niedziela, 25 sierpnia 2013

malinowa konfitura z wanilią!

Lubię lato, nawet bardzo. Za wysokie temperatury, za ciepły wiatr, wysyp owoców i warzyw, rowerowe przejażdżki, pikniki, wypady nad wodę, zapach ogniska. Lato ma jednak jeden minus, dość duży nawet. Lato zbyt szybko się kończy. I zazwyczaj robi to niespodziewanie, zanim się człowiek nie obejrzy na kalendarzu jest już koniec sierpnia. Trzeba się żegnać. Zanim się jednak pożegnam z latem już tak na dobre, aż do następnego, za rok, zamykam jego smak i zapach w słoiczkach. Robię konfitury. Będą idealne na jesienne, a później zimowe popołudnia. Do grzanek, do herbaty, do ciasta. W tym roku na pierwszy ogień poszły malinowa konfitura z wanilią i śliwkowa konfitura z cynamonem. Dzisiaj prezentuję Wam tę pierwszą. Słodki smak malin zmieszany z zapachem wanilii i zamknięty w słoiczkach. Gwarantuję Wam, to mieszanka idealna. 


      


KONFITURA MALINOWO-WANILIOWA
Przepis (cztery słoiczki):
2kg malin
400g cukru
1 laska wanilii
Maliny przesypać do dużego garnka i zasypać cukrem. Dodać nasionka z wanilii i pustą laskę. Postawić garnek na palnik i gotować przez około 1 godzinę 30 minut. Od czasu do czasu należy delikatnie mieszać całość, aby uniknąć przypalenia. Po upływie czasu wyjąć laskę wanilii i gorąco konfiturę przekładać do suchych i wyparzonych wcześniej słoiczków. Mocno zakręcić i odstawić do góry dnem, do ostygnięcia.


29 komentarzy:

  1. Jak ja uwielbiam robić domowe konfitury!
    Malinowej jeszcze nie robiłam, a z wanilią musi być genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie śliczne słoiczki! :) domowa konfitura z malin, ile ja bym dała za takie cudo... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. taka konfiturka jest idealnym zwieńczeniem lata! a otwierając ją jesienią czy zimą możemy przypomnieć sobie promyki słońca i te miłe chwile wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Domowe konfitury są zdecydowanie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A właśnie ostatnio pytałam się mamy jak się robi właściwie taką domową konfiturę, której nigdy w życiu nie jadłam a tu proszę..Czytasz mi w myślach! :D

    Bardzo bym chciała abyś stała się częścią ideii, którą właśnie tworzymy :) Tematyka oscyluje w tematy Ci bliskie - ćwiczenia, dieta ale także zaburzenia odżywiania. Widzę, że jesteś biegła w tym temacie także przyda się każda opinia. Zapraszam -> http://dzisiejsza-nadzieja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro masz aż cztery słoiczki... odpal jeden!:) Chętnie się nim zaopiekuję:> Na sezon jesienny będzie w sam raz, zobaczysz, jesień ma tyle zalet, tyle uroku... nawet takie letnie przetwory to jednak domena jesieni i zimy, latem takie konfitury nie smakują tak dobrze^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesień to moja ulubiona pora roku, więc wcale się nie martwię jej bliskim nadejściem! :-)

      Usuń
  7. Ja w tym roku narobiłam maaaasę dżemów! Malinowy chyba będzie za rok, bo już mi sie nie mieszczą :( :D Uwielbiam smak wanilii, z tą konfiturą musi tworzyć przecudne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja babcia zawsze robi mnóstwo malin, jej recepturą na zimowe przeziębienie jest zalanie ich wrzątkiem i taka herbatka z tego... jak to pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Biorę ją w ciemno! Chyba muszę iść nazbierać malin!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie! tym bardziej jeśli masz możliwość ich nazbierania to korzystaj! zbieraj i rób konfiturę :-)

      Usuń
  10. Ale ta konfitura musi być pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam konfitury malinowe ! ale sama jeszcze nigdy nie robilam takiej... wypadaloby kiedys sprobowac swoich sil :)

    OdpowiedzUsuń
  12. chcę słoiczek! możemy zrobić małą wymianę, bo ja też jestem Ci winna jeden z moich przetworów :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę domowych konfitur! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę zrobić, póki co maliny jedynie zamroziłam. A taka konfitura zimą to sam miód:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko konfitura pomaga mi w zimowe wieczory mieć nadzieję, że znowu będzie lato :D Lato w słoiku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a wiesz, że ja już czekam na jesień, poważnie, wczoraj się kapłam, że za nią tęsknię;)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam maliny! Poproszę słoiczek takiej konfitury!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham maliny, co roku robię soki i konfitury, teraz czekam na dostawę świeżutkich malin i biorę się do roboty:)) chyba dodam tą wanilię:)

    OdpowiedzUsuń
  19. taką konfiturkę otworzyć w zimie i od razu wakacje się przypominają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. pychota :) szczególnie w zimie:) zarówno sok jak i takie konfiturki dodaje do ciepłej herbaty

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej, właśnie jestem w trakcie przygotowywania w/w konfitury - powiedz mi, ona ma być taka rzadka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli jest bardzo rzadka to możesz jeszcze trochę pogotować, ale generalnie konfitura ma to do siebie, że jest rzadzka (to dżem jest gęsty), poza tym ona jeszcze zgęstnieje w słoikach, gdy już ostygnie :)

      Usuń
  22. OK, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie ma sprawy! daj znać, jak efekt końcowy!

      Usuń
  23. Ja w tym roku robiłam już konfiturę malinową, z tym że samą. Z wanilią też muszę koniecznie spróbować, zwłaszcza że dostałam ją gratis przy zakupie kociołka do smażenia konfitur. Ja natomiast robię jeszcze jedną rzecz - przecedzam konfiturę z przynajmniej połowy pestek - przyjemniej się ją później je, zwłaszcza, jak dzieci mają ją jeść to im mniej pestek tym lepiej. Konfiturę jeżynową np. to przecedzam do goła :) - polecam.

    OdpowiedzUsuń