środa, 13 lutego 2013

pełnoziarniste owsiane bułeczki!

Naprawdę myślałam, że ten dzień nigdy nie nastąpi. Naprawdę myślałam, że się nie doczekam. Naprawdę, naprawdę, naprawdę. A jednak! Wczorajszy, ostatni egzamin jest już za mną! Więc ... Czyżbym właśnie rozpoczęła ferie? Wprawdzie to tylko (a może jednak aż?) tydzień wolnego, ale wykorzystam te dni najlepiej, jak tylko będę w stanie. I nie zamierzam z tym zwlekać, zaczynam już dzisiaj. Na początek leniwe śniadanie: domowe, pachnące, jeszcze ciepłe bułeczki. I kubek gorącego kakao. Brzmi pysznie? Pewnie, że tak! I zapewniam, że takie właśnie jest. Po tak miło rozpoczętym dniu czas na wyprawę do miasta i południową kawę w miłym towarzystwie. Wieczorem natomiast w planach jest kino. Jakie to przyjemne - mieć czas na spotkania z bliskimi osobami. Już zdążyłam zapomnieć, więc chętnie sobie przypominam.

Wiecie, co jeszcze lubię? Gdy dzwoni mój telefon, odbieram i otrzymuję interesującą propozycję, dokładniej: jest pierwsza chętna osoba na korepetycje z niemieckiego! Świetnie! Obym sobie tylko poradziła. W głowie już ułożyłam plan, jak rozbudzić w młodym człowieku zamiłowanie do tego języka.

 pełnoziarniste owsiane bułeczki z musem jabłkowym

Pełnoziarniste owsiane bułeczki
Przepis (trzy sztuki):
100g płatków owsianych
80g mąki pszennej pełnoziarnistej
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
100ml jogurtu naturalnego
1 jajko
2 łyżeczki stewi
Piekarnik nastawić na 200 stopni. Płatki owsiane zblendować. W dużej misce połączyć wszystkie suche składniki. Do drugiej miseczki wbić jajko i jogurt, wymieszać. Dolać mokre składniki do suchych. Wymieszać. Z ciasta formować płaskie kulki i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia Piec przez około 20 minut, aż do "suchej wykałaczki". Najlepiej jeść je ciepłe przełożone ulubionymi dodatkami.

53 komentarze:

  1. o tak leniwe poranki sa cudowne;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe czy ten plan zadziałał by na troszkę starszego, ale nadal młodego ;), człowieka bo nie lubię tego języka, a chciałabym. jeśli tak też się piszę na korepetycję ;p

    mam nadzieję, że nie będziesz miała nic przeciwko gdy porwę bułki? tzn. przepis na nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że nie :-) dlatego go podałam!

      Usuń
  3. same sukcesy widzę, gratulacje!
    teraz czas na zasłużony relaks :3

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję zdanych egzaminów! ja też uwielbiam taki czas, kiedy nic nie goni, można się zatrzymać i spotkać z przyjaciółmi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. oo udanych ferii kochana ;* odpocznij sobie ,zasłużyłaś ;)
    z takim śniadankiem od razu chce się lepiej żyć !
    fajnie, że spotkasz się z bliskimi i spokojnie i przyjemnie spędzisz czas ;D
    kakao *-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję zdanych egzaminów. Teraz możesz udać się na zasłużone ferie :)
    Przepis na bułeczki zapisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też tylko tydzień, ale grunt, żeby się wyspać i odstresować! Pozdrawiam ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, to najważniejsze jest teraz! :)

      Usuń
  8. uwielbiam takie zdrowe sniadania, a te bułeczki wygladają znakomicie :)
    smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. gratuluję końca sesji! nie popadnij tylko w syndrom barku celu, czyli przygnębienie poegzaminacyjne;) chociaż sądząc po Twoim entuzjaźmie, nie grozi Ci to:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie, przygnębienie mi nie grozi :D teraz tylko radość!

      Usuń
  10. kolejny z twoich przepisów do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fantastyczne śniadanie ;3 i super tak dobre wiadomosci od rana chłonąc! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję zaliczeń:)
    Przepis dodaję do tych 'do wypróbowania'. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o matko, ale bym zjadła takie bułeczki. Z miodem. I kakao do tego. Leniwy poranek... Ależ się rozmarzyłam przez Ciebie, a tu człowiek do pracy musi się zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż ślinka pociekła na widok bułeczek!
    :)
    Gratuluję egzaminu, ferii i korepetycji z niemieckiego - oby poszło Ci lepiej niż ze mną, kiedy moja nauczycielka zamiast rozpalić ochotę, skutecznie ją zamordowała;d

    OdpowiedzUsuń
  15. po takim śniadaniu dzień musi być wspaniały :) zasłużonego relaksu Ci życzę:)!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Madzia...to jest cudowne...jak ja tęskie za takimi świeżymi, jeszce ciepłymi bułeczkami...Czekam ża pojade na ferie do babci...oj będzie się działo :D A co do niemieckiego to choć się go nie ucze kocham go :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o matko jakie to usiało być pyszne<3 zazdroszcze zapału do spędzania ferii nie w domu i z laptopem jak to niestety wygląda u mnie...;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Abyś porządnie wypoczęła przez ten tydzień i nie myślała o szkole! :) Jak masz codziennie nam tu serwować takie śniadania, to wow ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Upiekłaś rano bułeczki i mnie nie zawołalaś?! Jak moglas :P
    Ale pysznie wyglądają, jeszcze takie cieplusie z rana, mmmm<3

    OdpowiedzUsuń
  20. udanych ferii :)
    pycha bułeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. miłego odpoczynku, zasłużyłaś ;)
    pyszne bułeczki, oddaj jedną ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kocham po prostu kocham takie śniadania, ciepłe świeże bułeczki i gorące kakao <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Bułeczki pierwsza klasa:) to korzystaj z tych ferii w 100% ! nie ma to jak wychodzić na spotkanie ze znajomymi gdy nie trzeba się niczym martwić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Skorzystam z przepisu, bo te bułeczki wyglądają wybornie :)

    Gratuluję zakończenia sesji i zdobycia dodatkowej pracy! Jestem pewna, że dasz sobie radę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To wiersz Marii Pawilkowskiej - Jasnorzewskiej. Jest świetny, zgadzam się :)

    OdpowiedzUsuń
  26. unoszący się zapach ciepłych bułeczek, do tego kakao - czego chcieć więcej? :D

    OdpowiedzUsuń
  27. odpocznij sobie teraz kochana, należy Ci się za tyle ciężkich egzaminów! zazdroszczę, bo ja też już bym chciała!
    i rozbudzaj miłośc do niemieckiego w młodym pokoleniu:D

    OdpowiedzUsuń
  28. podeślij mi taką bułeczkę prooooooszę! :))) udanych ferii kochana :*
    ps też miałam obawy przed udzielaniem swoich pierwszych korepetycji, ale okazało się, że niepotrzebnie! także powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  29. cieszę się niezmiernie, że sobie odpoczniesz! wykorzystaj ten tydzień w pełni i dość intensywnie! ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. Twój pierwszy dzień ferii brzmi cudnie! od pysznego śniadania do kina ! :) odpoczywaj, w końcu należy Ci się :)
    a przepis na bułeczki bez drożdży zapisuję

    OdpowiedzUsuń
  31. Buła cudowna, uwielbiam gdy na gorącym pieczywie roztapia się świeże masełko. Gratuluję zaliczonego egzaminu, wierzę, że to szczęście ogromne, udanego relaksu i powodzenia z uczniem!!

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja nie mogę doczekać się dnia, w którym upiekę swoje pierwsze bułeczki, takie, jak Twoje :) A póki co zmagam się z niezliczoną ilością sprawdzianów, także mam namiastkę tego, co Ty :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. na pewno sobie poradzisz! ;))

    a bułeczki musiały być przesmaczne! tak chrupiąco wyglądają <3

    OdpowiedzUsuń
  34. hahaha aż uśmiechnęłam do laptopa jak przeczytałam ostatnie zdanie:):)
    Gdyby udało Ci się chociaż w małym stopniu przekonać mnie do szwabskiego to dokonałabyś czego niemożliwego:D
    Udanych ferii, wypoczywaj ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. weeeeeź, ja to samo ! :D
      I nie ważne czy mała paczka czy ta wielka , zawsze cała pójdzie:D
      Tłumaczę sobie to tym , że wstaję po 4 , a kładę się gdzieś koło 1-2 , a często w ogóle nie sypiam tygodniami... bezsenność ciężka sprawa.
      No i mam dużo czasu by żuć :)

      Usuń
  35. Takie leniwe śniadania są najlepsze <3 I do tego w towarzystwie takich pysznych bułeczek <3
    Dobry i tydzień, to też się liczy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Placuszki smakowały, tak jak mówisz, świetnie i genialne! Były takie aksamitne i lekko wilogtne. :)
    A co do zdjęć, to na pewno masz rację, ale fotografik ze mnie bardzo marny, myślałam właśnie, że może ktoś poda mi jakieś odpowiednie funkcje aparatu, bo ja tego nie ogarniam. :c

    A bułeczki! Jakie to dopiero genialne, chcę taką, podziel się jedną! :)
    Język niemiecki?! Nienawidzę, afuj! Jak kocham języki i lubię się ich uczyć, tak niemieckiego... wprost nie cierpię i nie jestem w stanie przyswoić :( jutro mam kartkówkę, a zapał do tego - okropnie mały. Wolałabym posiedzieć nad ukochanym francuskim! Ewentualnie angielskim, bo go też kocham, ale angielski już dobrze umiem.
    Zazdroszczę ferii, wolnych dni, relaksu! Zazdroszczę Ci Twoich pięknych zdjęć. Zawsze takie czyste, bardzo dobre, estetyczne, wyraźne, z dobrze dobranym kątem światła, wszystko masz tu super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie po prostu zwykły tryb również się dobrze sprawdza przy dobrym świetle, wtedy nie narzekam ani trochę, nawet lubię swoje zdjęcia, ale w tygodniu jak chodzę do szkoły, to jedząc śniadanie jest jeszcze szarawo i to dobre światełko jeszcze smacznie sobie śpi :c A Ty nawet jak chodzisz do szkoły to masz dobre zdjęcia! Masz na jakieś późniejsze godziny swoje lekcje? Chcę wiosnę, lato! I jasne poranki! I ciepełko przede wszystkim!

      Od zawsze jesteś za językiem niemieckim najbardziej? Chciałabyś wyjechać do Niemiec, że akurat ten język wybrałaś? Czy to tylko z (niewytłumaczalnego dla mnie:D) uwielbienia? Szkoda, że nie mieszkamy gdzieś blisko! Z chęcią wzięłabym od Ciebie przed kartkówkami jakieś korepetycje, by nie musieć samej męczyć się z tymi zadaniami i pogrążać się w niewiedzy, haha :D

      Usuń
  37. O matko pyszności *.*
    Ja niemieckiego nie trawię, ale miło że możesz komuś przekazywać swoją wiedzę i sprawi ci to przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  38. Wspaniałe bułeczki na śniadanie.. czego chcieć więcej? :)
    Na pewno sobie poradzisz, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bułeczki super..... a nie ma na świecie takiej siły, żeby mnie przekonała do niemieckiego;)! Gratuluję entuzjazmu i w pełni zasłużonych ferii :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Takie bułeczki muszą być wspaniałe, uwielbiam domowe pieczywo :)

    OdpowiedzUsuń
  41. zacznę od śniadania, bo nie mogę oderwać oczu od tych wspaniałych bułeczek, a dodatek musu jabłkowego to wręcz perfekcyjne połączanie! cieplutkie kakao to już sama wisienka na torcie :) 100% moje smaki :) sądzę, że po takim początku dnia piątek 13 nie był dla Ciebie straszny, hehe :*

    co do niemieckiego, to ja polubiłam ten język od niedawna.. całe gimnazjum powtarzałam do upartego, jak ja go nie znoszę, blabla, a to wszystko tylko siedziało w mojej głowie, bo tak naprawdę liczą się chęci! z racji tego iż kocham poznawać nowe rzeczy, wystarczyło pozytywne nastawienie, teraz z chęcią zaglądam do książek i głośno wymawiam niemieckie słówka, by w końcu oszczędzić sobie wstydu przy ich czytaniu na lekcjach :) powodzenia Madziu, choć i tak dobrze wiem, że dasz radę :*

    OdpowiedzUsuń
  42. zazdroszczę ferii, bułeczki i kakao....mmmmm :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ale pyszniutkie bułeczki! Nie ma to jak dobrze rozpocząć ferie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. piękne bułeczki! i z tym kremem orzechowym! mniaaaam! pychotka!

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetne śniadanie! Gratuluję zdania egzaminów :)

    OdpowiedzUsuń