoporcjowe)
(inspiracja: www.poranne-zamotanie.blogspot.com)
Przepis (jedna porcja):
ciasto:
60g mąki pszennej pełnoziarnistej
szczypta soli
20g zimnego masła
2 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyżki lodowatej wody
nadzienie:
maliny
50g serka ricotta
1 łyżka cukru pudru
W misce połączyć ze sobą mąkę z solą. Dodać pokrojone w kawałeczki masło i zmiksować za pomocą blendera. W osobnej misce ubić jogurt naturalny i wodę. Dodać do mąki z masłem. Ciasto zagnieść palcami (lub drewnianą łyżką) zagnieść ciasto. Przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na około 20 minut. Serek ricotta ubić z cukrem pudrem. Po upływie czasu piekarnik nagrzać do 200 stopni. Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki, a następnie rozwałkować je na stolnicy (podsypać mąką w razie potrzeby) na okrąg. Przełożyć na papier do pieczenia. Na środek ciasta wyłożyć i rozsmarować serek ricotta z cukrem pudrem, ułożyć maliny, zawinąć krawędź ciasta do środka. Piec około 20-30 minut (grzanie: góra i dół).

56 komentarzy:

  1. Cokolwiek to jest i jakkolwiek się nazywa... wygląda ciekawie i chętnie bym to pożarła!:)

    Raz jeszcze gratulacje z powodu egzaminu, nie taka poprawka straszna jak ją malują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. galette to takie francuskie (bardzo chrupiące) ciasto, rodzaj tarty :)

      Usuń
    2. o matulu.. to jest to gallete?! <3
      i ty to zjadłaś i nie podzieliłaś się?! Ech.. Straszna z ciebie koleżanka :(

      Usuń
    3. bo to takie egoistyczne galette jest! :D takie, takie jednoosobowe! :D ale już niedługo się zobaczymy i OBIECUJĘ! upiekę Ci taaaakie :*

      Usuń
  2. Cudowne, cudowne <3 I tak przed snem pomyślałam, że z potraw na "g" to sama kiedyś robiłam galette, więc czemu nie... I dobre miałam przeczucie, a Twoja wersja jest cudowna :)

    No ale tej golonki na śniadanie to sobie nie wyobrażam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda cudnie! :D
    Pomogę zjeść, jadę do Cię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Może autorka nie ma Ci tego za złe ale nie podawanie inspiracji jest słabe ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brak inspiracji nie było celowe, dziękuję za czujność :) zawsze ją podaję.

      Usuń
    2. haha, madzia to chyba ostatnia osoba, na którą miałabym się za coś takiego obrażać - w blogosferze są naprawdę o wiele gorsze przypadki. :D no, i gratuluję, kochana!

      Usuń
  5. ależ apetycznie wygląda! maliny uwielbiam, mogłabym je jeść codziennie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mmm wygląda pysznie, a akurat mam maliny :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pyszności! Marzą mi się takie do mojej porannej kawki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale boskie! ja zakochana w malinach:)
    cudne po prostu

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję!!!:)Jeju, takie pyszności na śniadanko...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdany egzamin, przeziębienie - dogadzam sobie! :)

      Usuń
  10. O rany! Ale kusisz pysznościami! Galette wygląda znakomicie i pewnie jeszcze lepiej smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię kusić jedzeniem, oj lubię :D cieszę się, że mi to wychodzi :D

      Usuń
  11. po prostu rewelacja! gratuluję zdanego egzaminu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję : )
    i mówię: mniam ; )

    OdpowiedzUsuń
  13. ale to jest fantastyczne! nie słyszałam o czymś takim nigdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zasnę dopóki tego nie spróbuję ;) Wygląda pięknie! Muszę mieć to ciacho teraz, zaraz natychmiast :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to biegnij do kuchni i działaj! :)

      Usuń
  15. WIEDZIAŁAM, że doskonale sobie poradzisz! :*
    o rany, jakie pyszne to śniadanie... maliny to chyba moje ulubione letnie owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę koniecznie wypróbować! :) ale u mnie z jabłkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie słyszałam o galette, ale patrząc na zdjęcia i składniki musi być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest pyszne, jest! takie kruche, chrupiące ciasto (tarta) :)

      Usuń
  18. hahaha trzeba była golonkę zrobić :) śniadanie cud miód i maliny, no i oczywiście gratuluję :* jak cała blogosfera trzymała kciuki nie mogło być inaczej

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiedziałam, wiedziałam że zdasz ! :) Gratulacje ! Korzystaj terz z ostatnich podrygów wakacji koniecznie ;) Taka tarta na śniadanie to istna rozpusta ;D Wygląda przepysznie !

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda rewelacyjnie. Golonki na śniadanie jeszcze nigdzie nie widziałam, więc byłoby ciekawie :D
    A no i gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak, golonkowe śniadanie na pewno wzbudziłoby zainteresowanie, ale aż tak mi na tym nie zależy, haha :D mój żołądek by tego nie przeżył!

      Usuń
  21. gratuluję, wiedziałam że się uda! :*
    pysznie ta tarta wygląda, do tego to taka jednoporcjowa przyjemność o poranku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie się prezentuje to ciastko. : )
    Ten 'koszyczek'pełen malin jest uroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koszyczek - podoba mi się to skojarzenie! :))

      Usuń
  23. Malinki<3 i cała porcja ciasta do zjedzenia, to miałaś świetny poranek.
    Gratuluję egzaminu do przodu:*

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo apetyczne zdjęcia! Muszę koniecznie wypróbować ten przepis ;)
    Bardzo dziękuję za odwiedziny na moim blogu :) zapraszam częściej :D

    OdpowiedzUsuń
  25. pysznie wygląda!
    Ale mnie kusisz co dzień! :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytasz w moich myślach! Marzyła mi się jednoporcjowa śniadaniowa tarta! Jeszcze z malinami i ricottą... Cudo. Cudeńko. AAA, przygarnij mnie chociaż na śniadania! :)
    GRATULUJĘ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na śniadanie, a nawet na obiad i kolację przygarnę! :D

      Usuń
  27. A na daktylowe rozdanie do mnie się nie pofatygujesz ? "P

    OdpowiedzUsuń
  28. szczerze? w życiu o tym nie słyszałam :( ale wygląda mega apetycznie, szczególnie jeśli jest z malinami i ricottą :D

    OdpowiedzUsuń
  29. ale te maliny pysznie wyglądają otulone tym ciastem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratulacje jeszcze raz! :))
    A tarta wygląda wspaniale! Jakbym nie była takim leniem to bym upiekła ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda to tak, że aż trudno opisać słowami. Jak z obrazka - tak mogłabym rzec :D Nie obrażę się jeśli i mi coś takiego kiedyś przygotujesz :D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. galette planuję już od dawna i chyba muszę te plany w końcu zrealizować! zwłaszcza że bardzo kusisz do tego :D

    OdpowiedzUsuń
  33. CHyba będę musiała zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Napatrzyłam się już na wielu blogach na takie galette, może też się kiedyś skuszę. Apetycznie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale piękne... chodzi za mną już od miesiąca! Robię jutro ze śliwkami! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie pochwal się efektem! :))

      Usuń
    2. Trochę bardziej tarty wyszły, bo ciasta za mało, żeby tak ładnie brzegi założyć ;) http://zdrowoinatemat.blogspot.com/2013/10/mini-tarty-daktylowe-galette-ze.html teraz przymierzam się do wersji wytrawnej :)

      Usuń