środa, 10 kwietnia 2013

krem owsiany a'la bounty!

Praktycznie od razu po przebudzeniu poczułam chęć na coś ciepłego, lepkiego i słodkiego. Nie wiem, czym było to spowodowane; może tym, że pomimo porannej godziny w pokoju nadal było ponuro? Może tym, że wyjście spod kołdry utrudnione było przez atak chłodnego powietrza? Albo to przez deszcz, który dość mocno stukał o szybę w oknie dachowym, tym samym uniemożliwiając mi dalszy sen.

krem owsiany a'la bounty (kokosowy z kremem "czekoladowym")

Przepis (jedna porcja):
KREM KOKOSOWY:
40g płatków owsianych marki Halina
1/2szkl wody + 1/2szkl mleka
1 łyżeczka stewi
3 łyżki wiórków kokosowych
2 łyżki jogurtu naturalnego
KREM "CZEKOLADOWY":
3 łyżki serka śmietankowego
2 łyżki (gorzkiego) kakao
Płatki owsiane zalać mlekiem i wodą. Wymieszać ze stewią i z wiórkami kokosowymi. Zagotować. Gdy owsianka uzyska odpowiednią konsystencję (dość gęstą), zdjąć z ognia. Odstawić na kilkanaście minut do ostygnięcia. Za pomocą blendera zmiksować na gładką masę. Przełożyć do miseczki.
Serek śmietankowy wymieszać porządnie z kakao (lub zmiksować). Udekorować nim owsiany krem.

I właśnie! Nie martwmy się tym deszczem, wiosna naprawdę przyszła. A ja mam na to dowód. W ogródku. Pachnący, jeszcze nieśmiały, w kolorach fioletu, bielu i żółci dowód. Właściwie nawet kilka dowodów.
Wczoraj próbowałam się pożegnać z zimową kurtką, jednak przyznam szczerze, że jeszcze mi to nie wyszło. Jestem jednak dobrej myśli i z dnia na dzień coraz bliżej mi do wiosennego płaszczyka i kolorowej chusty.

52 komentarze:

  1. ten baton to trauma mojego dzieciństwa (miałam okropny sen, który skutecznie mi go obrzydził :D) jednak kokosowe smaki w połączeniu z czekoladą- pyszne. kiedyś spróbuję tego kremu, na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie kiedyś w śnie straszyły pączki, haha :D ...

      Usuń
  2. Mówiłam, że wiosna przyjdzie prędzej czy później i nie ma co narzekać, ale nikt mnie nie słuchał i power do narzekania mieli wszyscy:p

    sen z batonikiem bounty? :-D musiał być mocno sugestywny...
    ja tam się skuszę, wezmę porcję za siebie i za fantasmagorję:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też w nią wierzyłam! ale czasem można było stracić nadzieję :D ...
      na szczęście teraz jest i niech już nie odchodzi!

      ok! dwie porcje dla Ciebie w takim razie :D

      Usuń
  3. Muszę zrobic, zwłaszcza gdy wyjątkowo mam wszystkie składniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. doczekam się kiedyś zdjęć twojego pokoju ? :* wiem, że marudzę no, ale pokoje na poddaszu to dla mnie magia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście chyba już kiedyś była taka prośba :D
      hm, właściwie czemu nie :) ... może niedługo uda mi się coś z tym zrobić :)

      Usuń
  5. może się przekonam do kokosu, zawsze jakoś najmniej mnie interesował, wygląda smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham kokos, kocham bounty. edno z lepszych połączeń!

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne takie lekkie sniadanko, u mnie tez juz wiosna w ogródku:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ to musi byc dobre! Bounty uwielbiam, kokos i czekolada to duet idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo *.* jak ja kocham wszystko co kokosowe <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, kusisz! Podobnie jak przedmówczynie, kocham kokos! :) Jeśli o pogodę chodzi, podobno w tym tygodniu ma się robić coraz cieplej, a od następnego ma być coraz więcej słońca...oby! Może w końcu wstawanie z rana z łóżka będzie łatwiejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie już jest cieplej! rano było ponuro i padał deszcz, ale z godziny na godzinę coraz więcej słońca :)

      Usuń
  11. Twoja wersja śniadaniowego Bounty podoba mi się jeszcze bardziej, niż moja :D Pyszności, zazdroszczę śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pycha! ;) u mnie dziś 14 na plusie ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi się Twoje śniadanko! ale jeszcze bardziej podobają mi się te kwiatuszki!!!!:) wiosno przybywaj!

    OdpowiedzUsuń
  14. mmmm jak smacznie <3

    dziś zapraszam na kurczaka curry!
    www.cookplease.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. jak dotąd próbowałam tylko kokosowego kremu z kaszy jaglanej, czas to zmienić! pyszne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny pomysł, zapisuję przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahahhahha ♥ no tak wszyscy chyba bardzo dobrze rozumiemy takie śniadaniowe zachcianki :D ! Ale chwalmy się tym bo niestety duża część ludzi wgl nie je śniadań rano , usprawiedliwiając to na zmianę brakiem czasu / brakiem apetytu :D Niech żyją poranne zachcianki ♥ Niech żyją śniadania ♥ Mmmm niech żyje twój krem owsiany ! Oooo chyba wiem co ląduje na mojej liście przepisów do wypróbowania :D !

    OdpowiedzUsuń
  18. Madzia, dwa swetry pod lżejszy płaszczyk i można się pozbyć okropnej zimowej kurtki :D sprawdziłam!
    dzisiaj zrobiłam babci i sobie owsiankę na śniadanie, ale ciekawi mnie ta zblendowana!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok! :D to ja spróbuję z dwoma swetrami, a Ty spróbuj kremu owsianego :D

      Usuń
  19. Jeszcze nigdy nie jadłam kremu owsianego! muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszmy się, że padał deszcz a nie śnieg :)
    Krem owsiany brzmi świetnie, a pewnie smakje jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. też chcę pod oknem takie kwiatki!
    A przepis na krem zapisuję, bo jeszcze nigdy nie robiłam :3

    OdpowiedzUsuń
  22. mnie obudziło dziś piękne słońce i nadal grzeje :) a kremik wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam owsianki! Nigdy jednak nie wpadłam na to, żeby je miksować... Zamierzam pomiksować jutro!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kokosowej nie jadłam więc chętnie wypróbuję:)!

    OdpowiedzUsuń
  25. kokosowy krem z owsianki z czekoladowym *-* cudny !!! po prostu poranek idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. krokusy! u mnie też są :D
    śniadanie mistrzowskie.

    OdpowiedzUsuń
  27. "krem owsiany" samo nazwa już kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. straszne to było - siedzę sobie na lekcji, cóż, może nie ma słońca, ale przynajmniej śniegu też. Aż tu nagle, bębnienie o okna... naszczęście już nie pada ;p chociaż powiadam, era deszczów sie rozpoczyna!

    OdpowiedzUsuń
  29. Genialny pomysł! Muszę kiniecznie szybko wypróbowac:>

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie krokusy pod oknem pojawiły się jakoś miesiąc temu, ale potem zostały całkowicie przykryte śniegiem, więc...
    Twój które kokosowy wygląda fantastycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo gęsta ;) taka jak lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. to musiało być naprawdę pyszne śniadanko;)

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja się pożegnałam już z płaszczykiem zimowym, a co trzeba przywoływać wiosnę wszystkimi możliwymi sposobami, żeby się zadomowiła już na dobre ;) i nawet przywitałam się z trampkami dziś ;D Krem wygląda na przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze się doczekamy wiosny, trzeba być chyba na prawdę cierpliwym :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie też obudził dzisiaj stukot deszczu, więc w pełni rozumiem, że w te szare ,,niby-wiosenne" dni pojawia się poranna ochota na coś słodkiego, umilającego ponury poranek :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak ja uwielbiam te owsiane kremy ♥ Bounty? :D Muszę koniecznie zrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. O rany, uszczęśliwiłaś mnie tym ostatnim zdjęciem, bo totalnie straciłam nadzieje na jakiekolwiek ciepło. Chociaż w sumie dzisiaj widziałam bociana!

    OdpowiedzUsuń