poniedziałek, 27 maja 2013

pieczony "pancake" owsiany!

Poniedziałek. Wtorek. Środa. Weekend. Trzydniowy tydzień, co za optymistyczna wizja! Tylko ona chyba jest w stanie postawić mnie aktualnie do tak zwanego "pionu". Tylko czemu znowu zamiast się uczyć to spędzam czas przy kuchennym blacie, przy piekarniku? Mam ochotę skakać na trampolinie, mimo ogólnego zmęczenia, jeździć na rolkach, urządzić piknik. Szukam ochoty na naukę. Nigdzie jej nie ma.

         
 pieczony owsiany "pancake" kakaowy z jabłkiem pod bezą

Przepis na pieczonego "pancake'a" Slyvvi już od dawna miałam zapisany w zakładkach "ulubione", ale jakoś totalnie (przyznaję się bez bicia!) o nim zapomniałam. Co za szczęście, że wczoraj, jakoś tak zupełnie przypadkowo, sobie o nim przypomniałam! Trochę pomieszałam w składnikach po swojemu i chyba odkryłam nowe, ulubione śniadanie! Musicie tego spróbować i Wy, koniecznie!

Przepis (jedna porcja):
INSPIRACJA: http://poranneinspiracje.blogspot.com/2013/03/745.html
ciasto:
1/2szkl płatków owsianych marki Halina
200g jogurtu naturalnego
1 łyżka (gorzkiego) kakao
1 jajko
1 łyżka miodu
1 jabłko
beza:
1 białko jajka
1 łyżeczka stewi
Jabłko obrać i pokroić w kostkę. Płatki owsiane zblendować, tak aby powstała konsystencja "mąki". Dodać jajko, jabłko, kakao, miód i jogurt naturalny, dokładnie wymieszać ze sobą składniki i wlać do naczynka/foremki. Przygotować bezę: białko jajka ubić na sztywną pianę, dodając stewię. Tak przygotowaną pianę nałożyć na ciasto. Całość piec przez 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

54 komentarze:

  1. jak znajdziesz tę ochotę to podziel sie ze mną, bo mi też uciekła;p

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda bardzo pysznie!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też przed maturą spędzałam chyba więcej czasu w kuchni niż przy książkach... :D to chyba taka nasza ucieczka od szkolnych/uczelnianych zobowiązań :) fajny ten pancake, pieczonego jeszcze nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Beza z pewnością nie może Ci w jej znalezieniu, ale ja mam takie podejrzenia, że ta ochota po prostu nie istnieje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE ISTNIEJE ?! :O ... ups :D

      Usuń
    2. Istnieje,istnieje....Aga weź nie wątp w Madzie! Musi nadejść odpowiedni czas...na przyklad dzień przed egzaminem!

      Usuń
    3. w sumie lepiej późno niż wcale :D ... byle tylko!

      Usuń
    4. Jest gdzieś uśpiona... Mnie w brzydki, deszczowy, zimowy dzień naszła dzika ochota na uzupełnianie zeszytu ćwiczeń od historii ;P

      Usuń
  5. dlaczego zawsze tak kusisz?! :D takie pyszności! a ochota na naukę.. hm :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Podaję Ci rękę, bo ochoty do naukie też nie mogę znaleźć, a terminy gonią... Zmotywujmy się jakoś razem co ;D
    Śniadanko wygląda obłędnie i zdjęcia są takie optymistyczne dziś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno razem raźniej :D więc jestem za!

      Usuń
  7. Dla takich śniadań warto wstawać w poniedziałki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam podobną podstawkę pod naczynia! ;) Bardzo fajna sprawa u mnie w słonecznym pięknym żółtym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  9. ale ciekawe śniadanko :))

    OdpowiedzUsuń
  10. ochota przyjdzie kiedys - albo wcale :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z bezą, ale cudowny! :) Trochę długo się piecze, ale myślę, że warto poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super przepis - zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czadowy przepis, zostanie wypróbowany :)
    a z tą nauką już tak jest, że nie ma na nią ochoty nigdy kiedy by się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak nie ma ochoty to trzeba na siłę ;) kusisz śniadaniem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Magd ja mam wolne do 6czerwca od zajęć...i mi smutno i mi źle(bo tak to się poszło,pomarnowało czas-a teraz nie ma wymówek od nauki bo jest wolne trza się uczyć i....no w sumie mogę zawsze u Ciebie na blożku posiedzieć :D)

    OdpowiedzUsuń
  16. Matko, wypróbuję ! Zapowiada się wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. niech mi ktoś poda taki do łóżka ... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. czy do bezy zamiast można dodać miód lub syrop z agawy, a nie stewię? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie próbowałam, więc szczerze przyznam, że nie wiem .. można spróbować, ale nie wiem, czy jeśli dodamy płynny miód/syrop do białka to się tak dobrze ubije i później wyrośnie.

      Usuń
  19. Na dniach dostanę w końcu te nieszczęsne płatki i zrobię na bank, bo też mam zapisany przepis i o nim zapomniałam ;) Idealnie u Ciebie wygląda!
    A nauka, no wiesz, nie zając.. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałabym cierpliwości rano, ale mogłabyś mi coś takiego zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda po prostu nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda i brzmi rewelacyjnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jej, jakie super !! to musiało być takie pyszne , kocham wszelkie owsiane pomysły <3

    OdpowiedzUsuń
  24. wypróbuję! nie wiem jeszcze kiedy, ale na pewno! ; )

    OdpowiedzUsuń
  25. Super! Ja rano nie mam takich pomysłów!

    OdpowiedzUsuń
  26. O dzieki, ze mi o nim przypomnialas ;) takiej pysznosci nie mozna przegapic ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. och, też nie mam kompletnie ochoty na naukę, już nawet patrzenie w sufit jest ciekawsze. :P
    genialny pomysł z tym pieczonym pankejkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Pancake w kokilce, no świat się kończy ahha :D Ale wygląda obłędnie !

    OdpowiedzUsuń
  29. Pysznie wygląda ten pieczony pancake, aż chciałoby się zajrzeć głębiej do tej miseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakbym czytała o sobie...rolki, piknik, brak chęci do nauki :D
    Wypiek świetnie wygląda! Zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale super ciacho. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie chęci też brak. I w ogóle czegokolwiek związanego z nauką ;) Mniam, ta beza wygląda tak zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudeńko! :D
    Jak Ci tak dobrze przy piekarniku, to możesz mi takie cacko przyszykować ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. ooo...nie znałam tego! ej, baajerancko <3 mniam, wpaadam! a ja zajęcia mam tylko w śr:D
    doobrze, że siedzisz przy piekarniku! nauka jeeest zła! ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. oczywiście że wypróbuję, nie musisz dwa razy powtarzać :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Rano taki smakołyk...marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. kusisz jak zawsze!

    zapraszam na pomarańczowe ciacho! www.cookplease.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. wygląda fantastycznie i strasznie kusi mnie ta beza ;) a u mnie chęci do nauki też nie ma niestety :<

    OdpowiedzUsuń
  39. Obledny z wygladu ,a w smaku .. pewnie niebo :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Niesamowity jest! *.*
    Teraz to ja zapisuje Twój przepis do swojego zeszytu. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. MAAAAGDA ;> wo bist du?!

    OdpowiedzUsuń
  42. wow nie mogę się nadziwić, że takie rzeczy wychodzą :D i to jeszcze tak apetycznie!

    OdpowiedzUsuń