poniedziałek, 31 grudnia 2012

migdałowy krem jogurtowy

I'm bulletproof, nothing to lose
fire away, fire away
ricochet, you take your aim
fire away, fire away
you shoot me down, but I won't fall
I am titanium
you shoot me down, but I won't fall
I am titanium

I niech to będzie podsumowanie mijającego roku. Co mi z tych 365 dni? Jestem silniejsza.
Upadłam parę razy, ale zawsze wstawałam, z głową uniesioną do góry.

Po wielu nieudanych próbach nauczyłam się smażyć naleśniki. Przekonałam mamę do śniadań, a tatę do tego, że obiad bez mięsa też może być smaczny. Swoje małe, domowe zoo wzbogaciłam o kolejnego kota. 
Dostałam się na drugi kierunek studiów i prawie zapomniałam, co to sen. Ale wcześniej przetrwałam dwie sesje, chociaż egzamin z demografii nadal mnie straszy po nocach. Jadłam bułgarskie przysmaki, zbierałam muszelki i zrobiłam duży krok naprzód. Założyłam bloga, dzięki któremu poznałam wiele wspaniałych osób, czego kompletnie się nie spodziewałam; jeszcze mocniej pokochałam poranne krzątanie się po kuchni i chodzenie z aparatem fotograficznym. Upiekłam dwa urodzinowe torty. Pierwsze w swoim życiu dyniowe scones, pizzę, makaronowego omleta i ciasto z czerwonej fasoli. Wypiłam litry herbaty, kawy z mlekiem i kakao. Czytałam książki, oglądałam filmy, jeździłam na rowerze, na rolkach i na łyżwach. Skakałam na trampolinie, grałam w siatkówkę, wyjadałam truskawki i maliny prosto z krzaków. Patrzyłam w słońce i mrużyłam przy tym oczy; ubierałam kalosze i skakałam po kałużach. Zbierałam kasztany. Wygrałam parę konkursów i do dzisiaj rozważam puszczenie lottka; może i tutaj by się udało? Parę razy oparzyłam się patelnią albo przy wkładaniu czegoś do piekarnika; oblałam się wodą, potknęłam na schodach, nabiłam kilka guzów i siniaków. Na szczęście, tym razem, obyło się bez złamań! Polubiłam poniedziałki, a znienawidziłam czwartki. Pokochałam szpinak, przekonałam się do brukselki. 
Po prostu byłam. 365 dni. Dobrych dni.

Radosnego Nowego Roku! Niech '13 będzie szczęśliwa!

Zanim jednak wypijemy kieliszek szampana o północy - zjedzmy śniadanie. Ostatnie w tym roku.

migdałowy krem jogurtowy z musem gruszkowym i płatkami owsianymi

Przepis: migdałowy krem jogurtowy
(jedna porcja)
szklanka jogurtu naturalnego
białko jajka
olejek migdałowy
stewia
Białko ubić na sztywną pianę. Dodać kilka kropel olejku migdałowego, stewię i zmiksować; wlewać jogurt naturalny, cały czas delikatnie mieszając. Podawać z ulubionymi dodatkami.

34 komentarze:

  1. 354 dobrych dni - podoba mi się to zdanie :**

    Mus jest genialny i chyba wiem, co zrobię ze swoim jogurtem w najbliższych dniach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne podsumowanie. :)
    A mus, jeja, jak pełniutko. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. intensywny rok pełen doświadczeń tych dobrych, jak i złych... a najbardziej podziwiam Cię za przekonanie taty do bezmięsnych obiadów :D to duże wyzwanie :)
    Tobie także życzę szczęśliwego Nowego Roku, 365. dni rozpoczętych pysznymi śniadaniami! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. niech więc spełni się 365 marzeń!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne śniadanie :)
    Genialne podsumowanie :)
    Mi się chyba nigdy nie uda przekonać taty co do bezmięsnych obiadów i, że wcale nie trzeba go jeść tonami,

    OdpowiedzUsuń
  6. najlepszego, koleżanko blogerko;D
    no i do zobaczyska w NR:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też mamie przygotowuję śniadania;)
    Wygląda jak bita śmietana i taka lekka pianka*_*

    OdpowiedzUsuń
  8. ale ekstra pianka! wygląda to mega apetycznie:)
    Wszystkiego dobrego i dużo szczęścia w Nowym Roku!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. u Ciebie jak zwykłe smacznie :)
    Szczesliwego nowego roku i wspaniałej imprezy sylwestrowej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oddaj mi to sniadanie!
    Obyś przeżyła następne 365 DOBRYCH dni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. rok pełen przygód miałaś, to trzeba przyznać.
    i rzeczywiście można poznać poprzez blogowanie wielu ciekawych osobowości. :)
    a śniadanko wyśmienite.

    OdpowiedzUsuń
  12. to musiał być świetny rok, oby ten był dla ciebie jeszcze lepszy! (;

    OdpowiedzUsuń
  13. oczywiście śniadanie jak zawsze pyszne ;D
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  14. 13tki są szczęśliwe :)

    pięknie się prezentuje to śniadanie! ja dzisiaj na twarożku z kopiasta łyżką dżemu - przed sylwestrem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. jaka ładna chmurka ;3
    cieszę się, że to był dla ciebie dobry rok. Oby następny był jeszcze lepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniale napisane ;) Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  17. podoba mi się takie optymistyczne podsumowanie roku :) wysyłaj tego lotka! bo inaczej nigdy się nie przekonasz, czy się uda :)
    szampańskiej zabawy dzisiaj!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda bardzo apetycznie. :)
    Bardzo fajne podsumowanie całego roku. Oby kolejny był dla Ciebie równie dobry, albo nawet lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  19. a w tym roku takim moim cichym postanowieniem jest upieczenie wlasnie pierwszego tortu urodzinowego i to już niebawem bo w styczniu:D

    Tobie mój mistrzu tez życzę udanego sylwestra ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam Twoje podejście do życia! zawsze jak czytam Twoje posty, to szczególnie w tych słabych chwilach, dają mi kopa w dupę i zaczynam wierzyć, że świat jest naprawdę cudowny!:)
    przeżyłaś ten rok bardzo aktywnie, odkryłaś tyle nowych rzeczy, mam nadzieję, że ta 13 przyniesie Ci jeszcze więcej szczęścia i spełnienia i tego Ci właśnie życzę kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  21. więc oby następne 365 nie były gorsze od tych z '12 roku optymistko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się, że jesteś ze mną! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty ze mną! Za to lubię ten rok! ♥

      Usuń
  23. Życzę Ci nastepnych samych pozytywnych dni i nowych cudnych przeżyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szczęśliwego Nowego roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam tą piosenkę, a krem cudny! Migdałowy, uwielbiam xD

    OdpowiedzUsuń
  26. mmm krem! kocham wszelakie kremy :)))

    najważniejsze to żeby po upadku wstać z podniesioną głową;) Szczęśliwego Nowego Roku ! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Matko, jakie pysznee *.*
    Wspaniałe podsumowanie. Naprawdę, super!
    Szcześliwego!

    OdpowiedzUsuń
  28. O rety, wygląda przepyszniee!

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie dodawałam olejków do jogurtu a to bardzo fajny pomysł. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepysznego, dobrego roku! krem jogurtowy palce lizać!

    OdpowiedzUsuń
  31. ja dalej nie umiem smażyć naleśników..:( ale tobie gratuluje postępów:) udało ci się narobić w tym roku, udało;)
    Ale śniadanko..<3 zakończenie pełna parą!

    OdpowiedzUsuń