poniedziałek, 5 listopada 2012

sezamowy krem owsiany!

Pada deszcz, a mi się to bardzo nie podoba. Nie lubię deszczu; deszcz jest zły.  Jak dobrze, że na wycieraczce czekają kalosze; z nimi kałuże nie są mi straszne. Mimo tego najchętniej nie wychodziłabym dzisiaj spod koca; wzięłabym przykład z mojego kota, który się dzisiaj zbuntował i na zewnątrz wyjątkowo nie wychodzi; dzisiaj wybrał kanapę, stos poduszek i zielony, polarowy koc. A może by tak ... ? Nie, nie! Koniec wolnego, czas wrócić na uczelnię. http://www.youtube.com/watchv=eZn2_j4747Q&feature=relmfu


Nad dzisiejszym śniadaniem długo się zastanawiałam; miałam ochotę na wszystko i na nic. Czasem zbyt duża ilość pomysłów w głowie nie jest dobra. Chociaż czasem to właśnie wtedy powstają najlepsze pomysły ...

 sezamowo-cynamonowy krem owsiany z jabłkiem, rodzynkami i orzechami nerkowca 

Przepis (jedna porcja):
1/2 szklanki płatków owsianych błyskawicznych marki Halina
1 szklanka mleka + 1/3 szklanki wody
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki sezamu
1 jabłko
garść rodzynek
garść orzechów nerkowca
Mleko i wodę wlać do rondelka, wsypać płatki, sezam, cynamon i połowę (obranego, pokrojonego w plasterki) jabłka. Zagotować; trzymać na małym ogniu, aż do uzyskania odpowiedniej, gęstej konsystencji.
Zdjąć z ognia i porządnie zmiksować/zblendować. Drugą połowę jabłka pokroić w plasterki, ułożyć na dnie szklanki/miseczki; przelać gotowy krem owsiany, wierzch posypać rodzynkami i orzechami nerkowca.

54 komentarze:

  1. mimo wszystko miłego dnia! w końcu słońce wyjdzie zza chmur:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No rzeczywiście pogoda za oknem nie podoba się... Ale po takiej dawce składników odżywczych na śniadanie, energii starcza na przeskoczenie ogromnych kałuż. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie też leje deszcz...Ale z drugiej strony, jak przyjemnie będzie po południu wrócić do ciepłego domu i napić się ulubionej herbaty, która najlepiej smakuje mi właśnie w takie dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, herbata smakuje wtedy wyjątkowo dobrze :)

      Usuń
  4. Deszcz wcale nie jest niefajny! Ja lubię jak pada :) A ten krem musiał być pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie tez pada.. nawet na zakupy nie ma jak wyjsc...mi na sniadanie zostaly kanaki, a Tobie jak zawsze smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja już miałam 15minutowy spacer po 7 rano z przystanku do akademika bez parasolu - to nie było nic miłego.. Zmokła kura ;P
    Ale krem prezentuje się nieziemsko... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. daj spokój, okropnie jest za oknem. zdecydowanie trzeba umilić sobie ten dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. błeee też nie lubię takiej pogody, a nie dało rady zostać w domu ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tak samo! Koty się wylegują w cieplutkim łóżku, a ja muszę się za naukę wziąźć. :))
    Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie też był poranek pt: "zjadłabym wszystko, ale z drugiej strony... nie chce mi się jeść".
    :)
    a teraz... królestwo za kawę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie Ty masz super pomysły na śniadania! i jak kuszą! chcę takie! :D

    a pogoda przyznam, okropna, dobrze, że ciepło chociaż;)

    pozdrawiam Cię i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. po takim śniadanku nawet deszcz nie będzie taki zły :) pyyychotka! :)
    u mnie leje od rana :<

    OdpowiedzUsuń
  13. Oo taki krem to bym zjadła :) Pysznie wygląda, i fajny przepis, na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też jestem bardzo wdzięczna za kalosze ;) Jak dobrze że na mnie też czekają w takie dni jak ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. pyszne śniadanie, piękny kociak i zgoda w kwestii deszczu! :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny taki krem, szczególnie na deszczową pogodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. fajne kalosze i uroczy kot!;)
    też często mam za dużo pomysłów i na wiele rzeczy ochotę, że nie wiem co wybrać;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też uważam, że deszcz to samo zło... Chyba, że jest ogromna ulewa, a ja mogę wyjść i przechadzać się z kimś w strugach deszczu nie martwiąc się o spływający tusz, oklapnięte włosy i mijające godziny z kimś bliskim ;)
    Ale to wygląda genialnie! muszę kiedyś wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, tak! spacer z kimś bliskim w deszczu to zupełnie co innego :)

      Usuń
  19. mniam ,ale smaczny kremik ;)
    ja też dziś wyruszyłam w kaloszach ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli takie cuda powstają, kiedy nie masz pomysłu na śniadanie, to zazdroszczę :) Wspaniały krem, już zapisałam sobie przepis!
    Cudny kociak :*

    OdpowiedzUsuń
  21. pomysłowy i smakowity mus ;D akurat jak się nie wie co chce, bo można kombinować ze składnikami ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nie wiem, skąd Ty bierzesz tyle genialnych pomysłów! kolejne cudo *.*
    oj też nie lubię deszczu:< na szczęście dzisiaj u mnie obyło się bez niego:D

    OdpowiedzUsuń
  23. ja dziś rano szukałam kaloszy!! ufff

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie śniadania "z niczego" są świetne! :DD Bardzo ładne kalosze! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. to musiało być przepyszne! :) dobrze, że podałaś przepis, będzie na jutrzejsze śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A slodki kociak! ;))
    Nie wpadłabym na zblenderowanie owsianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pyszne śniadanko, a przepis na pewno do wykorzystania :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudne zdjęcia. Musze kiedyś zmiksować owsiankę i sprawdzić, jak smakuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi ten deszcz działał dzisiaj na nerwy. ^^ Weszłam białym butem w kałużę. ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, to musiało być nieprzyjemne ... :<

      Usuń
  30. Też nienawidzę deszczu, deszcz to zuo! :<<
    Pysznie to wygląda, wyrzuciłabym tylko stamtąd rodzynki bo nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Genialny pomysl!!! I kalosze :>

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazdroszczę takiego śniadanka:)!

    OdpowiedzUsuń
  33. Też czasem doświadczam tego stanu i sama już nie wiem co zrobić sobie do jedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  34. mmm :) taki napój to niezła gratka :) a deszczowi mówię akysz!

    OdpowiedzUsuń
  35. o łał ;) ta szklaneczka robi wrażenie ;) aż zrobiłam się głodna w porze kolacji.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie ma to jak kalosze! Ja swoich jedynych jeszcze nie dorwałam, za dużo tych wzorów, za duży wybór. Sezam, cynamon, nerkowiec ♥... chyba było pyszne co?

    OdpowiedzUsuń
  37. W taką pogodę jak dzisiaj, to świetna śniadaniowa propozycja :-D pyyychota :-D

    OdpowiedzUsuń
  38. Mimo, że jestem pełna to nie pogardziłabym porcją tego kuszącego kremu:-))

    OdpowiedzUsuń
  39. Tez nie lubie deszczu- mieszkam na poddaszu i dzisiaj przez niego całą noc nie spałam ...

    OdpowiedzUsuń
  40. nie przestajesz zaskakiwać. (;

    OdpowiedzUsuń
  41. Kot! ♥♥♥
    Zobaczyłam kota i tyle po moim planie dodania konstruktywnego komentarza.
    Wygłaszcz Kicie!

    OdpowiedzUsuń
  42. rewelacja blog!
    zapraszam do mnie, ja już obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  43. To jest przepyszne! Polecam serdecznie : )

    OdpowiedzUsuń