poniedziałek, 3 września 2012

tarta z malinami!

Nadal jeszcze czuję sentyment do tego dnia. Rozpoczęcie roku szkolnego, które już po raz drugi mnie nie dotyczy, a jednak wzbudza pewne emocje. Emocje zwane wspomnieniami. Poniedziałek, ale znowu nie taki zwyczajny. Poniedziałek wypełniony przed-obozowymi zakupami, robieniem listy 'rzeczy do wzięcia', szukaniem przepisu na idealne ciastka do wzięcia w podróż i nerwowych, a za chwilę pełnych podekscytowania myśli: 'jak będzie, jak będzie, jak będzie?!''

           
tarta z malinami i cukrem pudrem; jogurt z malinami, miodem, orzechami laskowymi i rodzynkami; kakao

80 komentarzy:

  1. No mnie już też nie dotyczy początek roku szkolnego od paru ładnych lat... Ale przeżywam go podobnie jak Ty :) Śniadanie na wypasie jak zawsze :*

    OdpowiedzUsuń
  2. A dla mnie to pierwszy 1 września ;) spedzony nie w szkole.. I tak troche tesknie i zazdroszcze.. Ale apetyczne ciacho !

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna ta tarta. :) Całe Twoje śniadanie to jedna wielka śniadaniowa uczta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wczoraj właśnie wspominałam początki roku szkolnego, ale moje były już całkiem dawno temu.. (stara już chyba jestem, niestety!)
    pyszny jogurcik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta tarta wygląda fantastycznie ! :D
    Wpraszam się jutro na śniadanie, jeśli jeszcze zostanie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne śniadanko! Jest mi miło nominować Cię do Versatile Blogger Award - naszej blogowej zabawy. Można w niej typować tylko 15 blogów, ale nie mogłam pominąć Twojej twórczości! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Tarta wygląda przepięknie, a jogurtowe dodatki pasują do niej idealnie. Pyszności u Ciebie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz nie czuję szkolnej atmosfery na początku września i to całkiem miłe uczucie ;).
    Śniadanie pycha!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tarta - wygląda pysznie <3
    Ja na drugi raz zmienię proporcje mąki i zamiast musu malinowego dam zwykłe malinki :)

    pysznie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To śniadanie wizualnie jest genialne. na prawdę - ta tarta się idealnie zgrywa z dodatkami go jogurtu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudna tarta! Będzie przepis na drugim blogu? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale mi smaku narobiłaś... Ja też tej całej atmosfery nie czuję, mimo, że byłam na rozpoczęciu roku (już po raz ostatni) to było całkiem zwyczajnie, 10min w klasie i tyle. Nawet nikt nie był jakoś wyjątkowo elegancko ubrany. To już nie te rozpoczęcia i zakończenia roku co kiedyś. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna tarta!
    Ahhh no tak - studentka :) Zazdroszczę dalszych wakacji !

    OdpowiedzUsuń
  14. jakie to ładne :) i jak malinowo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej! :) FYI, wylądowałaś na mojej liście nominowanych blogów ;) http://sweetcorner8.blogspot.com/2012/09/versatile-blogger-award.html
    Miłego tygodnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. taka pyszna tarta z rana - marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  17. przez ciebie zgłodniałam;p

    OdpowiedzUsuń
  18. przepysznie rozpoczęłaś ten tydzień ,tarta wygląda przesmakowicie ! hehe

    OdpowiedzUsuń
  19. ta tarta wygląda przepysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tarta wygląda pysznie, szkoda, że sezon na maliny się kończy.
    Zazdroszczę Ci, że wakacje masz jeszcze przed sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, ja też bym chciała cieszyć się wolnym wrześniem :C

    OdpowiedzUsuń
  22. Tarta z malinami! <3
    Muszę kiedyś ją zrobić, bo świetnie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  23. mnie nie dotyczy 1. raz, ale jak widziałam dzieci ubrane na galowo to trochę żałowałam, że już jestem taka stara ;p
    bardzo fajna tarta! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale pyszności! Nasze ulubione malinki;D Super rzeczy robisz , fajnie się ogląda( a pewnie jeszcze lepiej smakuje)!
    Pozdrawiamy, www.babooshki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Aaaa, pyszności, aż ślinka cieknie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Poproszę przepis na tartę, bo świetnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję baaardzo ! ;))

      Usuń
  27. ja też dziś przeżywałam i żałowałam, że już mnie to nie dotyczy:<
    boskie śniadanko, tyle malin i jeszcze w takich pysznych rzeczach<3
    ooo, a kiedy jedziesz, na ile i dokąd dokładnie?:D a jak będzie? na pewno świetnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam tartę ale sama robić nie umiem :)

    OdpowiedzUsuń
  29. mmmm to ciaaacho <3 poproszę kawałek! ale pucharek też kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wpadam do ciebie na to pyszne śniadanko
    Zostało coś jeszcze??
    Oj czasem zazdroszczę tym,którzy szkołę mają już za sobą..

    OdpowiedzUsuń
  31. mmmmm, co za pychoty, uwielbiam takie pyszne śniadanka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Robisz świetne zdjęcia :) a na tartę chętnie bym wpadła! Zostało jeszcze?:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze jeden kawałek! ostatni! :)

      Usuń
  33. Razowej tarty nie jadłam nigdy. Twoja wygląda bardzo apetycznie,a ten pucharek, tak uroczy, że aż nie pasuje do poniedziałku ;) wygląda raczej na uczczenie sobotniego poranka ;)))Pięknie, Madziu! Aha, melduję, że kaszka na pudding kupiona!;) To widzę, że Panna wybywa z krakowskich klimatów ;) w takim razie udanego wyjazdu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  34. Tarta na śniadanie... Istna rozpusta!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Razowa tarta już dawno znajduje się na liście przepisów "do zrobienia"
    Po Twojej malinowej, na pewno zrobię taką tarte;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Te wakacje studenckie dla mnie są za długie i żyje już październikiem więc zazdroszczę rozpoczęcia roku czkolnego wszystkim.
    Obóz? Miłych przygotowań!

    OdpowiedzUsuń
  37. Odpowiedzi
    1. Bułgaria :) a dokładniej Albena :)

      Usuń
    2. Nigdy nie byłam.
      Ale dużo znajomych i owszem :).

      Usuń
    3. ja byłam kiedyś z rodzicami, ale jeszcze jako dziecko :) i bardzo mile wspominam :)

      Usuń
  38. Maliny rządzą :D a w takiej tarcie to po prostu cudeńko ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. I'm craving for the raspberry cake!^^ have a good week Magda! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  40. Oh, God... Czemu nie jesteś moją córką <3
    Myślałaś może o założeniu własnej knajpki ze śniadaniami ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własna knajpka ze śniadaniami? to brzmi jak spełnienie najgłębszych marzeń.
      może kiedyś..ale to takie odległe, nierealne wręcz się wydaje.
      póki co musi mi wystarczyć moja mała kuchnia i jadalnia, a zamiast gości - najbliższi oraz czytelnicy bloga :)

      Usuń
    2. Już sobie ją nawet wyobraziłam - niesamowite miejsce. Musisz to zrobić, po prostu musisz :)
      Śniadanie zawsze mi się kojarzyło z jajecznicą, kanapką, czy płatkami na mleku, a Ty pokazałaś mi śniadanie z zupełnie innej strony :) Wykorzystaj swój potencjał, chcę zjeść Twoje śniadanie!

      Usuń
    3. oj, takie komentarze jak Twoje mnie uskrzydlają :) naprawdę! dziękuję!
      a jeśli kiedyś, w dalekiej przyszłości pewnie, uda mi się spełnić to marzenie (ale się rozmarzyłam dzięki Tobie, ach!) będziesz moim pierwszym gościem! :)

      Usuń
    4. Nie ma rzeczy niemożliwych :)
      Już widzę ten szyld - breakfast's time! :) Pięknie <3

      Usuń
    5. i wszystko w pastelowych kolorach .. :)

      Usuń
  41. Mniaaam, smakowicie to wyglada ;)

    pinkaswag.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. We mnie rozpoczęcie roku na szczęście nie wzbudza żadnych emocji, jedyne co to muszę wstać w okolicach godziny 8 i zobaczyć czy mój młodszy brat w ogóle ruszył się z łóżka :) :) Cóż to za obóz? Ja jutro wybywam w góry, do zobaczenia! :) Mam nadzieję, ze jak wrócę, będę miała co nadrabiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ci zazdroszczę tej Bułgarii! Ja wybieram się na 3 dni w Beskid Śląski trochę połazić. Ty również baw się dobrze!

      Usuń
  43. Tak się patrzę na te smakowite zdjęcia i muszę przyznać, że zgłodniałam :) A to już bardziej pora na kolację, niż śniadanie... Więc może jutro pozwolę sobie na taką pyszną rozpustę... :)
    I pozwoliłyśmy sobie nominować Twój blog w Versatile Blogger Award, chociaż zauważyłam, że brałaś już w tym udział. W sumie nic dziwnego, bo same pyszności tu widzę! Ale i u nas nie mogło Cię zabraknąć, a nominacji nigdy za wiele! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jej kochana jak ja Ci zazdroszczę talentu kulinarnego;) Niestety nie posiadam takich umiejętności nad czym ubolewam ja i mój chłopak;)

    http://annaantje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Śniadanie wygląda jak i brzmi rewelacyjnie. :-) Baw się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam nadzieję, że masz racje i że gdzieś on jest;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Dzisiaj u wszystkich tarty z malinami ;)
    Tylko u mnie nie tak dietetyczna i nie tak ładnie wyglądająca.

    OdpowiedzUsuń
  48. Dieser himbeeren kuchen sieht toll aus! kisses chris

    OdpowiedzUsuń
  49. Moja przyjaciółka kiedyś piekła mi takie tarty, na kruchym spodzie, z kwaskowymi malinami. Idealna była taka mało słodka i krucha, niebiańskie śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  50. Wczoraj wróciłam z obozu z wolontariatem, było świetnie. Chętnie zjadłabym Twoją tartę :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Niesamowite jest to, że potrafisz zrobić z pozoru zwykłych rzeczy (jogurt z dodatkami) coś niesamowitego co chce się jeść i co cieszy oczy.
    Poza tym potrafisz wyczarować z podstawowych produktów takie cuda!
    Twój blog niesamowicie inspiruje!

    OdpowiedzUsuń
  52. Tarta cudowna, najchętniej bym ją zjadła teraz:)
    Początek września już od kilu lat nie jest dla mnie smutny, więc z uśmiechem na twarzy i ulgą obserwowałam na ulicy uczniów ubranych "na galowo". Też odezwały się wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Tarta wygląda wspaniale, strasznie podobają mi się zdjęcia i wygląd bloga , przepisy też super, pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Też miałam dziś malinki! W innym wydaniu, ale odniosły sukces! Zrobiłam coś jak sernik na zimno! Dałam spróbować komu trzeba - jutro będzie mój serniczek serwowany w jednej z warszawskich stołówek :)) Musiałam się pochwalić :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Ale zgłodniałam;P Dużo bym dała za kawałek takiej tarty, z mojej niestety nie zostało już nic...;P

    OdpowiedzUsuń
  56. Mniam mniam mniam, ale pyszności. A ja dzisiaj tylko kanapka z pasztetem (na szczęście pasztet domowy, zrobiony przez tatusia:).

    OdpowiedzUsuń
  57. Lubię eksperymentować z mikrofalówką ;)) posiłki zazwyczaj są wtedy bardzo szybkie:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Jak to pięknie wygląda! Nie mogę się napatrzeć na te jedzeniowe cuda i ich zdjęcia.
    Chciałam także poinformować, że Twój blog nominowałam do Versatile Blogger Award.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  59. Piękne śniadanie ;) raj dla podniebienia.
    I zazdroszczę obozu, ja juz nie pamiętam jak to jest pojechac na obóz lub kolonię. ;)

    OdpowiedzUsuń