czwartek, 14 lutego 2013

korzenna owsianka!

Wczorajszy dzień zaliczam do jednych z tych, w trakcie których uśmiech nie schodzi z twarzy. Dobrze jest się spotkać z kimś, kogo naprawdę długo się nie widziało. Dobrze jest poplotkować przy kubku ulubionej, mrożonej kawy. Dobrze jest pójść wieczorem do kina, a w nocy zamiast spać - (wy)gr(yw)ać w kalambury. 

Mama to jednak najukochańsza osoba na całym świecie. Ostatnio wspomniałam, że mam ochotę na świeży sok z marchewki. Dzisiaj, buszując po spiżarni  natknęłam się na dwie siatki wypełnione tym pysznym warzywem. A więc będzie sok! I wystarczy na coś jeszcze ... Wystarczy na mocno rozgrzewające śniadanie!

Trzymajcie dzisiaj za mnie kciuki. Proszęproszęproszę! Lista słówek przygotowana, dwa obrazki do opisania, kilka dodatkowych ćwiczeń i językowych zabaw. Tak, niemiecki może być fajny, udowodnię to!


korzenna owsianka z marchewką i jabłkiem

Przepis (jedna porcja):
50g płatków owsianych marki Halina
1 szklanka wody
1 marchewka
1/2 jabłka
1 łyżeczka cynamonu
1/4 łyżeczki imbiru
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
garść orzechów włoskich
1 łyżeczka stewi
szczypta pieprzu
Płatki owsiane wymieszać ze stewią i zalać wodą, zagotować, aż do odpowiedniej konsystencji. Doprawić cynamonem, imbirem, gałką muszkatołową i pieprzem. Wymieszać i postawić ponownie na małym ogniu. Marchewkę i jabłko umyć, obrać i zetrzeć na tarce (na grubych oczkach). Dodać do gotowej owsianki, razem z orzechami włoskimi, następnie gotować jeszcze przez chwilę, zdjąć z ognia i przełożyć do miseczki.

52 komentarze:

  1. Wczoraj miałam robić owsiankę z tartą marchewką, ale myślę "eeee nie chce mi się", miałam robić dzisiaj, ale "eeee, wolę mannę" ;d

    A Mamusie mają to do siebie, że są... cudowne! Moja też, moja też!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytam Ci w myślach w takim razie! :D

      Usuń
  2. nie jadłam jeszcze owsianki w takiej wresji, zreszta połowy rzeczy co pokazujesz nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
  3. bedzie dobrze;) lekcja minie fajnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna owsianka, uwielbiam marchewkę:))

    OdpowiedzUsuń
  5. jabłko i marchewka w owsiance, przepyszne :)
    przekonaj mnie też do niemieckiego, bo w przyszłym roku zmieniam klasę i tym samym język :c

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś przeze mnie otagowana : http://justbreeakfast.blogspot.com/2013/02/214-liebster-blog-iv-v-vi-vii.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niemiecki kiedys kochałam... Teraz, ni za bardzo;).

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę Mamy. :)

    pyszna owsianka. trzymam kciuki za niemiecki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. "Wczorajszy dzień zaliczam do jednych z tych, w trakcie których uśmiech nie schodzi z twarzy." <3 i nawet ja się uśmiechnęłam, gdy to przeczytałam :))

    trzymam bardzo mocno kciuki za naszą panią nauczycielkę :*
    a na sok marchewkowy wpadnę dziś wieczorem, hehe :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* dziękuję! a na sok zapraszam, zapraszam :)

      Usuń
  10. Pyszne sniadanie :)
    Przypomniałaś mi jak dawno nie grałam w kalambury! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. trzymam kciuki! ;)
    uwielbiam sok marchewkowy!;)
    a takiej owsianki jeszcze nie jadłam!
    zgadzam się co do mamy najukochańszej na świecie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie ma to jak ciągły uśmiech - sama bym chciała takie dni ;)
    owsianka genialna - pyszny smak ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie jadłam owsianki z takimi dodatkami :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Z marchewką nie próbowałam, ale wygląda pysznie.

    W niemieckim zakochać się łatwo, a jeszcze łatwiej odkochać. Wszystko zależy od nauczyciela:) Wystarczy osoba, która naprawdę kocha to co robi i miłość gwarantowana:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mmm pyszna to owsianka *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale fajna, zimowa owsianka :) a w kalambury nie garałam sto lat! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymam, trzymam, i mam ochotę na taką korzenną owsiankę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba będę musiała zgłosić się do ciebie na korepetycje, zdecydowanie potrzebuję udowodnienia, że niemiecki może być fajny :D
    trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki, tym bardziej, że sama umiem i lubię niemiecki :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. oj będzie to trudne zadanie, ale życzę powodzenia :D
    uwielbiam wszystko, co z marchewką! a Mamusię też uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. marchewka jako dodatek do owsianki to coś wspaniałego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusisz owsianką, kusisz. ! :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Intryguje mnie zawsze ta marchewka, ale trochę się boję ziemistego posmaku. :) Twoja owsianka wygląda apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. czadowy pomysł, wypróbuję :)
    twój debiut przypada w Walentynki - myślę, że niemiecki można nawet pokochać w takim przypadku :) tym bardziej z taką nauczycielką :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię taką z marchewką :) Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe czy udałoby Ci się mnie przekonać do niemieckiego, haha, to by było wyzwanie dla Ciebie! :D Jak tam po dzisiejszym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie podjęłabym się tego zadania! :D
      poszło dobrze, niepotrzebnie się martwiłam :)

      Usuń
  27. Mistrzowska owsianka <3
    Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  28. wspaniała owsianka! kiedy miałyśmy z mamą jeszcze choć odrobinę czasu dla siebie, często grywałyśmy w łóżku wieczorami w scrabble, dopóki któraś z nas pierwsza nie zasnęła. (;

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam marchewkę, najlepiej tartą, lekko doprawioną, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam nadzieję, że dobrze poszło :)
    Koniecznie muszę dodać do owsianki marchewkę połączoną z jabłkiem, wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ale fantastycznie :) Bardzo miło się czyta takie pozytywne wpisy! :*

    OdpowiedzUsuń
  32. chodzę na korki z niemieckiego i uważam mojego korepetytora za najlepszego człowieka- nauczyciela na ziemii:D rzadko zdarza mi się uczyć po lekcjach, ewentualnie pisanie prac, bo ma taki dar, że zapamiętuję większość słów od razu z lekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. udzielałaś pierwszych korepetycji? i jak?:D
    chcę w końcu spróbowac takiej owsianki!
    a mama to naprawdę najukochańsza osoba na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! poszło dobrze, niepotrzebnie się martwiłam! :)

      Usuń
    2. u mnie to ciężko określic, średnio na jeża, wyniki za 3 tygodnie, wtedy albo będę skakała z radości albo płakała ucząc się do poprawki^^

      Usuń
  34. pysznie! w weekend sobie zaserwuję

    OdpowiedzUsuń
  35. nigdy nie uczyłam się niemieckiego, za to teraz pracuje nad czeskim:) języki fajna sprawa:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak tam korepetycje, udały sie?
    Sok z marchewki domowy jest najlepszy;D mama zawsze mi do szkoły robiła cała butelkę;D
    Kusisz ta owsianka, trochę jak ciacho marchewkowe;)

    OdpowiedzUsuń
  37. A właśnie, właśnie, nie zapomnij o tagu! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Myślę, że na pewno była pyszna. Korzenna, mniam <3

    OdpowiedzUsuń
  39. korzenna jest jedną z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  40. to wszystko brzmi jak bajka :) miseczka też!

    OdpowiedzUsuń
  41. ja udzielam korepetycji od dwóch lat tyle że z angielskiego :) dobrze można zarobić ^^

    OdpowiedzUsuń
  42. To musiało być rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń