sobota, 16 marca 2013

owsiana babeczka korzenna!

U wszystkich padał śnieg, a ja (naprawdę!) miałam nadzieję, że u mnie na deszczu się skończy i pogoda już bardziej złośliwa nie będzie. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy wczoraj rano nie mogłam otworzyć drzwi wejściowych, ponieważ były przysypane dość pokaźnych rozmiarów śnieżną zaspą. Zimno, biało, mokro, jeszcze zimniej, jeszcze więcej śniegu, zamarznięte dłonie ... A kalendarz wskazuje na połowę marca. Jedynym pocieszeniem są prognozy pogody, którym (naiwnie?) ufam, że w cierpliwość trzeba się uzbroić jeszcze tylko wyłącznie na dwa dni, trzeba przetrwać ten, podobno, wyjątkowo mroźny weekend i od poniedziałku powoli zacząć witać się z wiosną. Tym razem już na dłużej niż było to ostatnio. Tak więc posłusznie wskakuję pod polarowy koc, oglądam ulubiony serial i czekam. A w trakcie tego czekania niespodziewanie zasypiam i budzę się dopiero na następny dzień. Budzę się i z ulgą myślę: "Uf, jak dobrze, że dzisiaj jest sobota!". Na złość niskiej temperaturze owijam się w ciepły szlafrok, zakładam wełniane skarpety, w kubku zaparzam kawę, a z lodówki, tak dla kontrastu, wyciągam śniadanie. 

owsiana babeczka korzenna z jabłkiem i daktylami

Przepis (jedna porcja):
50g płatków owsianych marki Halina
1/2 szkl mleka + 1/2 szkl wody
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
1/4  łyżeczki gałki muszkatołowej
5 daktyli
jabłko
Jabłko obrać i wydrążyć środek. Zmiksować za pomocą blendera. Dodać daktyle, cynamon, imbir i gałkę muszkatołową i ponownie zmiksować, tak aby uzyskać gładką masę. Do rondelka wsypać płatki owsiane, zalać je wodą i mlekiem, postawić na ogniu. Gdy zaczną się gotować, dodać jabłkowo-daktylową masę i trzymać na małym ogniu jeszcze przez chwilę, cały czas mieszając, aby całość się nie przypaliła. Gotową owsiankę przełożyć do miseczki/salaterki/kokilki i, gdy ostygnie, włożyć do lodówki, najlepiej na całą noc. Rano wyłożyć "babeczkę" na talerzyk, oprószyć jeszcze cynamonem i podawać.

41 komentarzy:

  1. Ta babeczka musiała być bardzo pyszna, wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
  2. jest śmieszniutka i urocza! i uwielbiam połączenie jabłko-daktyle-cynamon

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm wygląda przepysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj na parkingu wpadłam w śnieg po łydki;) Zanim odśnieżyłam auto sama wyglądałam jak bałwanek;) Miłego, słonecznego weekendu;)

    OdpowiedzUsuń
  5. przepis idzie w kajecik do wykorzystania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety zima i u mnie zaskoczyła śniegiem,wichurą i mrozem...
    A ta babeczka wspaniała na zimowy poranek!

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza babeczka :) Zapisuję sobie przepis :)) Chyba zasypało wszystkich-,-

    OdpowiedzUsuń
  8. urocza :))
    a co do pogody to miałam to samo :(

    OdpowiedzUsuń
  9. o matko <3 zapisuję przepis! i chyba sobie taką wyczaruję na poniedziałkowy poranek! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też zapisuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kolejny boski przepis, zachwycasz mnie ! korzenna babeczka z owsianych -super *-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też słyszałam, że to ostatni mroźny weekend i oby tak było, bo nie zamierzam czekać na wiosnę do kwietnia...
    A przepis świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki fajny przepis ;) Ja juz tez czekam na wiosnę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Znowu takie pysznosci..! Chce taka, dasz?;)
    Śnieg.. U nas był 1m pod drzwiami bo tak nawialo go zewsząd;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Taki jakby pudding owsiany, czuję, że będę uwielbiać tą babeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę wreszcie taką babkę zrobić !

    OdpowiedzUsuń
  17. Madzia, ta babeczka cudownie wygląda !

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna babeczka;) na szczęście dziś już z słoneczko wstało do życia i jest piękna pogoda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby tylko się jeszcze ciepło zrobiło :)

      Usuń
  19. uwielbiam wszystko co korzenne ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślałam, że to pudding. Mniam! ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie się prezentują i do tego to połączenie: jabłka cynamon i imbir... muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo tak, ja też wierzę prognozą, nie ma opcji, żeby się nie sprawdziły!
    bardzo ciekawy pomysł na sniadanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolejna pyszna babeczka do wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. mignęło mi tylko zdjęcie i wiedziałam, że to Twoje dzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oby tylko ta prognoza pogody sie sprawdzila ;) jak tylko zrobi sie cieplej to na pewno wykorzystam Twoj pomysl na babeczke z lodowki ;) jest wspaniala!

    OdpowiedzUsuń
  26. niesamowicie mnie ostatnio zachwycasz wypiekami. jestem pełna podziwu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to taka babeczka zupełnie bez pieczenia ;-)

      Usuń
  27. oszalałam na punkcie Twojej babeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  28. znów genialny pomysł do wykorzystania! ;)
    też naiwnie wierzę że prognozy się spełnią i w przyszłym tygodnia poczuję wiosnę;]

    OdpowiedzUsuń
  29. ale urocza :)
    jak babeczka, to myślałam, że piekłaś, a tu z lodówki taki cudeńko wyszło. :))

    OdpowiedzUsuń