sobota, 3 listopada 2012

zapiekany budyń!

Są takie smaki, które wyjątkowo mocno zapadają w pamięci podniebienia. Takie smaki, do których się wraca. Przy okazji przywołują wspomnienia i to jest w nich właśnie najlepsze. (inspiracja)


zapiekany budyń jabłkowo-cynamonowy z suszonymi owocami (śliwki, morele, żurawina)

38 komentarzy:

  1. jak dobrze, że dzisiaj weszłam tu do Ciebie po śniadaniu:)) Bo znowu kusisz pysznym jedzeniem, aż ślinka cieknie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. I jest, jest wspaniałe śniadanie :) Wygląda pysznie.
    Wspomnienia, tak...

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, budyń to u mnie danie zapomniane..czas odświeżyć sobie ten kremowy smak:)

    OdpowiedzUsuń
  4. genialny pomysł <3
    Można przepis na twoją wersję ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne!
      szklanka mleka
      50g mąki pełnoziarnistej
      jajko
      (niecała) szklanka musu jabłkowego
      łyżka cynamonu
      3 śliwki suszone, 3 morele suszone
      garść żurawiny
      a wykonanie wedle przepisu bazowego :)

      Usuń
  5. ostatnio, gdy wróciłam zmarznięta do domu też zrobiłam sobie budyń. nie jadłam go przez dobre kilka lat... ale zapiekany? coś czuję, że budyń na dobre zagości w moim menu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To akurat nie mój smak - ale i tak wygląda ładnie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm ciekawie ciekawie, bardzo oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam , zaciekawiłaś mnie tym budyniem ,nigdy takiego cuda nie jałam ,wygląda smacznie ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. looks very good dear! happy weekend! xo

    OdpowiedzUsuń
  10. skąd Ty bierzesz te pomysły, co kolejny to lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zapiekany budyń nigdy nie jadłam;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Pysznie! Szkoda, że nie mam takich małych form do pieczenia. xd

    OdpowiedzUsuń
  13. ale fajny pomysł na śniadanie z piekarnika wśród tych wszystkich pieczonych owsianek. (;

    OdpowiedzUsuń
  14. kochanie poszło do góry :) jeżeli wiesz co mam na myśli :) i wiesz co jest najlepsze ? że na chwilę obecną mi to nie przeszkadza :) mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej :) /us

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa, jak się cieszę! BRAWO <3 jestem z Ciebie dumna! :)

      Usuń
  15. Świetny pomysł ;) trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam - też mam takie smaki, do których chętnie wracam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. super pomysł na zapiekany budyń! :)) extra masz rękawice! :D

    zapraszam Cię na nową notkę do mnie :) strasznie cieszę się, jak komuś się podoba to co robię.. i krytykę, wskazówki też przyjmę :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. cudo :) wproszę się na takie śniadanko :))))

    OdpowiedzUsuń
  19. u Ciebie zawsze jest tak wspaniale pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już sobie wyobrażam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba każdy ma takie smaki. Ja mam takich wiele i zawsze tak wspaniale smakują kiedy się wróci do nich po długim czasie :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oła, świetny! Koniecznie zapisuje ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. o zapiekanym budyniu to ja jeszcze nie słyszałam! Twoja pomysłowosc nie zna granic:*

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapach i smak dochodził aż tu do Szczecina.Ja to lubię coś takiego na deser .Pycha

    OdpowiedzUsuń
  25. wyobrażam sobie zapach tego budyniu, mniam

    OdpowiedzUsuń
  26. ale ty mi inspiracje dajesz ;D
    Zapiekany budyń- nie próbowałam, czas to zrobić!

    OdpowiedzUsuń