sobota, 29 grudnia 2012

owsianka malinowo-jogurtowa!

Chciałabym poczytać. I pójść na spacer. A muszę się uczyć. I to jest przykre, naprawdę. Ale przecież ja zawsze stawiam na swoim, więc i tak poczytam i nie będzie to wyłącznie tekst naukowy. I tak pójdę na spacer i powdycham świeże, zimowe powietrze. Pouczę się, ale gdzieś na samym końcu pewnie. 


(puszysta) owsianka malinowo jogurtowa z błonnikiem kakaowym i wiórkami kokosowymi

Przepis (jedna porcja):
50g płatków owsianych
1szkl wody
1 łyżeczka błonnika kakaowego
(lub po prostu kakao)
1 łyżeczka stewi
1/2 szkl mrożonych malin
3 łyżki jogurtu naturalnego
1 białko jajka
wiórki kokosowe (do posypania)
Płatki owsiane wymieszać z błonnikiem i ze stewią, zalać wodą, zagotować. Trzymać na ogniu, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Dodać maliny i trzymać jeszcze na ogniu przez 2-3 minuty, cały czas delikatnie mieszając. Zdjąć z ognia i odstawić.
W tym czasie białko ubić na sztywną pianę. Owsiankę wymieszać z jogurtem i delikatnie połączyć z ubitą pianą białkową. Przelać do miseczki i wierzch posypać wiórkami kokosowymi.

41 komentarzy:

  1. owsianka wygląda pysznie :) Nie martw się, nie jesteś sama - słoneczko za oknem, a ja się uczę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Spacer dotlenie mozg, czytanie rozwija go i myslenie, wiec nic, tylko ci dopomoze w uczeniu! :D ale rozumiem cie, tez by mi sie nie chcialo - ja naszczescie duzo nie mam.
    Sliczna owsianka! Puszysta, super smaki :3

    OdpowiedzUsuń
  3. też nie mogę się zabrać za naukę, za pisanie, za czytanie naukowych tekstów. wolę pójść na spacer. albo ugotować coś pysznego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ymmm, pychotka:)
    Popieram Nat. Wyjdz na spacer ale i nauki nie odstawiaj na koniec.
    Milego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli jednak owsianka? :) Pysznie!
    Eh, spokojnie, ja też na razie nie próżnuję. To znaczy, poprawka: NIE POWINNAM.

    OdpowiedzUsuń
  6. mi też tak bardzo nie chce się uczyć...
    owsianka dobra na wszelkie smutki ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. wiesz, że ostatnio kupiłam taką samą ściereczkę? ^^
    też ciężko mi zabrać się do nauki... niby wolne, możesz odpocząć a tak naprawdę masz do zrobienia jeszcze więcej niż zwykle... :(
    a owsianka z białkiem? w końcu muszę się skusić! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Błonnik kakaowy? Ciekawie brzmi. :)
    Ah tak, podręcznik suszy mi się gdzieś na parapecie od paru dni...

    OdpowiedzUsuń
  9. O, zastanawiałam się nad zrobieniem takiej owsianki. Widzę, że nie tylko ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. pyszna musi być - wygląda smacznie ;d zjadłabym...
    a ja się nie muszę dużo uczyć ,a ciagle sie zadreczam .;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja nauka też w proszku.. ;) daamy radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, widzę w tle książkę o Dorocie Terakowskiej :) Książka wyjątkowa. Wydaje mi się, że szczególnie dla krakowianek, bo to Kraków stanowi istotną część tych wspomnień. Poza tym książka ta wzbudziła we mnie pewną szczególną tęsknotę. Jak przeczytasz to daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętasz jak to było w szkole? Takie głupie błogie lenistwo w okresie noworocznym. Aż mnie zazdrość zżera na myśl o tych wszystkich leniach :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paaamiętam! Niestety :D ... Wolałabym nie :D

      Usuń
    2. Więc chcesz mi powiedzieć, że zamiast leniuchowania i zazdroszczenia innym leniuchowania bez wyrzutów sumienia idziemy... SIĘ UCZYĆ?! Czy Ty słyszysz jak to strasznie brzmi?!

      Usuń
    3. Kawę i do tego coś pysznego! Awww *-*.

      Usuń
    4. Chcę je! :D Ja mogę Ci tylko zaoferować pomarańcze, bo nic już słodkiego więcej nie mam ;c.

      Usuń
  14. Dzisiaj też muszę pozapierniczać. I choć nie chce-muszę się wybrać na zakupy i na dworzec -.-

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też mam trochę szkolnych spraw, ale znając życie zabiorę się za to na końcu...
    Pyszne owsiankowe śniadanko!

    OdpowiedzUsuń
  16. na samą myśl, ze ta owsianka jest o smaku malin az mi slinka cieknie...

    OdpowiedzUsuń
  17. ach, te Twoje kuszące śniadania ;) a nauka nie zając :D
    + jeśli chodzi o temat pracy to piszę o walorach przyrodniczych w powiązaniu z rozwojem turystyki jednego z powiatów;) ojoj za niemieckim nie przepadam powiem Ci :P

    miłego dnia! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja sobie jeszcze trochę poleniuchuje. Jaka pyszna owsianka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zupełnie jak ja. nauka na samym końcu! ;))

    malinowa owsianka<3 ppyyychota:)

    OdpowiedzUsuń
  20. najważniejsze to mieć odpowiednie priorytety w życiu! (;

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też powinnam się uczyć. Powinnam. ;)
    A owsianka pyszna! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. ja też mam co robić, ale jakoś chęci brak:)

    OdpowiedzUsuń
  23. hmyyy smakowicie, ja na spacer nie moge wyjść:(

    OdpowiedzUsuń
  24. Pyszne śniadanie :)
    Ja też powinnam się uczyć, a robię wszystko inne :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna propozycja i mmmm z malinkami!

    OdpowiedzUsuń
  26. no proszę jakie fajne śniadanie :) mmm...

    OdpowiedzUsuń
  27. Oh jak Ci tej nauki współczuję, ja się strasznie rozleniwiłam, ale od stycznia ruszam do akcji. Widzę, ze zakupiłaś ściereczkę w biedronce ;), ja sobie kupiłam taką z sówkami, choć i nad tą rozmyślałam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mniam, powodzenia w nauce. ; ). Może znasz jakies motywacyjne triki zeby sie do niej zmotywować ? ; >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal ich szukam! Póki co bez efektów :O

      Usuń
  29. nigdy nie używałam błonnika kakaowego nawet nie wiem gdzie go dostać ale Twoja owsianka wygląda tak zachęcająca, że będę musiała się za nim rozglądnąć;)
    ja się jakoś nie potrafię zmobilizować do nauki ;|

    OdpowiedzUsuń
  30. O, z błonnikiem nie próbowałam, ale wygląda pysznie i gęsto :)
    Ach ta nauka.. skąd ja to znam :P

    OdpowiedzUsuń
  31. ucz się, ucz;p

    no i fajna sprawa z tym błonnikiem, zwłaszcza po świętach;p

    OdpowiedzUsuń
  32. I u mnie sporo zaległości książkowych, staram się nadrabiać, ale niestety priorytetem musi być nauka, wrrrr

    OdpowiedzUsuń