niedziela, 10 marca 2013

zapiekany twaróg!

Chłodne, bo jeszcze pachnące lekko zimą, powietrze, gorąca woda w basenie, para wodna unosząca się nad głowami, hydromasaże, jacuzzi, a w międzyczasie dodatkowo pobyt w saunie - czy ta sobota mogła wyglądać lepiej? Potrzebowałam takiego relaksu, zdecydowanie. I snu w samochodzie - tak bardzo to lubię!

A dzisiaj? Z kubkiem zielonej herbaty z różą nadrabiam zaległości w ulubionym serialu. Puszczam głośno muzykę, udaję, że umiem śpiewać i tańczyć. Czekam na wiosnę. Powinnam się uczyć, ale to za chwilkę.

zapiekany twaróg z jabłkiem, rodzynkami, siemieniem lnianym i cynamonem

51 komentarzy:

  1. ale to musiało fantastycznie pachnieć, a co dopiero smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Powinnam się uczyć, ale to za chwilkę" skąd ja to znam... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie skwaśniał ani nic? Coś do niego dodałaś? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodałam ubite na sztywną pianę białko :)
      nie, nie skwaśniał - był naturalnie słodki dzięki jabłku i rodzynkom.

      Usuń
  4. zapiekany twaróg - brzmi pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jadłam jeszcze zapiekanego twarogu, ale już żałuję, że nie oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  6. super śniadanie :) a ta sobota - musiała być idealna:) życzę Ci spokojnej, leniwej niedzieli :)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapiekany twaróg? O mamo, musiało być dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musiało pysznie smakować! Świetny pomysł :) Smakowało jak sernik? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobnie, ale mimo wszystko był to odrobinę inny smak :)

      Usuń
  9. zapiekany twaróg? ciekawy pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy nie wpadlam na ten pomysl ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. hydromasaże? niektórym to dobrze:)) masz rację każdemu należy się chwila relaksu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki jakby serniczek :) Miałam dziś podobne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tym masłem orzechowym to strzeliłam w ciemno, bo 99% bloggerek je uwielbia. Miło wiedzieć, że oprócz mnie jest ktoś jeszcze o innym zdaniu:))

    Zazdroszczę tych basenów, dzisiaj to by mi się przydał taki hydromasaż...
    A co do śniadania, to myślałam, że to wafel ryżowy i sobie myślę: wow, jak skromnie...
    :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wafel na śniadanie to byłaby lekka (dosłownie i w przenośni) przesada :D

      Usuń
  14. ale super miałaś ;)
    czekam na wariacje milky way!

    OdpowiedzUsuń
  15. wow ,zapiekany twarożek *-* pysznie !
    podoba mi się taki relaksik z jacuzzi i saunie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. zapewne taki placuszek był przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślałam, że to ryż. Miłe zaskoczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapiekany twaróg? To coś jakby zdrowy sernik, czy raczej nie smakuje podobnie? :)
    PS. Smerfne Hity rulez :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdrowy i jednoporcjowy :) można tak powiedzieć, w smaku jest podobny, chociaż mimo wszystko nieco inny, ale bardzo smaczny, polecam! :)

      Usuń
  19. NIGDY NIE JADŁAŚ MASŁA ORZECHOWEGO?! Oszalałaś! Jak tylko będziesz miała okazję - kupuj i próbuj!
    A co do żurka i barszczu białego - mam takie samo zdanie jak Ty :)

    Gdybym tylko wiedziała co szykujesz na śniadanie... wprosiłabym się!

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny pomysł! Uwielbiam pieczony twaróg:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie pyszne śniadanko, już jakiś czas temu myślałam żeby zapiec jakoś ser, ale jeszcze się do tego nie zabrałam. Może spróbuję zrobić coś podobnego. : D

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż ślinka cieknie, kiedy patrzę na Twój twarożek. :) Moglabym dowiedzieć się jak go zrobilaś? Pewnie jest to bajecznie proste, ale nie chcialabym czegoś zepsuć. ;D

    Wiecznie glodna przepisów Sandra. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno białko jajka ubiłam na sztywną pianę. Wymieszałam delikatnie z 200g sera białego (wcześniej rozdrobnionego za pomocą widelca), 1 łyżeczką cynamonu, 1 łyżką siemienia lnianego i garścią rodzynek. Jabłko obrałam, pokroiłam w plasterki i dodałam do twarogu.
      Przełożyłam wszystko do naczynia żaroodpornego i piekłam w 200 stopniach przez 20 minut. Gotowy twaróg przełożyłam na talerz.
      Jeśli go sobie przygotujesz to mam nadzieję, że Ci posmakuje! :) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo! :)

      Usuń
  23. kojarzy mi się z paschą wielkanocną z wyglądu ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. genialny ten twaróg!
    na pewno wypróbuję ;)
    może jutro na śniadanie? ;)
    ja koniecznie potrzebuję wiosny ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. zaległości w PLL czy czymś innym? :D

    OdpowiedzUsuń
  26. musisz koniecznie spróbować masła! naprawdę warto ; )

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje zdanie na temat masła znasz. Czy warto? Bo ja wiem? Lepiej kup sobie słój niemieckiej nutelli. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja propozycja zdecydowanie bardziej do mnie przemawia! :D

      Usuń
  28. wszystko co sernikowe mi smakuje i pewnie wypróbuje Twój przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ależ Ci zazdroszczę tego relaksu, dobrze tak wypocząć ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. zapiekany? to genialny pomysł! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Sama wymyślasz te przepisy? Są naprawdę godne wypróbowania i Twój blog, to jeden z tych, które lubię odiwedzać, w poszukiwaniu inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przepisami różnie bywa, niektóre wymyślam sama, a do niektórych inspirują mnie inni :)
      Bardzo Ci dziękuję, takie słowa motywują! :) Cieszę się, że mój blog aż tak Ci się podoba!

      Usuń
  32. uwielbiam sauny więc szczerze zazdroszczę Ci niedzieli! :P

    OdpowiedzUsuń
  33. też myślałam, że to wafel, a potem że pascha i myślę: "ale się pospieszyła"! Ale to nie pascha choć podobnie, wygląda cudownie;)

    OdpowiedzUsuń
  34. takie niedziele to chyba każdy lubi. nauka poczeka ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny pomysł z tym twarogiem, wygląda bajecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz spałam w aucie...a to było takie fajne:) Pyszny sernik, w sam raz na słodkie rozpoczęcie niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  37. A mogłabyś podać przepis na to cudo.? :) Uwielbiam twarożek a ten z pewnością by mi zasmakował :) Wygląda wspaniale :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, bardzo proszę :)
      Jedno białko jajka ubiłam na sztywną pianę. Wymieszałam delikatnie z 200g sera białego (wcześniej rozdrobnionego za pomocą widelca), 1 łyżeczką cynamonu, 1 łyżką siemienia lnianego i garścią rodzynek. Jabłko obrałam, pokroiłam w plasterki i dodałam do twarogu.
      Przełożyłam wszystko do naczynia żaroodpornego i piekłam w 200 stopniach przez 20 minut. Gotowy twaróg przełożyłam na talerz.

      Usuń
    2. Dziękuję ślicznie:))

      Usuń