niedziela, 9 czerwca 2013

miętowe kakao mrożone!

Gdzieś pomiędzy rozrzuconymi po całym biurku notatkami znajduję odrobinę miejsca na szklankę mrożonego kakao (moje ostatnie odkrycie!) i mis(ecz)kę z truskawkami. Ktoś coś wspomina o tym, że wakacje coraz bliżej, ktoś inny nawet już je rozpoczął, a ja najchętniej cofnęłabym wskazówki zegara do tyłu, dała sobie jeszcze trochę czasu. Cofnęła, ewentualnie zatrzymała w miejscu. Potrzebuję go, aby cieszyć się smakiem zebranych w ogródku poziomek, aby wypić kolejną szklankę truskawkowego koktajlu, przejść boso po świeżo skoszonej trawie. A tym czasem odliczam. Skreślam dni w kalendarzu.

Dzisiaj nareszcie poczułam, że jest czerwiec. Nie deszczowy listopad ani pochmurny marzec. Czerwiec. Nareszcie obudziły mnie mocne promienie słońca wpadające do mojego pokoju, wprost na moje łóżko, przez dachowe okno. Promienie słońca, a nie jak było to do tej pory krople deszczu mocno uderzające o szybę. Dzisiaj nie potrzebowałam szlafroka po wyjściu spod kołdry. Wręcz przeciwnie - otworzyłam szeroko okno, zaciągnęłam się powietrzem. Wpuściłam trochę świeżości do pokoju. Chcecie kolejnych dowodów na to, że jest czerwiec? Mój ogródek. A w nim czerwone już poziomki i truskawki!

I nawet nie przeszkadza mi fakt, że moje dzisiejsze śniadanie nie wyszło do końca tak, jak chciałam. Owszem, było smaczne, ale reprezentatywnie to ono na pewno nie wyglądało. Więc nie ma zdjęcia. Więc się nim nie chwalę. Ale! Mam dla Was kakao, od którego ostatnio jestem uzależniona. Idealne na upały.


MROŻONE KAKAO MIĘTOWE z mleczną pianką
Przepis (jedna porcja):
100ml wody
kostki lodu
garść świeżych liści mięty
2 łyżeczki (gorzkiego) kakao
250ml + 50ml (do spienienia) mleka
Dwie łyżeczki gorzkiego kakao wsypać do wysokiej szklanki. Zalać 100ml gorącej wody, porządnie wymieszać. Liście mięty opłukać, osuszyć i drobno posiekać. Dodać do 250ml mleka i zmiksować. Tak przygotowane miętowe mleko dolać do kakao. Wymieszać. Wrzucić kostki lodu. Pozostałą część mleka (50ml) ubić za pomocą spieniacza na sztywną pianę i również, delikatnie, wlać do szklanki. Podawać. 

35 komentarzy:

  1. Kakao boskie <3 A co zapiekałaś?

    OdpowiedzUsuń
  2. ale świetnie to wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro już masz owoce w ogródku.. to chyba już mogę przyjeżdżać, nie? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. u Ciebie słońce a u mnie zaraz rozpęta się wielka burza!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. miętowe kakao? genialne, robię przy najbliższej okazji! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwierz, jest bardzo reprezentatywne! Wygląda jak chmurka!
    A pogoda rzeczywiście piękna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to nie jest moje śniadanie :D a właśnie je miałam na myśli, pisząc, że nie było reprezentatywne.

      Usuń
  7. jak mega kawa z bitą śmietaną ze Starbucksa ^^ ale to kakao, i w dodatki mrożone, więc jest z pewnością o wiele lepsze! *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. ej, właśnie się dowiedziałam, ze za domem tuż obok rabarbaru rośnie mięta!:D na dniach robię na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  9. zapracowana ... ale dajesz radę ;)
    mrożone kakao na pewno dodaję energii ! poza tym jest pyszne *-*

    OdpowiedzUsuń
  10. Miętowe cudo! ;) apropo mięty, to wiesz gdzie musimy się wybrać na kawę..? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaaaaaaaaaak! :D i już się nie mogę doczekać, ha! :D

      Usuń
  11. Rewelacyjnie wygląda :D Chętnie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tam oj tam, trzeba było wrzucić zdjęcie śniadania na pewno było pyszne, a kakao obłędnie wygląda, aż mam ochotę.
    I tak chętnie jak Ty zatrzymałabym czas, bo zapiernicza jak nigdy...:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Co jak co, ale śniadanie w postaci płynnej na takie ciepłe dni to zbawienie. :)
    Ej... Ta szklaneczka wygląda bardzo apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest moje dzisiejsze śniadanie :) co jak co, ale ciężko byłoby sobie pojeść kakao :D ..

      Usuń
  14. ale bym sobie wypiła takie kakao:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. To spienione mleko... Ja mogłabym samo takie spienione pić, samo mleczko w wielkiej szlance:D

    I też mam pod ręką taką mis(ecz)kę truskawek:p

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja Ci zazdroszczę truskawek i poziomek w ogródku! Ja mam tylko maliny :) A może aż, bo w sumie je uwielbiam, ale nie pogardziłabym też krzaczkami poziomek i truskawek :)
    A pianki robisz najlepsze! Takie kakao, mmm idealnie na deser w upalny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  17. poziomki, truskawki???:D
    mój mąż miał mi zrobić takie kakao, i co?? nic...sama se muszę zrobić, ech;p...oczywiście, Twoje kakao, żeby było jasne;))

    OdpowiedzUsuń
  18. a tu znowu ślinka cieknie ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj:) nominowałam Twój blog do nagrody Liebster Blog Award, więcej inf na moim blogu www.megs-88.blogspot.com
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Kakao chodzi za mną od jakiś pół roku i do tej pory go nie zrobiłam:P

    OdpowiedzUsuń
  21. Mm uwielbiam mrożoną kawę, ale kakao też, tak samo jako połączenie czekolady z miętą, więc jestem pewna, że byłabym zachwycona smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. ile kcal może mieć takie kakao? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam pojęcia, nie liczę kalorii :) ale składniki są podane, więc możesz spokojnie sobie to obliczyć, jeśli potrzebujesz.

      Usuń
  24. Wypiję takie po następnym biegu w zbyt wysokiej temperaturze, jak dziś.

    OdpowiedzUsuń