środa, 14 listopada 2012

orzechowo-bananowe grzanki!

Ostatnie dwa poranki pełne niespodzianek. Albo nieprzyjazny człowiek na drodze albo psy wyskakujące zza ogrodzenia. Oby dzisiaj nikt, oby dzisiaj nic! A statystyka to zdecydowanie nie jest mój ulubiony przedmiot. 

wieloziarniste grzanki z twarożkiem orzechowym i bananem;
koktajl (jogurt naturalny, banan, jabłko, przyprawa do piernika, siemię lniane)

70 komentarzy:

  1. Rozumiem Cię bardzo dobrze, też mam takie dni kiedy modlę się o to, żeby nic się nie wydarzyło:) Czasami te "niespodzianki" potrafią nieźle wyprowadzić z równowagi..
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. statystyka fajna rzecz! :) ale niestety wiele zależy od prowadzącego... no i oczywiście zdrowe śniadanko to podstawa :)) ps. fajny kubal :> skąd masz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, ze mnie umysł bardziej humanistyczny .. :D
      a kubek z ikei! :)

      Usuń
  3. Z bananem kanapkę jadłam ostatnio (jakiś czas temu;) na nutelli... można się zasłodzic, choc pychotka:) Twoja wygląda bardzo zdrowo:) PS. Mam taki sam kubas ikeowy, jest sweet:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dzisiaj będzie spokojnie;* i niemiecki przed Tobą, więc dobry dzień się szykuje! śniadanie też miałaś wyborne, więc czego chciec dzisiaj więcej:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak, dzień z niemieckim musi być dobrym dniem! :D

      Usuń
  5. widze, że ktos tu uwielbia banany :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tyle uwielbia, co ratuje je przed zepsuciem, haha :D

      Usuń
  6. Mnie zawsze lubią psy, niestety bez wzajemności ;/ twarożek i banan... Mniam ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaskakujące poranki, oj, znam to ;-)
    A tak dobre śniadanie przyniesie na pewno dobry dzień, szczególnie z niemieckim :-)
    Mnie przez kolejną konferencję znowu przepadnie niemiecki.. już drugi tydzień.

    OdpowiedzUsuń
  8. Grzanki wyglądają przepysznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Niemieckie czasowniki, brrrrr.

    OdpowiedzUsuń
  10. a co miałaś kolokwium ?

    OdpowiedzUsuń
  11. OO!! Ta przyprawa do piernika mnie zaintrygowała!!
    Muszę to spróbować!!

    Pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  12. niemieckie czasowniki potrafią dać w kość, także uważaj na nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powodzenia z czasownikami! :*
    Statystyka? Dużo o niej słyszałam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz mój ostatni niemiecki przeleżałam na ławce bez życia na kacu-aż germanistka kazała mi czytać tekst-bo nikt z grupy nie był w stanie samodzielnie sklecić zdania ze zmęczenia więc szacun za napisanie wejściówki/koła?

      Usuń
  14. u Ciebie nawet "zwykłe" grzanki prezentują się niezwykle i smacznie :) śniadanie podwójnie bananowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uu niemiecki? ja jednak postawiłam na studiach na angielski :)
    a statystyke mam jutro i już sie boję co nowego i trudnego będzie ...
    pyszne te kanapeczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje studia to "jeden wielki" niemiecki :D

      Usuń
  16. Och, takie poranki to ja lubię... Wpraszam się na grzankę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. O matko, statystyka to był mój koszmar ;)
    A śniadanko boskie :) zarówno grzanki, jak i ten koktajl *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. jakby ktoś serwował mi takie śniadania.. byłoby pięknie!:D dla mnie każda minuta snu dłużej to złoto! :D jak zwykle, pysznie u Ciebie, te grzanki, ten koktajl..! Twoje śniadania są obłędne! :))

    OdpowiedzUsuń
  19. mniam! uwielbiam banany! ;)
    ja mialam statystyke opisowa i wnioskownie statystyczne wiec znam ten ból;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejku jejku, ja po obiedzie a tu takie pyszności :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Koktajl! :)
    Jednak u mnie rano zwykle sprawdza się herbata, a jak nie ma czasu to tylko w termosie! ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. nawet nie wiesz jak uwielbiam takie grzanki :)
    mnie to już chyba nic nie zaskoczy w spotykaniu 'dziwnych' ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
  23. masz cos przeciwko temu, zebym dodała Cie na moim blogu do listy gotujących których odwiedzam :)?

    OdpowiedzUsuń
  24. mmm.. twarożek jest pyszny :)

    Ups.. Dasz radę, załatw sobie ochronę ;D
    a mnie dziś o mało nie wywalono z seminarium :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, chyba by się przydała! :D
      jak to, co się stało? :<

      Usuń
    2. Pomyśl o tym, to nie jest taki zły pomysł ;D

      ajć.. Nauczyłam się, ale mam problemy ze słowotwórstwem i jak się denerwuje to tworze mega dużo nowych słów, tudzież przekręcam normalne i tak trochę wychodzi śmiesznie, ale babki to raczej nie śmieszyło ;)

      Usuń
    3. ech.. dzięki;* Mam nadzieje, że kolejnym razem babka będzie mieć lepszy humor! ;)

      A jak tam u Ciebie? Zmęczona, czy wręcz odwrotnie? Bo to, że dajesz radę to nie wątpię;)

      Usuń
    4. no, że zagoniona jesteś to na pewno, nie dziwię się, że czasem odczuwasz to zmęczenie. Ale tak jak mówisz-taki styl ma swoje uroki;)
      Oh.. Całe szczęście, przynajmniej ktoś, komu układa się pozytywnie ;D

      No u mnie też dobrze, leci jak na razie, byle do przodu. Nadal zaskakuje mnie trochę system studiów (np. w planie 2h wykładów, a kończysz je po 15minutach, kto by o tym pomyślał w LO?;), ale zaczynam się przyzwyczajać;)Ludzie chyba też w miarę, jednak nikogo i tak nie interesuje moje drugie życie (kuchnia)mimo że dietetyka:O Ale przyzwyczaiłam się;) No i mój pech, który zawsze ze mną był i nadal jest-czyli wszystko na miejscu tak jak powinno być;D

      Usuń
    5. ech.. bo ja ogólnie od małego mam pecha-zawsze się w coś walne, coś stłucze itp itd.. No i właśnie w niedzielę chciałam zamknąć szafę po prostu.. Skończyło się, jak skończyło-z palcem coś mi się stało:O Ale źle nie ma, wychodzę z założenia, że poboli i przejdzie ;)

      Takk.. Dietetyka rządzi-nikt tutaj nie gotuje..! to straszne, ten kraj wyginie;P

      Usuń
  25. kusi mnie takie śniadanie, ale się boje haha xd

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie ostatnio same konferencje na które obowiązkowo musimy chodzić. Związane z kulturą, czyli z kierunkiem moich studiów.
    O, to bardzo chętnie wezmę kilka godzin ;-) bo moje marne raz w tygodniu za często wypada..

    OdpowiedzUsuń
  27. jajko nie jest wyczuwalne:)może to przez napój sojowy z biedronki,który ma słodkawy posmak i tak się przegryzł z jajkiem. polecam taką owsiankę!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. chciałabym jadać śniadania u Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. wygląda świetnie i muszę spróbować takiego z przyprawą do piernika :) kurcze, jak ja nie lubię niemieckiego. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czemu, ale nie mam dostępu do Twojego bloga :<

      Usuń
  30. Masz tak kosmiczne (w dobrym tego słowa znaczeniu) pomysły, że muszę chyba zacząć modyfikować moją listę zakupów... :)
    Ja nie wiem jakim cudem znajduejsz rano czas, żeby zrobić tego typu śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję! :)
      wiesz, to kwestia dobrego zorganizowania czasu po prostu :) ale nie od razu umiałam to odpowiednio robić :D

      Usuń
  31. Madziula, uważaj mi tam na siebie:* Takie śniadanko możesz mi jutro rano zrobić bo mi nigdy nie wystarcza czasu;)

    OdpowiedzUsuń
  32. twarożek orzechowy kupny ? :) jak tak to z jakiej firmy jak mogę wiedzieć ? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. firma Pilos, można kupić w Lidlu :)

      Usuń
    2. mam lidla pod blokiem, ale kurczę nigdy nie widziałam :( a co sądzisz o tym.. http://wolewygodniej.pl/666092_SEREK-CAPRESI-PUSZYSTY-ORZECHOWY-150G-POLMLEK.jpg

      Usuń
    3. rozglądnij się, naprawdę powinien być, obok tych szczypiorkowych, paprykowych itd :D
      aale ten serek capresi już z samej nazwy wydaje się być smaczny :) myślę, ze warto spróbować.

      Usuń
    4. sprawdzałam i nie ma :( ale jest ananasowy :)

      Usuń
  33. ale pyszne grzanki :D I trochę świąteczny koktajl, super śniadanie :D Ja też będę musiała jutro posiedzieć nad niemieckim :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Kochana! napomknęłam o Tobie w moim nowym poście, bo wręcz uwielbiam Twoje śniadania! :)))

    Pozdrawiam Cię cieplutko!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, jak mi miło! :) dziękuję, dziękuję :*

      Usuń
  35. Statystyki nigdy nie miałam, ale za to logikę:/

    OdpowiedzUsuń
  36. Mniaaam, wygląda przepysznie!! Uwielbiam Twoje śniadania, po prostu kopalnia pomysłów i inspiracji!! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. omomom ale smacznie to wygląda ,ale smacznie to brzmi i pewnie smacznie smakuję ;d

    OdpowiedzUsuń
  38. podzielam niechęć do statystyki... liczenie parametrów od parametrów.. no kto to wymyślił?:)

    OdpowiedzUsuń