piątek, 1 lutego 2013

otrębowy pudding cynamonowy z jabłkiem i orzechami!

Nie wiem, gdzie się podział styczeń, ale według kalendarza, który stoi na moim biurku dzisiaj zaczyna się już kolejny miesiąc, zaczyna się luty. Najkrótszy miesiąc w ciągu całego roku, niby to tylko 2-3 dni różnicy, ale zawsze mam wrażenie, że to całkiem sporo. Jeszcze tylko dwadzieścia osiem dni i będzie marzec, a przecież marzec to już praktycznie wiosna. Chociaż patrząc na to, co dzieje się za oknem można odnieść wrażenie, że ta pora roku już zawitała - śniegu coraz mniej, za to coraz więcej deszczu i słońca.

Pudding chlebowy bez chleba. Czy to możliwe? Jak najbardziej! Przepis zobaczyłam już jakiś czas temu, zapisałam w ulubionych i dzisiaj postanowiłam wykorzystać.
Dietetycznie.Moja rzeczywistość. - Hej! Jakie to jest pyszne! 

otrębowy pudding cynamonowy z jabłkiem i orzechami włoskimi

Przepis (jedna porcja):
PUDDING OTRĘBOWY z jabłkiem i orzechami
BUŁKA OTRĘBOWA:
3 łyżki otrąb pszennych
3 łyżki jogurtu naturalnego
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
SOS:
1 jajko
2 łyżki jogurtu naturalnego
4 łyżki mleka
1 łyżeczka stewi
1 łyżeczka cynamonu
szczypta kardamonu
DODATKOWO: jabłko, orzechy włoskie
Składniki na bułkę wymieszać (otręby pszenne, jogurt naturalny, jajko, proszek do pieczenia) i "piec" w mikrofalówce przez około 7 minut (czas może być krótszy lub dłuższy w zależności od mikrofalówki).
Lekko ostudzoną bułkę pokroić w kawałki i ułożyć w naczyniu żaroodpornym.
Przygotować sos: wymieszać jajko, jogurt maturalny, mleko, stewię, cynamon i kardamon. Zalać nim otrębową bułkę. Jabłko pokroić w plasterki i ułożyć na wierzchu. Posypać orzechami włoskimi.
Piec w piekarniku przez 20 minut w 200 stopniach (termoobieg).

57 komentarzy:

  1. jakie moje śniadanie wydaje mi się teraz beznadziejne przy tym co tu oglądam:) pyszności. miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to musi być dobre <3 Świetnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie dziś taka jesień w sumie... Wow jak smakowicie to u Ciebie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam jeszcze puddingu chlebowego w żadnej wersji :o Muszę go w końcu spróbować. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie jadłam takiego puddingu, ale wyglada ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny i smaczny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wygląda:) Na jabłko z cynamonem zawsze mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie śniegu to już od dwóch dni nie ma śladu, czekam jeszcze tylko na słoneczko i wiosna pełną parą:D
    mniam, ten pudding musi być pyszny<3

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda pięknie, chętnie bym zjadła odrobinkę na śniadanie:))

    OdpowiedzUsuń
  10. też zwróciłam uwagę na ten przepis :) teraz już wiem, że na pewno muszę go zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja już wogóle nie mam śniegu od rana ;P

    pyszny pudding :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się podoba ten pudding! Dołączam go do tony przepisów do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zapisuję przepis i zostawiam do wypróbowania, bo wygląda prze-prze-przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. ten otrębowy pudding wygląda tak pysznie ,że chyba sama go zrobię ;d
    samo zdrowie i energia z rana , tak lubię ;d

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi też luty zawsze jakoś szybciej ucieka.
    Pudding otrębowy musi być przepyszny. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. prezentuje się znakomicie :)
    i rzeczywiście ta zima gdzieś szybko zleciała, ale to dobrze :) ja już tęsknie do wiosny i pierwszych promyków słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Musiało być baaardzo smaczne! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. To coś... wygląda... smacznie:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Smacznie i zdrowo to lubię! :) A nawiązując do tego co widzę za oknem... Bajka! Dzisiaj obudziły mnie promienie słońca padające na twarz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie! Nie dość, że zdrowe to i pyszne!

      Usuń
  20. dawno mnie nie było na Twoich przepysznych śniadankach! oj tak już po styczniu, prawie koniec sesji i zaraz wiosna! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy ten pudding po zalaniu sosem zapieka się w piekarniku/mikrofalówce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeoczyłam to w przepisie, rzeczywiście! W piekarniku :) Przez 20 minut w 200 stopniach.

      Usuń
    2. Super, dzięki. Wiem już, co podam jutro na śniadanie : ) P.S. Fantastyczny blog!

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję! :)

      Usuń
  22. Mmm to musiało dobrze smakować ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wykorzystam przepis na pewno, świetnie wygląda ten chlebowy pudding bez chleba :D
    Ja się bardzo cieszę, że styczeń się skończył, straaaasznie mi się dłużył..

    OdpowiedzUsuń
  24. Zawsze odliczam do marca, bo wtedy mam urodziny :)
    Ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie jadłam puddingu. Prezentuje się pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. mogłabyś mi tak przygotowywać śniadanka, nie miałabym nic przeciwko;)
    u ciebie zawsze coś smacznego, zdrowego no i innego!;)

    OdpowiedzUsuń
  27. o tak wygląda pysznie :D
    zima się bawi w wiosnę... :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak cynamonowy to bez wątpienia był pyszny:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczytałam Twój wpis i pomyślałam, o faktycznie, 28 dni i już marzec - wiosna:D I jakoś mi się lżej zrobiło na duszy, że tak szybko nadejdą dłuższe dni:)

    OdpowiedzUsuń
  30. rewelacja ;)
    u mnie już widać wiosnę za oknem, choć konduktor w pociągu mówił że od niedzieli mrozy;p

    OdpowiedzUsuń
  31. już tak niewiele do wiosny :)
    super pomysł, wygląda pysznie !

    OdpowiedzUsuń
  32. Mniam. :) Ja się cieszę, że nie ma śniegu. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pyszny pudding i tak ślicznie podany:)

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie STyczeń szybko minął ze względu na sesje i nowy rok :D
    Przepraszam ale Proszę o pomoc dla mojej koleżanki Ewy która walczy z rakiem każda złotówka się liczy , więcej informacji znajdziesz na moim blogu : http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. też mam zapisany ten przepis, ale nijak ma się do chęci zrobienia- lenistwo;x

    OdpowiedzUsuń
  36. Haha, ja też zawsze mam wrażenie, że luty to baardzo krótki miesiac ;P
    Kocham wszystko, co z cynmonem, naprawdę :))

    OdpowiedzUsuń
  37. wow, brzmi mega pysznie i ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Chętnie bym spróbowa.. tylko nie wiem czy to nie za dużo otrąb na raz dla mojego organizmu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 łyżki to już za dużo?

      Usuń
    2. Co za dużo błonnika to też niezdrowo, chociaż jednorazowo może nie ma to takiego znaczenia ;)

      Usuń
    3. hm, ale wydaje mi się jednak, że 3 łyżki nie zaszkodzą :)

      Usuń
  39. kurczę:( Jeszcze się za zwykły nie wzięłam, a ty już tu modyfikację dajesz? Nie ładnie, zwolnij;)
    Taak.. Ja nie wiedziałam, że jest luty dopóki na blogu się nie wyświetliło, że notatkę dodałam 1 lutego;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ty tak na co dzień, a ja raz na jakiś czas;) zjadłabym każde twoje dzieło po dwa razy;D

      Usuń
  40. Wygląda wyśmienicie :) Zrobię na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Niesamowite! Chlebowy bez chleba:)
    Oj, tak styczeń przeminął błyskawicznie. Za szybko...

    OdpowiedzUsuń
  42. jak ładnie zapieczony - od razu ma się na niego ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  43. też mi tak styczeń minął, sama nie wiem jak! śniadanko jak zwykle doskonałe:)

    OdpowiedzUsuń