środa, 19 grudnia 2012

makowy mus z kaszy manny!

Tak, narzekałam na zbyt dużą ilość obowiązków w tym tygodniu. Tak, marzyłam o wolnym. Ale ... Ale wcale nie chciałam wizyty u lekarza i zleconej kwarantanny. Nie przed świętami. Dobrze. Znajdźmy plusy całej tej sytuacji. Właściwie jest ich całkiem sporo. Nareszcie leniwe poranki, kawa z mlekiem, szlafrok i brak pośpiechu przy śniadaniu. Przyjemne nicnierobienie i wpatrywanie się w choinkowe lampki. Pakowanie prezentów (tak, już wszystkie mam!), pieczenie cynamonowych gwiazdeczek, wykrawanie pierniczków i w końcu - robienie słodkości "pod choinkę" dla najbliższych. Słuchanie świątecznych piosenek i wypatrywanie śniegu. Brakiem zaliczeń z tego tygodnia, spowodowanych chorobą, będę martwić się później. 



makowy mus z kaszy manny; pieczona pomarańcza

MAKOWY MUS Z KASZY MANNY
Przepis (jedna porcja):
3 łyżki kaszy manny
1/2 szkl wody + 1/2 szkl mleka
1 łyżeczka stewi
1 białko jajka
2 łyżki maku
Kaszę mannę zalać mlekiem i wodą; posłodzić stewią; zagotować. Trzymać na ogniu, aż do zgęstnienia. Gdy kasza będzie gotowa odstawić do ostygnięcia. Białko jajka ubić na sztywną pianę. Przestudzoną kaszę mannę zblendować. Dodać mak i wymieszać. Delikatnie połączyć z białkiem jajka.

Skoro na zewnątrz brakuje śniegu to ja zrobiłam go sobie na śniadanie. Delikatne, niczym puch.

63 komentarze:

  1. Taki mus to dla mojej Mamy, haha :) ja niestety nie przepadam za kaszą manną :c
    Przybij piątkę, od wczoraj też na kwarantannie w domu siedzę *highfive*, ale tak jak mówisz - są tego plusy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli nie jestem sama! :D piątka w takim razie, taak! :D

      Usuń
  2. Ja też nie lubię kaszy manny ale i tak wyglada smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszczę ci tych leniwych poranków, ja nawet jak nie mam nic do zrobienia to nie potrafie wrzucić na luz...a pomysł an kaszkę rewelacyjny;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też zaczęłam już wolne :) Tylko, ze wstałam dziś o 11 hehe ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem trzeba sobie dłużej pospać :)
      ja też dzisiaj wstałam dość późno jak na mnie :D

      Usuń
  5. A jak się piecze pomarańcze? Pierwsze słyszę o czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy przekroić na pół i wstawić do piekarnika na jakieś 15 minut (180 stopni) :)

      Usuń
  6. Idealny zestaw :) a tak swoja droga, pieczona pomarancza - ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj, to zdrowiej! jestem zauroczona tym musem. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zdrówka życzę :) pieczona pomarańcza?

    OdpowiedzUsuń
  9. wracaj do zdrowia kochana ! Mnie od tygodnia coś "bierze' ale udaję że nic się nie dzieje xD ale pewnie w końcu mnie powali...oby do świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten mus wygląda wspaniale :) Uwielbiam dodatek maku, u mnie dziś w kaszce kukurydzianej ;)
    A pieczonej pomarańczy jeszcze nie jadłam, różni się smakiem? :>
    Obyś na święta czuła się już dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, przez to, że jest taka ciepła to smak jest intensywniejszy :) słodszy :)

      Usuń
    2. w takim razie muszę spróbować włożyć ją do piekarnika ;)

      Usuń
  11. Nie mogę się doczekać swoich leniwych poranków. Zdrowiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Spróbowałabym wszystkiego :) smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z jednej strony lubie takie kwarantanny ale z drugiej wariuję w domu :P dlatego z jednej strony Ci zazdroszczę a z drugiej współczuję :P i ja muszę się wziąć w końcu za prezenty! Kurde:) śniadanie jak zwykle wygląda u Ciebie bardzo smakowicie :) zdrowiej! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w domu też nie narzekam za brak obowiązków :D
      za chwilkę biorę się za pieczenie <3

      Usuń
    2. to wpraszam się na wypieki po zajęciach :D

      Usuń
    3. a zapraszam, zapraszam! :D czekam na Ciebie!

      Usuń
    4. kurde dziś nie dałam rady! może kiedyś :))

      Usuń
  14. Ja to od dwóch dni jakieś wielkie przeziębienie złapałam. Straszny katar, wcześniej do tego rozsadzający ból głowy, trochę gorączki, zero sił. Na szczęście dzisiaj już zdrowieję, pozostał mi katar, sił troszkę odzyskałam, choć jeszcze nie wszystkie. :c Dlatego kuruję się nadal w domu, bo jak pójdę do szkoły, to pewnie na nowo, i jeszcze gorzej, się rozłożę.
    Co tam masz zamiar dzisiaj upiec? :) Ja też planuję coś poeksperymentować w kuchni, jako że w czwartek i piątek chcę dać już trzem osobom takie małe ciasteczkowe podarunki. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale bym sobie zjadła taką kaszkę.. I ta pomarańcz.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie by się chyba taka kwarantanna przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. w takim razie dużo zdrowia życzę!! i miłych przygotowań do Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Leż jak leżysz i do końca roku nie wspominaj o zaliczeniach! :D Teraz nie istnieje słowo "studia". Po prostu... leniuchujmy! ;)
    Zdrowej! Na wigilię musisz być jak nowa! ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. To musiało być boskie! Takie puszyste i delikatne...
    Ale do Świąt wyzdrowiej! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nigdy nie próbowałam owsianki/jakiejkolwiek zupy mlecznej z białkiem jajka. A Twoja wygląda obłędnie-faktycznie, jak śnieżna pierzynka! I jeszcze mak do tego, mmm...

    OdpowiedzUsuń
  21. zrobiłaś mi niesamowitą ochotę na pomarańcze ;<
    ;) cudnie wygląda. zdrówka dużo :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecudownie to śniadanie wygląda :) Kremowo i delikatnie, i te kolory!
    Zdrówka :* (troszkę zazdroszczę takiego odpoczynku ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. hmm.. brzmi ciekawie, nie powiem:) Ale jak to z gęstej zmiksowanej zrobiła ci sie taka fajna, lekka? dodawałaś potem raz jeszcze jakiś płynów, czy to zasługa białek?;D
    Ech.. Zdrowiej, zdrowiej! Nie ładnie tak teraz chorować:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po zmiksowaniu kaszka robi się już bardziej płynna :) a później dodaje się ubite białko i nabiera takiej "lekkiej" konsystencji.

      Usuń
  24. chciałabym żeby to była studniówka, ale nie, za miesiąc mam wesele i na tę okazję szukam sukienki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. O! W takim razie cieszę się, że smakował! :))

      Usuń
  26. zdrówka kochana ;*
    ten mus obłędny ,szczególnie jak makowy *.*

    OdpowiedzUsuń
  27. zdrowiej! :) ten mus wygląda przepysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj choroba łapie teraz każdego ;<
    Fajny ten mus, taki ciekawy, aż warty spróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  29. zdrowiej ! :*
    śniadanie mega :)
    a co do śniegu ... u mnie naprawdę ciężko już się poruszać. samochody stoją na parkingach zupełnie bezużyteczne, zakopane do lusterek ... autobusy suną przez miasto trzy razy wolniej ślizgając się przy tym niemiłosiernie... podobno moje miasto pokazywano we wczorajszych wiadomościach jako jedno z najmocniej zakopanych ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym tak chętnie przygarnęła ten nadmiar śniegu z Twojego miasta! wszyscy byliby wtedy zadowoleni :)

      Usuń
  30. zdrówka :)
    Mmm, pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ojej, ten mus zapowiada się genialnie:) przepis warty zapisania

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam kaszkę od dziecka:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Śniadanie jak zwykle genialne! Współczuję, zdrowiej szybko:*

    OdpowiedzUsuń
  34. Rewelacyjny ten mus z kaszy i maku (na pewno pychota w duchu Świątecznym:) A takie momenty, gdy nie można nic tylko leniwie wstac i nacieszyc się klimatem przedświątecznym są najcudowniejsze, wiem coś o tym, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ojej, tak poważnie?! Jak Cię to złapało? Ah, zdrowiej szybciutko! Masz jeszcze 5 dni do świąt, zdążysz wyzdrowieć :* a przy okazji napieczesz mnóstwo ciastek, ciasteczek :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Zdrowiej :*
    Pyszny ten mus mniam mniam <3

    OdpowiedzUsuń
  37. ha, ja też już zapakowałam prezenty :> a ten mus to świetny pomysł ^^

    OdpowiedzUsuń
  38. do wypróbowania (tyle że bez maku jak dla mnie;)) wracaj do sił :*

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny pomysł z tym musem, tylko zdziwiona jestem, że jest aż tak biały :D Biedna, chora, szkoda, że teraz przed świętami :( Ale być może uda Ci się wyjść z tego na święta, co? Pozdrawiam gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa czemu zdziwiona? :D
      oj, obawiam się, że nie :< ... ale nie dam się! święta i tak będą bardzo udane <3

      Usuń
    2. oj biedna :( No to cię załatwiło poważnie... Ja wszystkie choroby przeszłam w dzieciństwie, więc teraz już mam spokój :) No to trzymaj się w takim razie :*

      Usuń
  40. podziwiam Twój meega optymizm i życzę zdrówka :)
    przynajmniej zajmiesz się pieczeniem a nie kolosami :P
    a Twoje śniadanko wygląda obłędnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  41. Najważniejsze to mieć pogodny nastrój i widzieć same pozytywne strony sytuacji:) Szybkiego powrotu do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Popiekłabym z Tobą. :D Samej mi się już nie chce. :c

    OdpowiedzUsuń