czwartek, 11 kwietnia 2013

kakaowy pudding z płatków ryżowych z pomarańczą!

Udało mi się kupić wyjątkowo dobre pomarańcze. Miękkie i łatwe do obrania, co od razu mi się spodobało. Nie ma w końcu nic gorszego niż twarda skórka, która na dodatek tryska sokiem na wszystkie strony, prawda? Słodkie i soczyste. Ciężko skończyć na jednej. Chyba znowu muszę pójść do sklepu, a może nawet będę miała to szczęście, że gdy wrócę dzisiaj do domu to koszyk na owoce będzie nimi wypełniony?
Ach! I świetnie komponują się z kakao. Naprawdę. Takim prawdziwym, gorzkim, o intensywnym smaku.

Wiecie, co robię, gdy czasem nie mogę spać? Schodzę po cichutku do kuchni, z szafki kuchennej wyciągam rondelek, z lodówki mleko, które dość mocno podgrzewam i przelewam do ulubionego kubka. Wracam do łóżka, wskakuję pod kołdrę, mleko wypijam duszkiem, kubek odstawiam i zasypiam. To zawsze pomaga.


kakaowy pudding z płatków ryżowych z pomarańczą

Przepis (jedna porcja):
1 pomarańcza
2 łyżki (gorzkiego) kakao
1/2szkl wody + 1/2szkl mleka
Płatki ryżowe wsypać do garnuszka, wymieszać z kakao, zalać wodą i mlekiem. Zagotować i trzymać na ogniu około 10-15 minut (aby uzyskać gęstą konsystencję). Pomarańczę obrać i pokroić w plastry. Ułożyć je na dnie miseczki, zalać gotowymi płatkami ryżowymi i wstawić do lodówki na około dwie godziny.

Wiecie, że nawet moje koty poczuły wiosnę? Szczególnie ta oto Pani Kotka, która wybudziła się ze snu zimowego (czas najwyższy!) i teraz, dla odmiany, całe dnie spędza poza domem. Szczególnie upodobała sobie parapet, na którym się wyleguje i wygrzewa do słońca. Czasem też podgląda, co robię w kuchni.


41 komentarzy:

  1. opublikowane o 24? kiedy to niby jadłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jadłam to przed chwilą i wpis również tak też dodałam, ale wieczorem (właśnie przed 24) napisałam już przepis, zapisałam w kopiach roboczych i teraz coś się pomieszało z godziną, pewnie dlatego; ale już jest wszystko w porządku, więc właściwie to dziękuję za zwrócenie uwagi, inaczej pewnie by mi to umknęło ;-)

      Usuń
    2. Mi też się to zdarza, że zapisuję sobie przepis wcześniej, a publikuję np. następnego dnia, jak już ugotuję to danie, ale czas dodania posta pokazuje się jako "wczorajszy".

      Usuń
  2. Tez ostatnio trafiam na smaczne, słodkie pomarańcze :-)
    Myślałam ze z platkow ryzowych pudding nie wyjdzie, a tu proszę! Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja mama zawsze mówi: napij sie mleka jak nie mozesz zasnąć;D

    OdpowiedzUsuń
  4. pudding z ryżowych? musiał być genialny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. obiecuje że ostatni raz tu weszłam...bo dopiero co zjadłam a na ten widok już kiszki mi marsza grają;p

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo smacznie wyglda! pozdrowienia dla mruczka! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ♥ Mi też to zawsze pomaga ! Kiedy nie mogę spać przygotowuje sobie kubeczek gorącego mleczka z miodem , cynamonem i... stopionym masełkiem :D To przepis mojej prababci ♥ Do polecenia ;) ! A śniadanie cuuuudo , połączenie gorzkie kakao + słodkie pomarańcze mmmmmm pycha !

    OdpowiedzUsuń
  8. genialny! i tak ładnie się komponuje z tymi pomarańczami.. a! i wielkie dzięki za radę.. ja często nie mogę spać - napewno spróbuję twojego sposobu. właściwie z nieba mi spadłaś! ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka kicia ♥ Wiesz co? Aż się boję heh, ale wczoraj myślałam sobie, że masz kota i ciekawe czy dodasz jego zdjęcie :D Telepatia :) Piękna jest, mój ostatnio gdzieś zaginął :< Poszedł i go nie ma i nie ma..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, telepatia! jak nic! :D
      ojej, mam nadzieję, że się znajdzie! :*

      Usuń
  10. rewelacja:) czekolada i pomarańcze...mmmmmm

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny, kakao i pomarańcza to genialne połączenie:3

    OdpowiedzUsuń
  12. Kakao i pomarańcz to pyszne połączenie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale on pięknie wygląda! I smakować też musiał genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam takie soczyste pomarańcze:)

    OdpowiedzUsuń
  15. kotka już zaczęła polowanie na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pięknie - kakao i pomarańcze:)
    a Pani Kotka - dostojna:) moi Rodzice mają bardzo podobną i wielka z niej pieszczocha, ale ostatnio też poczuła wiosnę i bryka po ogrodzie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zachęciłaś mnie, idę dziś po pomarańcze! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gorsze od twardej skórki są PESTKI...

    OdpowiedzUsuń
  19. pyszności! Uwielbiam to połaczenie również z ryżem <3

    OdpowiedzUsuń
  20. oo muszę wypróbowac tego patentu z mlekiem! mam nadzieję, że i u mnie poskutkuje:)
    ta pomarańcza nawet na zdjęciu wygląda na soczystą<3

    OdpowiedzUsuń
  21. Zjadłabym! <3 Ale chyba jeden nie wystarczyłby mi XDD

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż nabrałam ochoty na pomarańcze. :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Zrobię sobie na podwieczorek ;3

    OdpowiedzUsuń
  24. yummy !! kakowo <3 z pomarańczką - pychotka ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Pudding genialny, nawet bardzo, ale dzisiaj najbardziej zachwycam się kochaną kotką, I'm sorry! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam połączenie pomarańczy z gorzkim kakaem!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja często tuż przed snem serwuje sobie kubek ciepłego mleka, czasem jeszcze z miodem. Aach, idę do kuchni

    OdpowiedzUsuń
  28. jej.. pudding wygląda zbyt dobrze, nie potrzebnie go zjadłaś:P
    Ej, ten kotek tak dumnie siedzi:) Cuuudo! A tam jeszcze śnieg za oknem, a tutaj już nie ma! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. baaardzo mi się ten przepis podoba :)

    OdpowiedzUsuń