sobota, 18 maja 2013

herbaciana owsianka!

Na piątkowe wieczory zawsze czekam z utęsknieniem. A wczoraj moja niecierpliwość była jeszcze większa, niż to zwykle bywa, ze względu na spotkanie. Nie byle jakie spotkanie! Znowu miałam bowiem okazję przekonać się, że blog to nie tylko zdjęcia i przepisy. To przede wszystkim ludzie. Świetni ludzie! Razem z Domi i Olą bawiłyśmy się wczoraj przy smakach marakui, banana i fiołków. Były rozmowy, dużo śmiechu i oczywiście nie obyło się również bez zdjęć! A poza tym spacer, uroczy panowie w kolorowych strojach, maskach i perukach (wieczór kawalerski? albo po prostu Anglicy na urlopie, haha!) i lalki, które straszą już samym wyglądem. Darmowa kawa i mnóstwo planów na kolejne, wspólne dni. Oby tylko pogoda dopisała!

A teraz zagadka na 'dzień dobry': kto zganie, czyje stópki są czyje? :-))


Dzisiaj wstaję nieco później, niż zwykle. Potrzebowałam snu. Po przebudzeniu potrzebowałam kubka gorącej kawy z mlekiem i śniadania. Sprawdzonego, (znowu?) bez kombinowania. Można się więc domyślić, że padło na owsiankę. Zwykła, a może jednak nie do końca? Herbaciana. Z pomarańczą i miodem.


herbaciana owsianka (z cynamonem i kardamonem) z pomarańczą i miodem

Plany na dzisiaj to przede wszystkim naukanaukanauka. Sesja coraz bliżej i chociaż ciężko usiedzieć przy notatkach, gdy na zewnątrz słońce tak pięknie świeci, to staram się znaleźć w sobie pokłady chęci, motywacji i samaniewiemczego jeszcze, żeby za miesiąc nie obudzić się z totalną pustką w głowie. Spróbuję połączyć przyjemne z pożytecznym i zamiast przy biurku usiądę przy stoliku w ogrodzie. Gdzieś pomiędzy znajdę jeszcze czas na rozpoczęcie sezonu grillowego i wypróbuję maszynę do robienia domowych lodów.

42 komentarze:

  1. Owsianka wygląda i brzmi świetnie! Ta pomarańcza na wierzchu *.*!! :)
    Domowe lody z maszyny? Wpraszam się :D

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też będzie dziś pomarańczowo kochana!

    zapraszam an rozdanie! www.cookplease.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda ta pomarańcza♥
    Ja tez muszę ruszyć z domową produkcją lodów, ale niestety ni mam maszynki i zostaje mi mieszanie co godzinę... ale warto :D

    Zapraszam do mnie: http://atqabreakfast.blogspot.com/ ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, warto! nie ma to jak domowe lody :)

      Usuń
  4. czas leci od sesji do sesji;p
    chętnie spróbowałabym tego co wyczarujesz w maszynce do lodów! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. aaa... sesja, zaczynam o tym myślec i coraz bardziej się bac ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zagadka dla mnie za trudna :) Ale śniadanie to bym Ci ukradła!

    OdpowiedzUsuń
  7. cudownie wygląda ta pomarańcza, jak najpiękniejszy kwiat :) a owsianka przywodzi mi na myśl te wszystkie pyszne, rozgrzewające herbaty, jakie przygotowuje się na zimę

    OdpowiedzUsuń
  8. W tenisówkach to Oli!:)

    Zazdroszczę Wam takiego fajnego spotkania, Kraków mam tak daleko:( A Twoja dzisiejsza owsianka herbaciana brzmi jesiennie i rozgrzewająco, przepadam za takimi smakami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! tenisówki należą do Oli! :D

      Usuń
    2. wiedziałam ;) chyba żadna tajemnica :D

      Usuń
  9. zazdroszczę Ci maszyny do lodów! pewnie wykombinujesz jakiś mega pyszny smak :) pochwal się potem, co stworzyłaś :)
    owsiankę na herbacie jadłam tylko raz i już zapomniałam jak smakuje, chyba do niej wrócę :)
    ps. z powodu problemów technicznych z blogiem przeniosłam go na breakfastofdreams.blogspot.com - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ciekawy smak owsianki , nigdy nie robiłam herbacianej ;) na pewno jest pycha ,z pomarańczą i cynamonem <3

    OdpowiedzUsuń
  11. genialne śniadanie :D
    i zazdroszczę maszyny :)
    hmm, zgaduję, ze Twoje w kropki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, nie :D "kropki" należą do Domi :D

      Usuń
  12. O o herbacianej nie pomyślałam ! Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przyjemne z pożytecznym - to najlepsze rozwiązanie :)
    a śniadanie tak kusząco wygląda! tak pięknie ułożyłaś tę pomarańczę :)
    koniecznie pochwal się lodami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ależ żałuje że nie mogłam się z wami wybrać;( mam nadzieje że poinformujecie mnie o najbliższym spotkaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  15. idźcie Wy Krakowianki, zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  16. swietne późne sniadako :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ani razu takiej nie jadłam, jestem bardzo ciekawa smaku. Muszę kiedyś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj było świetnie! Piwo zakręciło w główkach, ale tak w sam raz ;D na pewno mniej niż kolorowym panom, ale w sumie to im na pewno nie piwo ładowało baterie :D
    Nigdy nie próbowałam domowyc lodów! Musisz koniecznie dac znać jak wyszły i jak smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda pięknie!

    Wpraszam się na produkcję lodów!

    OdpowiedzUsuń
  20. oh to slonce tak demotywuje do nauki;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładna pogoda na pewno nie sprzyja nauce, ale grunt to odpowiednie podejście - wychodzę na taras i w promieniach słonecznych nauka od razu wydaje się przyjemniejsza ;-)

      Usuń
  21. ooo.. ale spotkanie;D Meega, a i tak chyba wiem czyje nóżki;P
    Zwykła owsianka?! Twoje nigdy nie są zwykłe:)

    Grill-wpraszam się!
    Miłej nauki;*

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda jak kwiat ta pomarańcza:D

    OdpowiedzUsuń
  23. ale ta pomarańcza pięknie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ta pomarańcza <3 świetnie o poranku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja wiem, że Twoje to te w czarnych balerinkach i granatowych spodniach. No te na górze po prawej. Zgadłam?
    A owsianka herbaciana to cudo! Bez kombinowania, ale cudo :) no i z takimi dodatkami to już wogóle ukazujesz wspaniałość prostoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to właśnie moje :D strzał w dziesiątkę :*

      Usuń
  26. Blgowanie to faktycznie ludzie, dobrzy ludzie, to piękne urozmaicenie życia. CIeszę się, że dobrze sie bawiłaś a i śniadanie pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudowne spotkanie, takie piątki lubię jak wspominałam u Oli :)
    Owsianka <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale ślicznie wygląda ta pomarańcza!

    OdpowiedzUsuń
  29. herbaciana owsianka wygląda super
    a buty bardzo ładne, wszystkie trzy pary:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Herbaciana? Kurcze, musiała być przepyszna!

    A dzisiejsza owsianeczka wygląda pysznie, tak bardzo energetyzująco ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. Herbacianej nigdy nie jadłam, ale z tą pomarańczą na wierzchyu kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ooo herbaciana owsianka to dla mnie coś nowego :) muszę koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  33. Herbaciana owsianka. O mamuniu. Lecę szukać jak to się robi!
    Jeszcze pomarańcza do tego *_*

    OdpowiedzUsuń
  34. Czyli kolejne udane spotkanie. :D Uwielbiam miasto, w którym mieszkasz.
    A herbaciana owsianka czasami u mnie gości. :)

    OdpowiedzUsuń