niedziela, 13 stycznia 2013

cynamonowa zupa mleczna z suszonymi owocami!

cynamonowa zupa mleczna z suszonymi owocami

62 komentarze:

  1. Nie wiem, czy wierzę w taką miłość.
    Wierzę w zauroczenia. Z nich wyrasta miłość.

    Świetna ta zupa :) Jeszcze trochę świąt u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku myślałem że to grzyby z mlekiem i w tym połączeniu to nie dało by się zakochać w tym daniu ale na szczęście to był tylko sen.

      Bardzo fajny pomysł :)

      Usuń
  2. Oj Magda u mnie to samo! Jakaś masakra na blogu, moja koleżanka już do nich pisała i dostała tylko przeprosiny oraz zapewnienie, że to minie samo :/
    A jeżeli chodzi o miłość, tak wiele razy się sparzyłam, a ciągle myślę, że jest i że ta od pierwszego wrażenia to prawdziwa magia :)
    Aż się rozmarzyłam lekko oj oj <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie mam nadzieję, że i u mnie ten problem szybko zniknie!

      Usuń
  3. Ehh ja mam we wtorek egzamin i niestety też w książkach siedzę.
    I nie wiem czy wierzę w taka miłość. Chyba nie, chociaż wiem, że niektórzy taka przeżyli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wierzę w taką miłość. ^^
    Ale mi zrobiłaś ochoty na zupę mleczną!

    OdpowiedzUsuń
  5. U Ciebie jak zwykle dzień smacznie się zaczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki za egzamin, u mnie też zbliżają się już wielkimi krokami.

    Od pierwszego wejrzenia... zauroczenie na pewno. Miłość? Żeby się wzajemnie pokochać, trzeba długich nakładów czasu i ciężkiej pracy ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. W tym aspekcie, muszę zgodzić się z whiness ;).
    Takiego eksperymentu jeszcze nie jadłam ;>.

    OdpowiedzUsuń
  8. wierzę w zauroczenie, nie miłość ;P
    cynamonowa zupa mleczna, to brzmi obłędnie *-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy wierzę? Nie. Zakochać się można poznając osobe a nie tylko raz zobaczyć ją. Mmmm zupka mleczna to moje dzieciństwo ale w taki spoób jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. że Ci sie chce tak codziennie z rana kombinowac ze śniadaniami, pozazdroscic pomysłów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chyba nie mam zdania co do takiej miłości...
    Taka zupka, mmm, pychota! Po prostu dodajesz cynamon do mleka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak, przyprawiam po prostu cynamonem :)

      Usuń
  12. Zgadzam się z moimi poprzedniczkami :)
    Miłość od pierwszego wejrzenia, nie znając drugiej osoby?
    Miłość to za bardzo powiedziane :)
    Zauroczenie, bądź zainteresowanie danym człowiekiem,
    raczej tak bym to nazwała ;)

    Powodzenia na egzaminie.
    Ciekawe śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. w życiu wszystko jest możliwe:) ja też kiedyś zobaczyłam pewnego chłopaka i nie mogłam o nim zapomnieć, dzisiaj już jesteśmy razem 14 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę, że jako jedyna odpowiem inaczej;) wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, bo sama ze swoim chłopakiem jestem tego przykładem.. ;)

    trzymam bardzo mocno kciuki!;*

    OdpowiedzUsuń
  15. wierzę, ale tylko w filmach, hehe ;)

    zamieniłabym te suszone owoce na świeże, ale poza tym to pycha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było tak pyszne, że nie zmieniłabym niczego w tej zupie :D

      Usuń
  16. blogspot u mnie również lubi być czasem nieposłuszny... :(
    ja wierzę w taką prawdziwą miłość od pierwszego wejrzenia, wierzę, że nie występuje tylko w filmach, ale w rzeczywistości także ♥
    myślałam, że to grzybowa, której nie znoszę :D ale jak cynamonowa to szybko zmieniam zdanie, to musiało być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że oglądałaś tak jak ja dzień dobry tvn !

    ja wierzę w miłośc od pierwszego wejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to dokładnie ten program widziałam :)

      Usuń
  18. a według mnie nie istnieje w ogóle coś takiego jak miłość. (;

    OdpowiedzUsuń
  19. powodzenia na egzaminie !;*
    wg mnie taka miłosć zdarza się baaaardzo rzadko i przeważnie w filmach ...
    nie próbowałam jeszcze mlecznej z suszonkami... jakoś zawsze z kluseczkami albo ryżem :P

    OdpowiedzUsuń
  20. No właśnie :)

    Jak a dawno zupy mlecznej nie jadłam , aż muszę sobie zrobić

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tez nie wierze. A zupke zapisuje na liście do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam ten problem z blogiem...;/
    Hm...czy wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia? Chyba nie. Moim zdaniem do prawdziwej miłości się dojrzewa. A te pierwsze "wow" to zapewne coś w stylu oszołomienia;)
    Dawno nie jadłam zupy mlecznej, aż narobiłaś mi smaka:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wierzę w zauroczenie od pierwszego wejrzenia, miłość niekoniecznie ;)

    Ta zupa z owocami brzmi bosko!

    OdpowiedzUsuń
  24. i ja wierze w taka milosc, moze to odrobine naiwne no ale coz ;)
    a ta niefajna znajoma Sesje tez jestem zmuszona nieuchronnie spotkac.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdecydowanie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia :)
    Powodzenia na egzaminie! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. piękna opowieść, sama bym tak chciała!

    powodzenia na egzaminach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A mi za to zrobiłaś ochotę na suszone figi.. a w domu brak!

    OdpowiedzUsuń
  28. Zupę mleczną zawsze lubiłam, a z cynamonem nie próbowałam, musi być pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak tą zrobiłaś, bo wygląda bosko!
    Czy po prostu do gotującego się mleka dodałaś owoce i cynamon? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrobiłam to jeszcze przed zagotowaniem się mleka :)
      owoce zalałam zimnym mlekiem, dodałam cynamon i postawiłam na ogniu dopiero.

      Usuń
  30. Uwielbiam mleczne zupki, a z suszonymi owocami musiała pysznie smakować :)
    Hmm, w zauroczenie bardziej wierzę, choć są różne przypadki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. mniam! mleczna zupa musiała byc genialna! ;)

    chciałabym wierzyć...

    OdpowiedzUsuń
  32. jaka romantyczna historia:) ja wierzę w takie rzeczy, czasem sekunda może zmienić całe życie:) aaa ta zupa kusząca:)powodzenia na egzaminie:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale to niesamowite musiałoby być...dobry materiał na scenariusz! :D

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie blogspot wariował mocno kilka dni temu, na szczęście teraz się uspokoił. Zauroczenie, zainteresowanie drugą osobą - od pierwszego wejrzenia, jak najbardziej, jednak miłość to zbyt mocne słowo. Determinacja faceta godna podziwu:]

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi też się coś psuję...
    Czytając tę historię myślałam na początku, że Tobie cośtakiego się przytrafiło. Przyznam, że miłość jak z baki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie, niestety to nie moja historia :) ...

      Usuń
  36. Prawdziwa miłość od pierwszego wejrzenia. : >
    Kocham wszystko, co cynamonowe! Pychota!

    OdpowiedzUsuń
  37. Niesamowita historia, czy wierzę sama nie wiem, jestem chyba trochę za młoda aby wiedzieć nawet co to jest taka prawdziwa miłość, ale kto wie, nic nie jest przecież nie możliwe, a z moim uwielbieniem do szczęśliwych zakończeń to chyba jednak wierzę, a przynajmniej mam nadzieję, że coś takiego się zdarza.
    Genialne smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Oglądałam ten reportaż, piękna historia :) Sama nie wiem, co myśleć na temat miłości od pierwszego wejrzenia. Wydaje mi się, że prawdziwa i trwała miłość potrzebuje jednak czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. a ja wierze w milosc od pierwszego wejrzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  40. milosc od pierwszego wejrzenia naprawde istnieje

    OdpowiedzUsuń
  41. Czy wierze czy nie, istnieje prawdopodobieństwo na miłość od pierwszego wejrzenia :)
    Pyszna zupa mleczna! Ze tez ja jej do tej pory nie robiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Wydaje się taka nierealna, zbyt piękna... jednak zdarza się naprawdę. Może i mnie się taka przydarzy :-)
    Nie zauważyłam aby ostatnio działo się coś dziwnego z blogspotem, ale kiedyś już zdarzało się, że wariował.
    Cóż takiego zrobiła Bianka? Przede wszystkim wystraszyła mnie. Wyszła za mną na klatkę, często tak robi kiedy wynoszę śmieci. Ostatnio coraz częściej i dalej chodziła, aż zeszła po schodach na półpiętro. Myślałam, że za chwilę wróci, a ona zeszła piętro niżej i straciła orientację. Zaczęła skakać i nerwowo dobijać się do obcych drzwi. Szybko ją zabrałam i pobiegłam do domu. Dobrze, że nikt nie zdążył otworzyć, chociaż było już dość późno. Teraz już zawsze zamykam drzwi kiedy wychodzę na klatkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  43. uwielbiam!

    zapraszam na konkurs: http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Jaka cudowna historia o miłości, wow :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zupka mleczka, bardzo lubię:)
    Magdalena M

    OdpowiedzUsuń
  46. Ponownie wychodzę z zapytaniem... A jak wykonać to cudeńko ? :)

    Uwielbiam cynamon, ale takiego specyfiku jeszcze w życiu nie jadłem.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo wciągający blog o odchudzania, wiele cennych informacji. Zapraszam na moją stronę internetową poświęconą tematyce odchudzania. Przeczytacie tam setki wartościowych porad, dotyczących zarówno diety jak i ćwiczeń. Tylko tam znajdziesz tabele kalorii oraz kalkulator BMR.

    OdpowiedzUsuń
  48. mniam , cynamonowa zupka , pychotka !

    OdpowiedzUsuń
  49. ja chcę zrobić migdałową ale wiem, że to kaloryczna bomba :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Cynamon to nie moja bajka. Ale ogólnie zupka zachęcająca!

    OdpowiedzUsuń
  51. jeśli zupa mleczna to tylko z cieniutkim makaronem-jako dziecko tylko taką można było we mnie wmusić;) ale nie wyglądała nigdy tak smakowicie, jak Twoja

    OdpowiedzUsuń