czwartek, 9 maja 2013

koktajl bananowo-miętowy!

Wczesna pobudka, śpiew ptaków za oknem, pierwsze promienie słońca, delikatny wiatr, który niesie ze sobą zapach wiosny. Wychodzę na taras. Z daleka widzę, że w ogródku jest już całe mnóstwo mięty. Idę więc boso na koniec działki, zrywam garść, zaciągam się jej świeżym zapachem i wracam do kuchni.



koktajl bananowo-miętowy

Przepis (jedna porcja):
1 duży jogurt naturalny
1 (dojrzały) banan
garść świeżych listków mięty
Banana obrać ze skórki i pokroić w plasterki. Listki mięty opłukać wodą i osuszyć. Pokrojonego banana, miętę i jogurt naturalny wrzucić do miksera i zmiksować na gładką masę. Przelać do szklanki i podawać.

59 komentarzy:

  1. ooo.. koktajl;D W sam raz na ciepły poranek:) Ale banan i mięta-nowość, jako połączenie dla mnie.. Jak smakowało?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było pyszne! bardzo orzeźwiające :)

      Usuń
  2. niezłe połączenie, muszę spróbować, kilka dni temu kupiłam miętę i posadziłam w doniczkach:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam, musiało być pyszni e:)

    OdpowiedzUsuń
  4. musiał być pyszny i orzeźwiający :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis poranka jak najbardziej namacalny ;D aż czuję tą przyjemnie chłodną trawę pod własnymi stopami! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Banan jest, mięta też... jogurtu naturalnego mi brak, mogę zrobić z serkiem wiejskimxP. Swoją drogą, ciekawe by wyszło:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koktajle na wiejskim są pyszne ^^

      Usuń
    2. Zgadzam się, są mega kremowe i zapychające :)

      Madzia, nie lubię miętowych koktajli, ale ten Twój wygląda tak apetycznie, że chyba bym się skusiła ;)

      Usuń
  7. na miniaturce byłam pewna, że to szpinak nie mięta:D ale chyba nieźle orzeźwiający, co?:D

    OdpowiedzUsuń
  8. yummy !! uwielbiam bananowe koktajle ,wczoraj robiłam ;p spróbuję też z miętą ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Banana z miętą to nie łączyłam:) A dla mnie pogoda to już lato, i cieszę się, że wiosna poszła już sobie, że była krótko i szybko zastąpiły ją w pełni zazielenione trawniki i drzewa, bezchmurne niebo i ciepłe słońce:))

    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  10. robie czesto sobie takie koktejle ale bez miety :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U Ciebie w ogródku mięta a u mnie króluje melisa:D Taki koktajl z bananem już od dawna za mną chodzi^^

    OdpowiedzUsuń
  12. oo, wypiłabym taki - moje smaki <3

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie rozumiem jak ktoś najada się koktajlem na śniadanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem zbyt wczesna pobudka i zbyt ciepły poranek sprawiają, że jakoś nie mam ochoty na nic konkretniejszego ;-) ale spokojnie! nadrobiłam drugim śniadaniem ;-)

      Usuń
  14. wpadam na ten pyszny koktajl! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. mmm uwielbiam miętę ! muszę upolować jakiś krzaczek jak będę na zakupach

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś, w nowym domu też muszę mieć taras:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie zechciałabyś podzielić się kawałkiem tarasu? :)
    Muszę koniecznie spróbować mięty w koktajlu. Czy taka mięta ma coś ze smaku miętowej herbatki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz wpadać, kiedy chcesz :) tarasem się podzielę, nie ma sprawy!
      a co do mięty - taka świeża jest znacznie lepsza :) bardziej jak miętowa guma, taka orzeźwiająca :D

      Usuń
  18. Jakie to musialo byc pyszne! Orzezwiajace bananolassi ;D
    Ach, jak opisujesz ten ogrod, poranek, to umilasz mi nudne siedzenie na lekcji... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łaaa, nazwa 'bananolassi' mi się podoba! :D

      Usuń
  19. Ale orzeźwienie! :) Idealny na taki ciepły dzień jak dziś :D I do tego na pewno wspaniale smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Idealne, lekkie śniadanie.! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. połączenie ciekawe i pyszne:) :*

    OdpowiedzUsuń
  22. chcę taki koktajl :) na taką pogodę lepiej być nie może :)

    OdpowiedzUsuń
  23. taak, też już cieszę się bosym chodzeniem :):) to cudowne, że masz ogród. dawno do Ciebie nie zaglądałam i widzę że wypiękniałaś, wypiękniały fotografie, teksty, brawo jak fajnie!:) więcej takich blogów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję! staram się rozwijać i naprawdę bardzo się cieszę, że moje starania nie idą na marne :) dziękuję raz jeszcze! :)

      Usuń
  24. bananowy koktajl...?? Chyba właśnie podsunęłaś mi pomysł na deser :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Od kilku miesięcy próbuję się zmotywować do zasadzenia mięty (i innych ziół) w doniczkach, a ty mi tu taki koktajl pokazujesz...!
    Teraz to już nie mam wyboru, muszę zacząć działać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zacznij, zacznij! ja mam całą kolekcję, jeśli chodzi o zioła w doniczkach i w ogódku :D

      Usuń
  26. Ciekawe połączenie - banan i mięta.. na pewno spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O tak, uwielbiam zapach świeżej mięty. Genialny pomysł z dodaniem jej do koktajlu ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cóż za idylla :) Pozazdrościć tylko :>
    Fajny ten koktajl :D

    OdpowiedzUsuń
  29. To pierwsze zdjęcie jest genialne:-)
    Koktajl musiał byc pyszny, kocham wszystko co z miętą!

    OdpowiedzUsuń
  30. jak ja mogłam takiego nie próbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz koniecznie nadrobić! ;-)

      Usuń
  31. Bardzo fajny orzeźwiający koktajl - ekstra! :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  32. chyba zaczyna się sezon na koktajle! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. poproszę taki na śniadanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. też wstałam wcześnie:) śniadanie mmmm

    OdpowiedzUsuń
  35. świeża mięta i banany - połączenie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nawet nie wiesz jak Ci tej mięty zazdroszczę! A tak epicko opisałaś podejście po nią, że zazdroszczę jeszcze bardziej! Musiało być pycha... Pozdrawiam Madziu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam koktajle i szejki :)

    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. jasne koniecznie zrób te placuchy na jutrzejsze śniadanie! :) i daj znać, jak wyszły. :)
    osobiście polecam z mąką żytnią - najbardziej mi smakowały, choć w każdej kombinacji będą dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Już masz miętę?? Idę jej jutro od rana szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ależ Ci zazdroszczę ogródku z ziołami. U mnie na parapecie w kuchni pare doniczek jest, ale na miętę zabrakło już miejsca. ;)))

    OdpowiedzUsuń