piątek, 31 maja 2013

miętowo-pomarańczowa zupa mleczna!

Kiedy ma się do napisania zaliczeniową pracę na dwadzieścia stron dobrze, gdy na zewnątrz jest zimno, ponuro, pada deszcz i pod koniec dnia można nawet usłyszeć grzmoty, zobaczyć błyskawice. Sprawdzona teoria! Dziękuję pogodzie, że wczoraj mnie nie kusiła i dzięki temu jeden referat jest już za mną. (Bo przecież grunt to znaleźć pozytywne strony nawet takiej jesiennej aury pod koniec maja, prawda?).

Dzisiaj natomiast obudziło mnie słońce, a takie pobudki lubię najbardziej. Nie zdziwiłabym się jednak wcale, gdyby nagle znowu zaczęło padać - w końcu Pani Pogoda zmienną jest. Dlatego piję kawę, jem śniadanie i uciekam na rower! Już od wczorajszego wieczora gotowy czeka na mnie w garażu.

W moim ogródku pojawiły się już pierwsze truskawki. Są też poziomki! Wprawdzie jeszcze zielone, ale to tylko kwestia czasu. Wczoraj tata przyniósł pierwszą "naszą" rzodkiewkę i zieloną sałatę.


miętowo-pomarańczowa zupa mleczna z migdałami

Przepis (jedna porcja):
1 pomarańcza
garść migdałów
1/3 szklanki wody
1 szklanka mleka
szczypta cynamonu
1 łyżka soku z cytryny
garść świeżych liści mięty
Pomarańczę obrać (usunąć dokładnie również białą skórkę) i zmiksować razem ze świeżą miętą za pomocą blendera. Wymieszać z sokiem z cytryny, doprawić szczyptą cynamonu. Mleko i wodę wlać do garnuszka i postawić na ogniu. Gdy zacznie się gotować dodać zmiksowaną wcześniej pomarańczę i jeszcze przez kilka minut podgrzewać. Gotową zupę mleczną przelać do miski i wstawić do lodówki na kilkanaście minut. Migdały posiekać. Gdy zupa się schłodzi wyjąć z lodówki i posypać migdałami.

48 komentarzy:

  1. O kurczę, chyba trzeba będzie wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna, muszę kiedyś zrobić:) na lato jak znalazł:))

    OdpowiedzUsuń
  3. najpierw myślałam, że to zupa z groszku :) a tu przemiłe zaskoczenie - tylko ja bym jej nie chłodziła. przepyszne!

    dziś też wybiorę się na rower, choć u mnie deszcz - ale dla chcącego nic trudnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście można ją zjeść zarówno na ciepło, jak i na zimno, ja wybrałam tę drugą opcję, ale obie na pewno smakują świetnie :)

      Usuń
  4. niezwykle interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje przepisy są chyba najbardziej oryginalne na blogosferze śniadaniowej :D Rzadko dajesz coś banalnego, wszystko jest wymyślne i prezentuję się mega pysznie. Aż chcę się wszystkiego wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję!
      tym komentarzem/komplementem sprawiłaś mi naprawdę dużą przyjemność :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Nominowałam Cię do Liebster Blog :* Jesteś cudowna !

      Usuń
  7. ranyy, Madzioraa...skąd Ty bierzesz inspiracje?! ;D Koleżanka powyżej ma rację, jesteś bardzo nowatorska, powiedziałabym;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo się przez Was zaczerwienię! :)) dziękuję!
      skąd inspiracje? hm .. cały świat mnie inspiruje, co chwilę :D

      Usuń
  8. och matko! jaaaaaaaaakie pyszności ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Intrygujące połączenie smaków! Z pomarańczą musi dawać kopa do działania. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. muszę przyznać, że takiej zupy to ja jeszcze nie jadłam... ale zapowiada się pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas też rzodkiewka i sałata już są, muszę zajrzeć do truskawek. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej zazdroszczę ogródeczka :)))!

    jakie pyszności w tej misce <3 jeeej..

    OdpowiedzUsuń
  13. kolor wspaniały, a smak ciężko mi sobie wyobrazić, bo nie jadłam nic w takiej konfiguracji smakowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo orzeźwiająca kombinacja :)

      Usuń
  14. Jak fajnie mieć własny ogródek.. :)
    Świetna ta zupka! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. takie smoothie, uwielbiam połączenie pomarańczy i mięty w koktajlu! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zupa a'la smoothie, niech będzie :D

      Usuń
  16. Ale ciekawa propozycja! Chętnie bym posmakowała takie zupy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wczoraj byłam przeszczęśliwa- kocham przesiadywać w domu, kiedy deszcz uderza o szyby i jest burza :))) Pomarańcza i mięta? Ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wygląda ciekawie, nigdy czegoś takiego nie jadłam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Poziomki! Małe, śliczne, czerwone owocki <3
    Aż zastygłam w bezruchu przypominając sobie ich smak...

    Strasznie fajna ta zupa, z wielką chęcią zrobię, albo kiedyś się do Ciebie wproszę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podoba mi się ta druga opcja, z odwiedzinami! :)

      Usuń
  20. no no ciekawe składniki , podoba mi się to połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  21. ale ma fantastyczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kocham wszystkie zupy, szkoda tylko , ze nie mam za grosz zdolnosci kulinarnych :P

    zapraszam do siebie i wspolnego obserwowania, jesli masz ochote :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U Ciebie jak zwykle od rana smakowo ciekawie musi być :)
    Dobrze że napisałaś pracę, wiedziałam że jak się uprzesz to dasz radę ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. niesamowity pomysł! ty powinnaś być szefem kuchni w jakiejś restauracji :*

    OdpowiedzUsuń
  25. co za zupka śniadaniowa! wygląda na dosyć gęstą, a takie są zawsze najlepsze. pyszne orzeźwiające mniamki na początek dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawsze mnie zaskoczysz!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. jaka zupa:)! wygląda smakowicie:)
    tak siedzenie w domu z przymusu pogodowego umożliwia nadrobienie wielu zaległości, skąd ja to znam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. haha myślałam, że to jakiś krem brokułowy :) już sobie wyobrażam jakie to musiało być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie wczoraj za oknem, co to się działo.. ale bardziej mnie przeraziła czarna chmura, bo sama burza przebiegła bardzo skromnie :D Lubi tak straszyć :)
    Świetnie wygląda ta zupka, ma obłędny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  30. Skąd Ty bierzesz te pomysły ! :D Ta zupa musiała być pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  31. lecę do Ciebie na truskawki! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. a u mnie w ogrodku jeszcze kwiaty, ale mam nadzieje ze juz lada dzien przemienią sie w owoce;)

    OdpowiedzUsuń
  33. jestes skarbnicą pomysłów, wiesz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz, jak miło mi to czytać! :)

      Usuń
  34. Nominacja do Libstera u mnie pod przepisem: http://my-happykitchen.blogspot.com/2013/05/proste-ciasto-z-jabkami-i-jagodami.html :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale obłędna zupka.Poezja smaków:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Gdyby nie to ,że przez parę dni padał deszcz na pewno nie nauczyłabym się na ważne sprawdziany .:D

    OdpowiedzUsuń
  37. Boska ta zupa, ciekawe połączenie smakowe!

    OdpowiedzUsuń
  38. Oryginalne połączenie smaków- musi ciekawie smakować !

    OdpowiedzUsuń