niedziela, 28 kwietnia 2013

kakaowe puddingi z gorącymi wiśniami!

Co z tego, że według kalendarza mamy jeszcze kwiecień? Ja już w piątek popołudniu oficjalnie rozpoczęłam swoją majówkę! I jak pisałam wczoraj - jej początek uczciłam wyjazdem. Tak więc wczoraj, w godzinach przedpołudniowych, zostałam odebrana z dworca w Bielsku Białej, przez Karolinę i razem zaczęłyśmy korzystać z tych pięknych, słonecznych, wolnych dni. Na sam początek spacer po mieście: przywitałam się ładnie z Reksiem, z Bolkiem i Lolkiem, pozaglądałam w najmniejsze zakamarki, powchodziłam w wąskie uliczki. Muszę przyznać, że Karolina jest świetnym przewodnikiem. A kiedy zaczęło nam po cichu burczeć w brzuchach, postanowiłyśmy, że chyba najwyższy czas udać się w stronę domu. Po krótkiej chwili odnalazłyśmy właściwy samochód na parkingu, wsiadłyśmy do niego, zapięłyśmy pasy i wyjechałyśmy na ulicę. Raz, dwa .... Byłyśmy na miejscu! Obiad? Obiad! I to nie byle jaki! Zostałam nakarmiona obłędnie pysznym słodkim ziemniakiem, który nosi wdzięczną nazwę: kumara. Nowe smaki, jak ja to uwielbiam! Dalej była jeszcze kolorowa sałatka, spacer, zabawy z psem, słodkie jabłka, oglądanie zdjęć pysznego jedzenia, oglądanie filmu, słuchanie muzyki, nocne rozmowy i nawet nie wiem, kiedy zasnęłyśmy.

Dzisiaj wspólne śniadanie. Uwierzycie, że Karolina nigdy wcześniej nie jadła puddingu z kaszy manny? Ha, naprawdę! A przecież jest taki pyszny, idealny na takie ciepłe poranki, tak więc nie było innej opcji, musiałam go dla niej przygotować! Dla niej, dla nas! Musiałam, musiałam! I chyba żadna z nas nie żałuje.
Świeże poranne powietrze wpada do kuchni przez uchylone okno, promienie słoneczne delikatnie oświetlają nam twarze, ptaki ćwierkają, a my wyciągamy z lodówki kakaowe puddingi, które włożyłyśmy tam wczoraj wieczorem. Wykładamy je na talerzyki. Podgrzewamy wiśnie i polewamy nimi zimny pudding.

kakaowe puddingi z kaszy manny z gorącymi wiśniami z cynamonem

58 komentarzy:

  1. Na początku, na miniaturce myślałam, że to muffiny :D Ale pudding, mmmm, cudo! :)
    Cieszę się, że miło spędziłyście ten dzień, oby więcej takich dni! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale Wam dobrze, taki puuding też bym zjadła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszamy w takim razie, możemy zrobić kolejne porcje! :D

      Usuń
    2. o, to ja chętnie wpadnę! *-*

      Usuń
    3. dobra! zbiorowe jedzenie puddingu będzie :D jestem na tak!

      Usuń
  3. Wiśnie i czekolada to jedno a najlepszych połączeń.

    OdpowiedzUsuń
  4. Za takim sosem wiśniowym nie przepadam ale pudding zjadłabym z ogromną chęcią :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Obłędnie wyglądają, baardzo czekoladowo ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. wy powinnyscie oberwac za to ze nic nie mowilyscie o spotkaniu w Bielsku. następnym razem pisać, dzwonić, wołać po mnie! Jestem tam niemal codziennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaa jak tylko pojawię się tutaj następnym razem to przyjadę z jakimś wieeeeelkim ciastem w ramach przeprosin :D:D haha i idziemy wtedy wszystkie trzy na kawę! ;*

      Usuń
    2. Dziewczyny idźcie do Dog's Bollocks na tą mega wielką kawę! Karolina na pewno zna tą knajpkę :)Albo lepiej, zaczekajcie na mnie i pójdziemy tam razem :))

      Usuń
    3. to czekamy na Ciebie !! :-) trzeba jak najszybciej wprowadzić ten plan w życie :-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. w takim razie koniecznie spróbuj! :)

      Usuń
  8. skąd Ty bierzesz te przepisy? co jeden to lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w większości jakoś same powstają w mojej głowie :) dziękuję!

      Usuń
  9. o, fajnie, że się spotkałyście :D
    A puddingi świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie też możesz zrobić taki pudding? zazdroszczę spotkania i ciepłego poranka, bo u mnie pada :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie! z przyjemnością :)
      a u nas też już słońce się schowało i zaczęło padać :(

      Usuń
  11. ja też jeszcze nie jadłam takiego puddingu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emcia, w takim razie i Tobie zrobię! :D

      Usuń
  12. No i teraz już wie co to za pysznośći! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach, to do tej bloggerki Cię 'zawiało'!:) no to debiut w postaci puddingu był na pewno pyszny dla Karoliny, dla Ciebie to w końcu nic nowego^^
    Bawcie się fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. chce wykupić u Ciebie karnety na śniadania :<

    www.cookplease.blogspot.com zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale pysznie! Musiały być obłędne :D Kakaowe z wiśniami, super :)
    Miłego! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja nigdy nie jadłam puddingu! Koniecznie muszę to nadrobić, bo bardzo kusisz swoimi propozycjami. Nie pierwszymi zresztą ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. no to pysznościami się raczyłyście od rana <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Pycccchhhhha! Uwielbiam takie śniadania.. Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. yhm, to był mój 1szy raz, ale na pewno nie ostatni! Co to to nie, cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też nie jadłam kakaowego puddingu z kaszy manny. Zapowiada się smakowicie :-D

    OdpowiedzUsuń
  21. Zakładam, że Karolina była zachwycona takim śniadaniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewniała mnie, że tak :D a dowodem chyba może być fakt, że pudding szybko zniknął z jej talerza :D

      Usuń
  22. nie próbowałam nigdy.:)
    mogę przepis ?:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na jedną porcję: 3,5 łyżki kaszy manny, 3/4szkl mleka, 1/4szkl wody, 1 łyżka kakao
      kaszę mannę wymieszać z kakao, zalać mlekiem i wodą, gotować, aż do uzyskania gęstej konsekwencji; gotową mannę przelać do miseczki, ostudzić i wstawić do lodówki na kilka godzin (najlepiej na noc); po upływie tego czasu wyjąć na talerzyk.
      a ten sos to podgrzane wiśnie+trochę wody+cynamon :)

      Usuń
  23. A ja właśnie mieszkam w Bielsku, więc wpadnę na taki pudding :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. jak to miło spędzać wspólnie czas , i jeść takie pyszne puddingi na śniadanie *-*

    OdpowiedzUsuń
  25. zaraz, zaraz, ale jakie słońce? :D u mnie pada od rana. ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było! przez krótką chwilę, ale było! :D teraz też już pada :<

      Usuń
  26. Witaj,piękni,ciekawie i kolorowo tu u Ciebie.Jeśli pozwolisz zostanę i rozgoszczę się na dłużej,Ciebie zapraszam w wolnej chwili w odwiedziny do Dobrych Czasów.Pozdrawiam wiosennie.Jola,dodam tylko,że Twoje pomysły są fantastyczne

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham puddingi! Zawsze są świetne i idealne gdy się spieszy;)

    OdpowiedzUsuń
  28. o mniam... chcę tam do Was! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. ja też nigdy nie jadłam i za każdym razem gdy gdzieś go widzę myślę sobie, że chyba dużo tracę ;p czuję, że czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ach, jak ty to wszystko fantastycznie opisujesz! Jak jakiś magiczny świat, bajka, masz super styl pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  31. byłam pewna ze to muffinki ;) a to przecudowny pudding:) pycha!

    OdpowiedzUsuń
  32. ja też mam od piątku wolne i bardzo mnie to cieszy:) pozytywnie:)
    wspaniały ten pudding:) takiego jak tu widzę to też nigdy nie jadłam:):):)

    OdpowiedzUsuń