piątek, 26 kwietnia 2013

pieczona owsianka truskawkowo-jogurtowa!

Nie sądziłam, że kwiecień będzie miesiącem aż tak dobrym i poniekąd przełomowym. Wiem, wiem, jeszcze się nie skończył, ale ja już teraz mogę go zaliczyć do jednych z tych, które zupełnie niespodziewanie przynoszą mnóstwo okazji do uśmiechu. Może to próba rehabilitacji za to, jak na samym początku sobie ze mnie zażartował i zmuszał do chodzenia w zimowej kurtce, podczas gdy według kalendarza już dawno była wiosna? Nie wiem i chyba nawet nie chcę wiedzieć, już jakiś czas temu postanowiłam sobie, że nie będę się zastanawiać "dlaczego", a po prostu będę się cieszyć z tego, co jest i przyjmować to z otwartymi ramionami. Ostatnio rzadziej tutaj jestem, ale to nie znaczy, że stoję w miejscu. Wręcz przeciwnie, w przeciągu ostatnich dni zrobiłam kilka kroków na przód. I chociaż nie pamiętam już, jak to jest być wyspaną to aktualnie jakoś wyjątkowo mi to nie przeszkadza, a wręcz cieszy, przecież szkoda czasu na sen.

Dzisiaj rano pierwsze, co zrobiłam to zeszłam, jeszcze w szlafroku, do kuchni w celu zrobienia sobie kawy. Już dawno nie miałam spokojniejszego poranka, a skoro dzisiaj odwołane zostały moje pierwsze zajęcia na uczelni to grzechem byłoby tego odpowiednio nie wykorzystać. Wyciągnęłam więc z szfaki ulubiony kubek, wsypałam do niego łyżeczkę kawy, zalałam ją wrzątkiem i dużą ilością zimnego mleka. Już miałam wracać do pokoju, gdy moim oczom ukazała się miseczka po brzegi wypełniona czerwonymi kulkami. Wspominałam już, jak bardzo uwielbiam moją mamę i jej niespodzianki? Truskawki! Robimy śniadanie!



pieczona owsianka jogurtowo-truskawkowa; mrożona kawa z mleczną pianką

Przepis (jedna porcja):
40g płatków owsianych marki Halina
10g otrąb pszennych
szczypta sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 białko jajka
200g jogurtu naturalnego
truskawki (dowolna ilość)
Nastawić piekarnik na 180 stopni. Płatki owsiane wymieszać z otrębami, proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Białko jajka ubić na sztywną pianę i delikatnie połączyć z jogurtem naturalnym. Wszystkie składniki ze sobą wymieszać. Przełożyć do naczynka żaroodpornego. Truskawki umyć, obrać z szypułek i pokroić w plasterki. Ułożyć na wierzch owsianki. Piec w piekarniku przez około 30-40 minut.

70 komentarzy:

  1. jakie apetyczny wypiek od rana;) a kawa to tez pierwsza rzecz, ktora robię rano;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo z tymi truskawkami to już jak lato:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, ze już jesteś ;) jejku juz prawie maj, a ja tylko raz jadlam truskawki. musze to nadrobic ;) a truskawki w pieczonej owsiance to chyba jeden z lepszych pomyslow na ich wykorzystanie ;) a ta kawa mnie woła! wypiłam juz swoją, ale Twoja tak apetycznie wyglada, ze moglabym wypić jeszcze jedną ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam truskawki, kawka.. mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o jacieee...i owsianka i truskawki, mniOOOm ;D ...a za kawą tęsknię jak nie wiem co, może już niebawem znów mi posmakuje?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda pysznie! już wiem co zjem jutro na śniadanie ;) tylko powiedź mi swój sposób na taką kawę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój spieniacz do kawy zapewnia mi tak pysznie spienione mleko zarówno na ciepło jak i na zimno :)

      Usuń
    2. *spieniacz do mleka :D

      Usuń
    3. Madziu, objaśnij w takim razie spieniaczowej ciemnocie ;) jak się tego używa, bo kupiłam ostatnio i leży, raz użyłam i pianka nie wyszła nawet w połowie taka jak Twoja.. tylko tak naprawdę łopatologicznie, ile mleka, ile spieniać itd ;)

      Kawa po prostu przeboska *.* ale i owsianka cudna, wygląda tak lekko i letnio! :)

      Usuń
    4. kochana, a jaki masz spieniacz? bo ja nie mam takiego hm ... tradycyjnego? :D tylko taki dzbanek jakby, do którego wlewa się mleko, wybiera opcję na ciepło lub na zimno i dzbanuszek robi wszystko za mnie sam :D

      Usuń
    5. Ech, niestety ja mam ten tradycyjny :( nie pozostaje mi w takim razie nic innego jak na dobrą kawę chodzić do kawiarni ;)

      Usuń
    6. Uważaj, bo jeszcze skorzystam z zaproszenia! ;)))

      Usuń
    7. Ja też! :* Jak tylko będę w Krakowie nie omieszkam skorzystać (niestety się na to nie zanosi :/)

      Usuń
    8. Niestety jakoś mi nie po drodze kompletnie w tamte strony.. ostatni raz w Krk byłam jakieś, hm, 5 lat temu przejazdem ;) Ale gdybyś tylko była w moich okolicach, to zapraszam na gofry! :)

      Usuń
    9. Dokładnie jest to Zamość w woj. lubelskim (80km od Lublina). Czyli dziki wschód ;)

      Usuń
  7. takie śniadanie to kwintesencja słonecznych dni, bardzo mi się podoba! :) chyba upiekę sobie taką owsiankę. w końcu od dzisiaj oficjalnie rozpoczynam wakacje! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. całość wygląda genialnie! zaryzykuję stwierdzeniem, że dla mnie to jedno z najlepszych Twoich śniadań:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, idealnie wszystko do siebie pasuje :)

      Usuń
    2. I musi smakować obłędnie:D

      Usuń
  9. Jak to świetnie wygląda :) ja wczoraj zjadlam pierwszą tegoroczną świeżą truskawke (co prawda hiszpańska czy turecka, ale była pyszna!)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że tak pozytywnie nastroił Cię tegoroczny kwiecień :) Patrząc teraz za okno znad mojej owsianki, trudno mi się dziwić! Takie piękne słońce!

    Truskawkowa niespodzianka z rana bezcenna :) Wspaniałe śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. a już się martwiłam, że zniknęłaś ;)
    mieć przy sobie mamę na studiach- skarb!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieczone owsianki są najlepsze. Ta wygląda tak delikatnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. mmm truskawki <3


    zapraszam na łososia!

    OdpowiedzUsuń
  14. ale masz kochaną mamę, też już mam ochotę na truskawki, muszę sobie kupic ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale czarujesz cuda z tych truskawek:)
    A kawa pierwszorzędna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Madziu, u mnie też dzisiaj truskawki:D Tak długo na nie czekałam:) Teraz to można poszaleć, że ho:D

    OdpowiedzUsuń
  17. truskawki!!! niech no tylko zacznie się sezon:)

    OdpowiedzUsuń
  18. To chyba najładniejsza pieczona owsianka jaką widziałam!
    i mam straszną ochotę na tą kawe która jest na zdjęciu *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale ładnie to wszystko opisałaś:) Miejmy nadzieję, że końcówka kwietnia okaże się również łaskawa i nie nadwyręży Twojego kwietniowego nastroju.

    Truskaweczki... Jestem chyba jedyną osobą w blogosferze, która cierpliwie czeka na nasz polski sezon, twarda jestem!:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapisuję do zrobiena, bo prezentuje się nieziemsko :3

    OdpowiedzUsuń
  21. ale ślicznie wygląda :)
    ale chyba rano nie wyczekałabym aż się upiecze ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. twoja dzisiejsza pieczona owsianka zdecydowanie przebija moją zapiekaną ;p ekstra to wymyśliłaś,3 pychotka !!!
    miłego dnia ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jej ta kawa mnie uwiodła! :) owsianka musiała być znakomita, jeszcze dałabym gałke waniliowych lodów na samą górę i byłabym na pewno w niebie ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. wyglada przecudownie :D az mam ochote biec do kuchni i piec ;D moze na weekend sprawie sobie tą przyjemnosc :) tylko z wisniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. przepysznie wygląda :) aż chciałoby się skubnąć :>

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest i Magda! Tęskniłam! :)
    Oczywiście wracasz z pysznościami, które nie mogłyby zostać nie zapisane :) zapisuję i zrobię!

    OdpowiedzUsuń
  27. mam podobne odczucia, co do kwietnia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. to już wiem co dziś piekę : )

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie bym zrobiła, ale boje się ,że mi się nie uda:D

    OdpowiedzUsuń
  30. JOGURTOWA PIECZONA? Brzmi obiecująco. Mam zamiar uruchomić jutro piekarnik :) polecasz tę wersję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej! jedna z lepszych, jaką jadłam :)

      Usuń
  31. no przecież się rozpłynęłam.. aaaaa! pychotaaaaaaaaaa <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  32. oooo matulu! jakie pyszności aaaa :)

    OdpowiedzUsuń
  33. kolejna pieczona owsianka mnie dzisiaj kusi, a już wieki jej nie jadłam! będę musiała chyba w końcu przypomnieć sobie jej smak. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. co za poranek... szkoda, że mi nikt miseczek z truskawkami nie zostawia. I taka wielka kawa! <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Też chcę taką niespodziankę! :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Mmmmm już od dawna mam na taką ochotę ! Pycha :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam

    Ten przepis a konkretnie 40 g owsianki czyli co? tylko 4 dkg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, dokładnie, 40g czyli 4dkg płatków owsianych

      Usuń
    2. To bardzo mało, tak mi się wydaje ale skoro tak ma być..:-)
      Dziękuję

      Usuń
    3. do tego dochodzi 10g otrąb, więc razem jest już 50g, a to normalna porcja dla jednej osoby :)

      Usuń
  38. a czy mozna jednak wykorzystac tu zoltko? jesli tak, to jak?:> zmieszac z platkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można, ale owsianka będzie bardziej "ciężka" :) zmieszać z płatkami, tak.

      Usuń
  39. z czy jabłko lub gruszka się nadaje do tej owsianki czy niebardzo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nadaje się, warto zetrzeć jabłko/gruszkę na tarce i dodać cynamon :)

      Usuń
  40. Czy będzie dobra również następnego dnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ale należy ją trzymać w lodówce wtedy :)

      Usuń
  41. Widzę, że jesteś tak samo miłośniczką owsianek jak ja :) Pieczone robiłam często, tak samo jak jogurtowe, ale w połączeniu jeszcze nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń