niedziela, 17 lutego 2013

herbaciana owsianka!

Fajniefajniefajniefajniefajniefajniefajniefajniefajniefajnie, ale było fajnie! Wczorajszy babski wypad na narty jak najbardziej udany! Do bagażnika samochodu zapakowałyśmy narty, buty i kaski, włączyłyśmy głośną muzykę i wyruszyłyśmy na podbój stoku! Trafiłyśmy bez problemu (dobra, zagapiłyśmy się i przejechałyśmy skręt, ale tylko raz! jeden jedyny raz, więc ciii ...), miejsce parkingowe od razu się znalazło (tak jakby czekało specjalnie na nas), kolejki do kasy nie było - więc czego chcieć więcej na początek? Później było jeszcze lepiej - stok zdecydowanie należał do nas, czego potwierdzeniem są dzisiejsze zakwasy. I okazało się, że jazdy na nartach naprawdę się nie zapomina, więc moje obawy się nie sprawdziły. 

Wieczorem też się nie nudziłam; szybki prysznic po powrocie, zmiana stroju narciarskiego na jeansowe rurki i czerwony podkoszulek, duszkiem wypita kawa, próba poskromienia fryzury i czas na imprezę! Hasłem przewodnim były gry planszowe i kalambury - nieskromnie się pochwalę, że  triumfowałam! 

herbaciana owsianka z jabłkiem i gorącym sosem różanym

Przepis (jedna porcja):
50g płatków owsianych
3 torebki czarnej herbaty
1 szklanka wrzątku
1 łyżeczka stewi
1 (małe) jabłko
2 łyżki konfitury różanej
Herbatę zalać wrzątkiem i porządnie zaparzyć (3-5 minut). Jabłko umyć, obrać i pokroić w plasterki. Płatki owsiane wymieszać ze stewią i skrojonym jabłkiem. Zalać gotową herbatą; postawić na ogniu. Gotować, aż do uzyskania odpowiedniej (gęstej) konsystencji. Gotową owsiankę zdjąć z ognia i przełożyć do miseczki. Konfiturę różaną podgrzać w mikrofali (przez ok. 30 sekund) i polać nią owsiankę. 

51 komentarzy:

  1. Musiało być przepyszne ! Nie miałam nigdy okazji próbować różanej konfitury..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale bym pojechała na narty! Tyle czasu nie jeździłam... ale mówisz jak się nie zapomina to może nie byłoby tak źle :D
    A owsianka wygląda fantastycznie, te sos ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Serce rośnie jak się czyta takie pozytywne wpisy! No i ten pomysł na owsiankę? Szalooony!

    OdpowiedzUsuń
  4. Herbacianej nigdy nie jadłam, smaczna taka? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym skosztowała takiej owsianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oo jakos nowosc,ciekawe jak smakuje herbaciana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smakuje naprawdę świetnie, polecam spróbować :)

      Usuń
  7. Herbaciana, ciekawe! O rany, ale bym pojezdziła na nartach <3 Racja, tego się nie zapomina!

    OdpowiedzUsuń
  8. no to miałaś bardzo aktywną i udaną sobotę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko pozazdrościć takiego wyjazdu! :) Owsianka arcy-pomysłowa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Łączą się z Tobą z pozytywnością! <3 Ła, chyba pierwszy raz w życiu mogę. Owsianka na herbacie to pychota! Chyba sobie jutro zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni! :)

      Usuń
  11. Herbaciana z tym sosikiem musiała smakować idealnie.
    Cieszę się, że wyjazd był udany:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne się prezentuje :)
    Tez bym chciała pojeździć na nartach, ale niestety nie mam możliwości :P

    OdpowiedzUsuń
  13. ojacie! strasznie Ci zazdroszczę wczorajszego dnia!;) musiało być super;))

    a dzisiejsze śniadanie... pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile razy przeglądam Twoje wpisy Magda, tyle razy jestem zdumiona Twoimi pomysłami! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi czytać takie komentarze! dziękuję :)

      Usuń
  15. nie mogę ostatnio dostać konfitury różanej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swoją przywiozłam z Bułgarii, wcześniej też nie mogłam jej nigdzie dostać.

      Usuń
  16. Sosik różany podbił moje serce:) Nie ma to jak porządny relaks:)

    OdpowiedzUsuń
  17. nigdy nie miałam nart na nogach :P
    od jakiegoś czasu obiecuję sobie owsiankę na herbacie, ciągle wypada mi z głowy

    OdpowiedzUsuń
  18. juz dawno chciałam zrobić taka owsiankę, ale trochę się boję że będzie niesmaczna.
    Smakowała Ci? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo! na pewno ją kiedyś jeszcze powtórzę :)

      Usuń
  19. owsianka świetna, gratuluję udanego wyjazdu:)) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa propozycja, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. no właśnie, bardzo ciekawy pomysł! zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. herbaciana owsianka , mmm ,ale pychotka ! muszę ją zjeśc !

    OdpowiedzUsuń
  23. o rety skąd Ty masz tyle energii!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba kwestia tych codziennych śniadań! kiedyś już tak stwierdziłam :D

      Usuń
  24. śniadaniowy popis :) kofitura różana ma coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gry planszowe i kalambury? Weź mnie ze sobą następnym razem ! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Takiej wersji owsianki nie jadłam jeszcze nigdy ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. pysznie wygląda ;D jednak nie przepadam za smakiem konfitury różanej

    OdpowiedzUsuń
  28. Gry planszowe haha, to jest właśnie to , w czym zawsze przegram, zawsze !
    Nigdy nie miałam narty na nogi :( ale może to i lepiej, bo przynajmniej wciąż żyję :D
    też bym poszła na imprezeeeeee buu:(

    OdpowiedzUsuń
  29. zawsze masz takie fajne pomysły na owsianki ;)
    muszę koniecznie wypróbować! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! bardzo lubię z nimi kombinować :)

      Usuń
  30. nie powiedziałabym że herbaciana, bo nie wygląda. :D kocham herbatę w każdej postaci więc z chęcią spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, niektórych smaków nie widać na zdjęciach :D na szczęście są podpisy.

      Usuń
  31. no nie.. Ta róża mnie ujęła-to musiało być prze-pyszne! Jak o tym pomyślę.. Cud!
    Herbaciana? Faaajne;D

    OdpowiedzUsuń
  32. haha, no tak, Ty chętnie :)
    dla mnie to było traumatyczne przeżycie , serio serio :<

    OdpowiedzUsuń
  33. Widzę, że nie marnujesz ferii ani trochę ;) to super :) a śniadanie jak zwykle pomysłowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawe śniadanko i bardzo udany dzień...tak trzymać;)!

    OdpowiedzUsuń
  35. Herbaciana owsianka ? Kocham i jedno i drugie więc na pewno spróbuję !

    OdpowiedzUsuń
  36. Herbaciana owsianka? Kocham i jedno i drugie więc na pewno spróbuję!

    OdpowiedzUsuń